Po wakacyjnej przerwie w pw. parafii św. Klemensa w Ustroniu ruszyły spotkania z cyklu: „Podróż życia”. Jak podkreśla pomysłodawca spotkań – duszpasterz rodzin dekanatu wiślańskiego ks. Mirosław Szewieczek, spotkania odbywają się raz w miesiącu w atrakcyjnej formie, która ma na celu stworzyć okazję do spotkań z ludźmi mającymi podobne pytania, ale także z zaproszonymi na tę okazję gośćmi: autorytetami potrafiącymi wysłuchać, pomóc i znaleźć rozwiązanie.
– Obecny czas jest kontynuacją wcześniejszych spotkań. Zależało nam, aby dać alternatywę rodzinom chrześcijańskim, które chcą posłuchać coś wartościowego nt. wychowania dzieci, relacji interpersonalnych w rodzinie i małżeństwie, ale ujętego z perspektywy wiary. Chcieliśmy też przygotować spotkania w aspekcie zdrowotnym, żeby uczestnicy mogli zobaczyć, w jaki sposób można przeżywać swoje życie bardziej świadomie pod względem żywienia, dbania o rodzinę i jej zdrowie nie tylko psychiczne, ale również fizyczne – mówi ks. Mirosław Szewieczek.
14 października odbyło się pierwsze po wakacyjnej przerwie spotkanie w ramach „Podróży życia”. Tym razem organizatorzy zaprosili serafitkę s. Sancję Gach. – Trzeba rozkochać się w słowie Pana, a przez to poznajesz siebie. Pan stopniowo wypala, kruszy w nas przestrzenie, które wymagają przemiany. W serca wlewa miłość Bożą, przez to nawiązuje się więź, relacja z Panem, który jest Bogiem słowa, a nie Bogiem wyobrażeń – ten obraz trzeba zburzyć, gdyż on blokuje drogę do zmian – mówiła s. Sancja, zachęcając do skupienia się na sakramentach. Dodała, że tak ukształtowany rodzic może swoje wartości przekazać dziecku i zbudować trwały fundament rodziny. – S. Sancja położyła mocny akcent na codzienne czytanie Słowa Bożego i niesmucenie się, jeśli czegoś nie rozumiemy. Podkreślała: „Słowo czyta ciebie”. S. Sancja to niezwykła Boża osoba, która umie przekazać piękne i ważne treści – mówi Beata Jung-Nikliborc, jedna z osób angażujących się w organizację „Podróży życia”.
Najbliższe spotkania zaplanowano na 11 listopada – psycholog Agnieszka Wojtas opowie o komunikacji w rodzicie i 16 grudnia – autor książek o zdrowym odżywianiu Marek Zaremba poprowadzi warsztaty wokół tematu: „Post i odżywianie w życiu św. Hildegardy”. Rozpoczęcie wszystkich spotkań o godz. 15. W ramach każdego przerwa na poczęstunek i zakończenie Mszą św. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych do Ustronia.
W środę, 19 kwietnia 1944 r., o świcie wartownicy z miejscowej samoobrony, pilnujący bezpieczeństwa mieszkańców Rudki, jak zwykle rozeszli się do domów. Wtedy okrążyła wieś sotnia «Zalizniaka», wsparta w tym dniu przez bojówki UNS z Nowego Sioła, Gorajca, Lublińca Nowego i Starego, Łówczy i Podemszczyzny. Dramat rozegrał się według przyjętego przez napastników scenariusza. Do przysiółka Wola pod budynek szkoły wjechały od strony Chotylubia dwie furmanki z przebranymi w niemieckie mundury Ukraińcami. Sołtysowi Bazylemu Kalinowiczowi wydano rozkaz, żeby zwołać zebranie w miejscowej szkole. Ten zorientował się, że to podstęp, gdy powiadamiał o tym mieszkańców, padły pierwsze ofiary. Rudczanie rzucili się do ucieczki. Część z nich została zatrzymana na terenie wsi. Nikt nie stawiał oporu. Napastnicy podpalili zabudowania, które przeważnie były kryte strzechą. Niektórzy z mieszkańców schowali się w piwnicach i domowych kryjówkach. Większość nich spłonęła żywcem lub udusiła się dymem. (…) Wiele osób ukryło się w głębokim jarze, nieopodal przysiółka Wola, jednak Ukraińcy odnaleźli ich tam. Spośród zgromadzonych w jarze ludzi wyselekcjonowano mężczyzn powyżej 16 lat i rozstrzelano ich. Jeden z upowców brutalnie odepchnął 10-letnią Janinę Mazurkiewicz od jej ojca Marcina i zastrzelił go. Następnie napastnicy rozstrzelali…” (autor książki podaje ich imiona i nazwiska) te fakty tak zapisał historyk z Cieszanowa Tomasz Róg w wydanej niedawno książce „Rudka zarys dziejów wsi dziś nieistniejącej”. Tak, tego dnia zginęło 65 mieszkańców Rudki, spalono wszystkie domostwa. Rudka przestała istnieć. A była to wieś polska (mieszkał w niej tylko 1 Ukrainiec), wśród otaczających ją miejscowości o przewadze ludności ukraińskiej. Wieś, która w 1880 r. liczyła 60 domów, w których żyło 339 mieszkańców., a w 1905 r. zamieszkiwało 432 wiernych wyznania rzymskokatolickiego. Rudka swoją nazwę wywodzi od niewielkiego zakładu metalurgicznego pozyskującego żelazo z przetapianych rud darniowych, wydobywanych z pobliskich torfowisk. Dziś tam, gdzie była wieś, stoi tylko kamienny krzyż upamiętniający zniesienie pańszczyzny w 1848 r. oraz kapliczka w lesie. Przy drodze z Chotylubia do Nowego Brusna ustawiono duży głaz i krzyż oraz umieszczono tablicę z nazwiskami ofiar. Ten pomnik 31 maja 1994 r. poświęcił bp Tadeusz Pieronek. Przy tym pomniku, stojącym na granicy gminy Cieszanów i Horyniec Zdrój, w drugą niedzielę maja co roku spotykają się mieszkańcy, nie tylko tych gmin, ale także byli mieszkańcy Rudki rozproszeni po kraju, których z roku na rok jest coraz mniej. Spotykają się na modlitwie i by zaświadczyć, że pamiętają o swoich rodakach bestialsko zamordowanych. Książka o Rudce jest kolejnym pomnikiem pamięci, zapisanym na papierze, by ocalić od zapomnienia tragiczną przeszłość. Publikacja, napisana w oparciu o dokumenty i wspomnienia naocznych świadków, jest istotnym przyczynkiem do wyjaśnienia niełatwych stosunków polsko-ukraińskich z lat 1943-1947. Przy okazji Tomasz Róg prostuje kłamstwa, jakie pojawiły się w publikacjach ukraińskich o napaści UPA na Rudkę jako akcji odwetowej za rzekome przewiny miejscowych Polaków wobec Ukraińców. Pisze się w nich o współpracy rudczan z niemieckim okupantem i wydawaniu ukraińskich działaczy niepodległościowych w ręce Niemców, by wykazać, że Polacy byli winni tego, co ich spotkało. Tymczasem Rudka jest jednym z przykładów realizowanej przez UPA czystki etnicznej, wypróbowanej już na Wołyniu, a potem realizowanej w Małopolsce Wschodniej.
“Wielkopostna Czwórka” - Ciekawe propozycje na Wielki Post
2026-01-28 18:35
ks. Łukasz
mat. pras
Podczas konferencji prasowej tzw. “Wielkopostnej Czwórki” zaprezentowano cztery ogólnopolskie inicjatywy towarzyszące wiernym w czasie Wielkiego Postu: Ekstremalną Drogę Krzyżową, Zdrapkę Wielkopostną, akcję „Misjonarz na Post” i Jałmużnę Wielkopostną Caritas Polska.
Wprowadzenie do konferencji wygłosił o. Leszek Gęsiak SJ, jezuita i rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, który przedstawił założenia roku duszpasterskiego odbywającego się pod hasłem: „Uczniowie-Misjonarze”,– Ideą spinającą wszystkie inicjatywy, które są podejmowane w tym czasie, jest między innymi rok liturgiczny i program duszpasterski, który każdego roku jest przygotowywany dla Kościoła w Polsce – wyjaśniał o. Gęsiak. Hasło nowego roku duszpasterskiego należy rozumieć w sposób precyzyjny i teologicznie spójny. – “Uczniowie-misjonarze” piszemy z łącznikiem. To jest jedno słowo. To nie jest zestawienie: uczniowie i misjonarze, uczniowie albo misjonarze, uczniowie oraz misjonarze. Nie. To jest jedno słowo, jedna tożsamość: uczeń, który jest misjonarzem. To hasło stanowi kontynuację programów duszpasterskich z ostatnich lat, inspirowanych synodem o synodalności oraz wezwaniem papieża Franciszka do odnowy Kościoła. Wpisuje się także w duchowe owoce Roku Świętego 2025, który był Rokiem Nadziei i przypominał nam, że każdy wierzący ma być znakiem nadziei dla świata.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.