Reklama

Kultura

Czasami warto poczekać

Bywa, że artyści potrzebują czasu, by zrealizować ten czy inny projekt. Raz deprymują ich okoliczności, kiedy indziej świadomość, że jeszcze nie nadszedł ten właściwy moment. To łączy oba niniejsze albumy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znakomita polska śpiewaczka Aga Wińska, czyli Agata Wiśniewska-Gołębiowska, która od lat dzieli czas między Belgię, gdzie zamieszkała przed laty, a Polskę, gdzie prowadzi działalność zarówno artystyczną, jak i pedagogiczną – wykładowca wyższych uczelni i kursów mistrzowskich, daje nam możliwość posłuchania mało znanej muzyki, fraz, które dla większości melomanów będą wręcz odkryciem. Jak mówi sama artystka, przedstawione nagranie pieśni Cécile Chaminade, z towarzyszeniem pianistki Moniki Del Rio, stanowią realizację długo planowanego projektu artystycznego.

Reklama

– Zarówno wybór, jak i kolejność utworów nie są tu przypadkowe. W moim zamyśle leżało stworzenie takiego ich układu, by razem stanowiły spójną opowieść – rozważania nad życiem i uczuciowością kobiety na przestrzeni mijających lat. Prezentowany program podzieliłam na trzy części, nazwane przeze mnie odpowiednio: Pierwsza miłość; Gorycz rozczarowań; Samotność. Niektóre z wykorzystanych przez kompozytorkę wierszy napisane są dla kobiety. W kilku przypadkach dokonałam minimalnej korekty tekstów, tak by podmiot liryczny wystąpił w rodzaju żeńskim. Przeważającą większość stanowi jednak poezja odpowiednia zarówno dla wykonawczyni, jak i dla wykonawcy, zaś jedyną pieśnią, która pozostaje zdecydowanie męską wypowiedzią, jest pierwszy utwór programu – Nuit étoilée, co rozumiem jako powtarzanie w myślach czarownych słów usłyszanych od ukochanego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kompozytorką cyklu pieśni jest Cécile Louise Stéphanie Chaminade (1857 – 1944), której życiorys mógłby służyć za scenariusz filmu. Z jednej strony była protegowaną samego Georges’a Bizeta, z drugiej – czasy uniemożliwiały jej spełnienie się w roli artystki (pochodziła z szanowanej, burżuazyjnej rodziny). Nieszczęśliwa, platoniczna miłość i krótkotrwałe małżeństwo z o wiele starszym mężczyzną, silne przeżycie odejścia ojca, męża i matki, ale i wielkie sukcesy jej dzieł symfonicznych i operowych i wreszcie koszmar wojny – to wszystko stało ze sobą w kontraście. Kobieta sukcesu, ale i kobieta naznaczona traumą (niosąc pomoc w czasie wojny, ranna, straciła nogę w wyniku gangreny). Przyjaciółka królowej Wiktorii, chyba – jak to się mówi – urodziła się nie w swoich czasach. Dobrze, że została muzyka, która w osobie Agi Wińskiej znajduje wybitną interpretatorkę. Śpiewaczka genialnie radzi sobie z repertuarem dramatycznym i choć debiutowała rolą Królowej Nocy w Mozartowskim Czarodziejskim flecie (Warszawska Opera Kameralna), to dzisiaj chyba właśnie te rozedrgane emocjami frazy są jej środowiskiem naturalnym. Osobiście upatruję w tym siłę albumu Espoir – pięknego, artystycznie doskonałego, dopieszczonego pod każdym względem.

Reklama

Na album Rafała Blechacza musimy natomiast poczekać do 3 marca. Wówczas krążek pod wszystko mówiącym tytułem Chopin będzie mieć swoją światową premierę. A co tu ukrywać, od XV Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie (2005 r.), który w znakomitym stylu wygrał, Polak jest gwiazdą światowego formatu. Jak zdradził, dobór zawartych na albumie kompozycji nie był przypadkowy.

– Te utwory były mi bliskie na długo przed ich nagraniem. Dzisiaj mam większą swobodę w stosowaniu rubato, większych kontrastów dynamicznych i odcieni emocjonalnych, a także być może odważniej podchodzę do niektórych pomysłów. Nie chciałem więc dłużej czekać z wejściem do studia.

A co znajdziemy na płycie? Są Sonaty nr 2 i 3 oraz Nokturn op. 48 nr 2 i Barkarola op. 60. Przypomnijmy, że to właśnie w drugiej sonacie znajduje się słynny Marsz żałobny (cz. III). A nabiera to rangi symbolu, zwłaszcza gdy w płytowej wkładce artysta mówi: „Myślę, że ma to szczególne znaczenie w tym trudnym czasie. Mieliśmy pandemię, a teraz jest wojna na Ukrainie. Tak wielu ludzi zginęło”.

Co tu ukrywać, czeka nas muzyczna uczta.

2023-02-07 13:52

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Międzypokoleniowy most Joachima

Aby zrozumieć fenomen najnowszej płyty Joachima Mencla, trzeba włączyć wsteczny bieg i cofnąć się przynajmniej o kilka wieków. Ten charyzmatyczny artysta nagrał album na lirze korbowej, instrumencie wpisanym już w średniowieczną muzykę.

Fenomen krążka Etno Machina (bo taki nosi tytuł) tłumaczy np. fakt, że lira korbowa to piękny kawał historii (oczywiście, historii z lirnikami), uwieczniona została w postaci płaskorzeźby na Portalu Chwały katedry w Santiago de Compostela. A mówimy o dziele sztuki z XII wieku! Pierwsze ikonograficzne pojawienie się liry odnajdujemy w Hortus deliciarum (dzieło o charakterze encyklopedycznym). Jego autorka – Herrada z Landsbergu była przeoryszą Klasztoru św. Odylii w Alzacji. Mamy tu do czynienia z XII-wiecznym florilegium (dopuszczalne jest również określenie: chrestomatia), pisanym w latach 1116-32. Pierwsza wzmianka o charakterze stricte pisanym pochodzi z Quomodo organistrum construatur, czyli z traktatu powstałego w XIII wieku w Klasztorze Benedyktynów w Cluny. Oczywiście, sam instrument miał różny strój poszczególnych strun (w zależności od tego, gdzie występował), ewoluował, pierwotnie był też kilkukrotnie większy od dzisiejszego, a obsługiwało go dwóch lirników. Jeśli chodzi o Polskę, pierwsza wzmianka pojawia się w XVII wieku – wynika to z badań historycznych Anny Bednarskiej i jej publikacji Z przeszłości liry korbowej w Polsce. W 1611 r. pamiętnikarz Samuel Maskiewicz opisał lirę korbową w Diariuszu, a widział takową na weselu w Moskwie. Niespełna 50 lat później jej ślad odnajdujemy na dworze Lwa Sapiehy, którego włości odwiedził lirnik wiejski Zygmunt Parzycki.
CZYTAJ DALEJ

Między autorytetem a nadużyciem. Sprawa o. Kazimierza L.

2026-04-24 22:41

Adobe Stock

W ostatnim czasie media zwracają uwagę na sprawę o. Kazimierza L., misjonarza oblatów, profesora teologii i wieloletniego lidera wspólnoty „Umiłowany i umiłowana”. Jak poinformował Zbigniew Nosowski w swoim najnowszym materiale opublikowanym na portalu Wiez.pl, wrocławska prokuratura postawiła zakonnikowi poważne zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego dwóch osób, w tym jednej małoletniej. To kolejny etap sprawy, która od wielu miesięcy budzi wiele emocji oraz stawia pytania o odpowiedzialność animatorów wspólnot i ich zależności na osoby, dla których stają się przewodnikami duchowymi.

Sprawa o. Kazimierza L. światło dzienne ujrzała w 2024 roku, gdy powstała wewnętrzna komisja powołana przez Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Wskazała ona na poważne nadużycia duchowe w prowadzonej przez zakonnika wspólnocie. W raporcie, do którego dotarła „Więź”, opisano mechanizmy kontroli, zawłaszczania relacji i budowania zależności, które “przysłaniały obraz Boga i prowadziły do toksycznych więzi”.
CZYTAJ DALEJ

Rycerze Kolumba pielgrzymowali do św. Józefa w Kaliszu

2026-04-25 19:08

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

Kalisz

Materiał prasowy

Po raz drugi Rycerze Kolumba w Polsce wraz z rodzinami pielgrzymowali do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, powierzając swoją misję Opiekunowi Świętej Rodziny.

Po raz drugi Rycerze Kolumba w Polsce wraz z rodzinami pielgrzymowali do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Konferencję przybliżającą postać Świętego Józefa wygłosił brat w Rycerstwie, ks. prof. Rafał Kamiński CSMA.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję