Ostatnio niektórzy naukowcy, m.in. prof. Chris Rapley, który jest dyrektorem słynnego londyńskiego Muzeum Nauki (zob. stronę internetową: www.sciencemuseum.org.uk), trąbią z całych sił, że grozi nam przeludnienie. Ich zdaniem, trzeba jak najszybciej ograniczyć liczbę homo sapiens. Postulat ten pozostawiam bez komentarza. Tymczasem brytyjska agencja, m.in. zajmująca się regulacją badań naukowych nad ludzkim płodem, The Human Fertilisation and Embryology Authority www.hfea.gov.uk wyraziła zgodę na tworzenie ludzko-zwierzęcych zarodków w celach badawczych (za każdym razem naukowcy muszą uzyskać jej pozwolenie). Ma to pomóc w leczeniu chorób Alzheimera i Parkinsona. Cytoplazmatyczne embriony, czyli zarodki hybryd ludzko-zwierzęcych, wytwarza się za pomocą połączenia ludzkich komórek z żeńskimi komórkami zwierząt. Jądro naszej komórki, które zawiera nasz kod DNA, przenoszone jest do zwierzęcego jaja (wcześniej z niego usuwa się właściwy mu materiał genetyczny). Na skutek tego powstaje w 99, 9 procentach „ludzka” kreatura. Następnie po kilku dniach pobiera się z niej komórki macierzyste, które interesują badaczy. Hybrydy mają być niszczone po dwóch tygodniach. Przewodniczący Papieskiej Akademii Życia bp Elio Sgreccia nazwał ten pomysł potwornym aktem przeciwko ludzkiej godności. Nic dodać, nic ująć. Trzeba zrobić wszystko, aby książkowe fantazje Herberta George’a Wellsa („Wyspa doktora Moreau”) i późniejsze filmy powstałe na ich podstawie nie przybrały kiedyś realnych kształtów.
Trwa proces beatyfikacyjny 17-letniego Szkota, Joe Wilsona, który zmarł nagle w 2011 roku. Prowadzony przez niego dziennik stał się inspiracją dla wielu ludzi na całym świecie.
„Zawsze będę blisko Boga, ponieważ On jest najważniejszy w moim życiu” - to cytat z pamiętnika Joe Wilsona, który prowadził od 14. roku życia. W listopadzie ubiegłego roku szkoccy biskupi formalnie zatwierdzili otwarcie jego procesu beatyfikacyjnego.
Parafia pw. św. Ignacego Loyoli i św. Andrzeja Boboli
Nowe sanktuarium zainaugurowało działalność
Kościół pod wezwaniem św. Ignacego Loyoli i św. Andrzeja Boboli w Jastrzębiej Górze, prowadzony przez oo. jezuitów, 4 stycznia został ustanowiony sanktuarium przez metropolitę gdańskiego abp. Tadeusza Wojdę. W sobotę, 31 stycznia nastąpiła oficjalna inauguracja działalności sanktuarium.
Podziel się cytatem
- zauważył w homilii o. Bogusław Steczek SJ, który przewodniczył Mszy św. inaugurującej działalność sanktuarium św. Ignacego w Jastrzębiej Górze. Imię zakonne, które przyjął Inigo Lopez de Loyola, czyli Ignacy, pochodzi od słowa „płomień”. Okazało się ono prorocze, bo ten święty był dla wielu osób jak ogień, który rozjaśnia, ogrzewa, pociesza i prowadzi. Bycie „płomieniem” dla ludzi pogrążonych w ciemnościach, błędach i smutku to także zadanie wszystkich nas, wierzących w Chrystusa - zauważył kaznodzieja.
W nocy z soboty na niedzielę temperatura w kraju wyniosła od minus 25 do minus 8 st. C. Służby apelują o zwracanie uwagi na osoby zagrożone wychłodzeniem.
Polska jest pod wpływem rozległego wyżu, który swoim zasięgiem obejmuje większość Europy. Przynosi on arktyczne, kontynentalne masy powietrza.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.