Reklama

Na temat...

Patrioci?

Niedziela Ogólnopolska 48/2006, str. 27

Krystian Brodacki
Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte Znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych

Krystian Brodacki<br>Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte Znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Według badań przeprowadzonych przez jedną z gazet codziennych, aż 93 proc. Polaków uważa się za patriotów! Wynik ten - jeżeli wiarygodny - należałoby uznać za wspaniały i zarazem za kompletną klęskę różnych „wychowawców narodu”, którzy przez kilkanaście lat usiłowali ów naród przekonać, że patriotyzm to zwietrzałe XIX-wieczne pojęcie, podobnie jak Ojczyzna i takie jej śmieszne akcesoria, jak hymn czy godło...
Jak jednak poznać, że ktoś jest patriotą? Nie jesteśmy zagrożeni wojną (kiedy to miarą patriotyzmu byłaby liczba ochotników gotowych iść na front), zatem trzeba by określić jakieś inne, mniej spektakularne kryteria, np. stosunek do wspólnego powszechnego dobra, jakim jest Polska i jej przyszłość. Czy bezpardonowa walka o władzę, wydana przez Platformę Obywatelską tym, z którymi przegrała poprzednie wybory, walka zupełnie nieczuła na jakiekolwiek merytoryczne czy logiczne argumenty, może być uznana za objaw troski o wspólne dobro? Nie wydaje mi się. Ale w wyborach samorządowych ta właśnie partia uzyskała - według wstępnych sondaży (piszę te słowa 13 listopada) - ponad 40 proc. głosów. Czy jest to dowód patriotyzmu Polaków, czy nie? A może po prostu słowo „patriotyzm” dla każdego z nas co innego znaczy? Ale jeśli tak, to co?
Nie dam żadnej łatwej odpowiedzi, bo jej nie znam. Natomiast są pewne zewnętrzne formy okazywania swego patriotyzmu, może nie najważniejsze, ale istotne: mam na myśli wywieszanie flag państwowych z okazji takich świąt narodowych, jak 3 Maja czy 11 Listopada. Niewielki to wszak wysiłek, a mówi dużo...
Jak co roku, chodziłem ulicami Krakowa w Dzień Niepodległości i biało-czerwonych flag na domach dostrzegłem dramatycznie mało (pomijam zarządzone przez władze dekoracje Szlaku Królewskiego od Wawelu po Grób Nieznanego Żołnierza). By nie być gołosłownym: zadałem sobie trud i dokonałem szczegółowej wizji lokalnej na jednej z najruchliwszych ulic Starego Miasta - Sławkowskiej. Liczy ona 32 budynki, w większości prywatne. Flagi wisiały na zaledwie trzynastu domach, w tym - na pięciu budynkach należących do instytucji: parafii św. Marka, Polskiej Akademii Umiejętności, hotelach Saskim i Grand oraz Klubie Dziennikarza. Jeśli je odliczymy, pozostanie nam osiem prywatnych budynków oflagowanych. Ogromna większość właścicieli posesji przy ul. Sławkowskiej (ok. 70 proc.!) po prostu zbojkotowała Dzień Niepodległości.
Na pewno nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków na podstawie jednej tylko ulicy, ale na pierwszy rzut oka na innych było podobnie, jeśli nie gorzej - na przykład w wielkich blokowiskach, gdzie czasem tylko jakaś samotna chorągiewka łopotała z czyjegoś okna. Gdzie tych 93 procent patriotów?!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

List otwarty do Barbary Nowackiej: Stop deprawacji polskich dzieci!

2026-03-11 13:48

[ TEMATY ]

edukacja zdrowotna

Barbara Nowacka

PAP/Adam Warżawa

Barbara Nowacka

Barbara Nowacka

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka wystosowało list otwarty do minister edukacji Barbary Nowackiej z apelem o rezygnację z planów wprowadzenia od 1 września 2026 r. obowiązkowego przedmiotu „Edukacja zdrowotna”. Autorzy listu domagają się poszanowania praw rodziców oraz przywrócenia do podstawy programowej przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”.

w związku z zapowiedziami medialnymi Pani Minister o wprowadzeniu od 1 września 2026 r. obowiązkowej „Edukacji zdrowotnej”, domagamy się respektowania praw polskich rodziców i przypominamy:
CZYTAJ DALEJ

Pierwszeństwo ma życie uporządkowane według słowa, a dopiero potem prowadzenie innych

2026-02-13 10:16

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Deuteronomium otwiera się mową Mojżesza na stepach Moabu, tuż przed wejściem do ziemi. W Pwt 4 pada wezwanie do słuchania i wprowadzania w czyn „ustaw” i „praw”. Hebrajskie terminy (ḥuqqîm, mišpāṭîm) obejmują normy kultu i zasady życia społecznego. Tekst mówi o mądrości widocznej „w oczach narodów”. W świecie starożytnego Bliskiego Wschodu kodeksy prawne bywały pomnikiem władcy. Tutaj mądrość narodu ujawnia się w posłuszeństwie Bogu i w sposobie życia, który inni potrafią rozpoznać jako „rozumny” (ḥokmâ, bînâ). Mojżesz występuje jako świadek, który „nauczył” i „pokazał”, a nie jako autor prywatnej teorii. W najbliższym kontekście stoi też zakaz dokładania i ujmowania, co chroni naukę przed manipulacją (Pwt 4,2). Wyjątkowość Izraela zostaje opisana przez bliskość Boga. Lud ma Boga, który bywa „przy nim” w chwili wołania. Ten motyw prowadzi do pamięci o wydarzeniach, które „widziały oczy”, i do czujności wobec własnego wnętrza. Hebrajskie „strzec” (šāmar) niesie sens pilnowania i ochrony. Wiara jest przekazywana w opowieści rodziny: „synom i wnukom”. List Barnaby przywołuje Pwt 4,1 w formie parafrazy i na tej podstawie odczytuje przepisy Mojżesza w sensie duchowym, widząc w nich także obraz postaw moralnych. Atanazy w mowie przeciw arianom przytacza Pwt 4,7, aby pokazać różnicę między stworzeniem, do którego Bóg „zbliża się”, a Synem, który trwa „w Ojcu”. Klemens Aleksandryjski cytuje Pwt 4,9 („strzeż się samego siebie”) jako biblijne wzmocnienie wezwania do samopoznania (gnōthi seauton).
CZYTAJ DALEJ

List Józefa Ulmy do Rodziców

2026-03-11 20:56

[ TEMATY ]

Ulmowie

bł. rodzina Ulmów

BP KEP

W związku ze zbliżającą się rocznicą śmierci błogosławionej Rodziny Ulmów ukazała się książka „ULMOWIE. Rękopisy”, zawierająca niepublikowane dotąd zapiski, listy oraz fotografie dokumentujące życie Józefa i Wiktorii Ulmów. Publikacja oparta jest na autentycznych materiałach z lat 1921–1944 i pozwala spojrzeć na historię rodziny z Markowej z niezwykle osobistej perspektywy – poprzez ich własne słowa, notatki oraz rodzinne dokumenty.

W książce znalazły się m.in. prywatne zapiski Józefa Ulmy, jego listy, refleksje z okresu służby wojskowej, a także świadectwa zainteresowań nauką i edukacją dzieci. Całość uzupełniają niepublikowane dotąd fotografie pokazujące codzienność rodziny. Szczególnym symbolem publikacji jest dopisek „Tak”, zapisany ołówkiem przez Józefa Ulmę na marginesie rodzinnej Biblii przy przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Dla wielu badaczy i biografów to właśnie ten fragment Pisma Świętego stał się duchowym mottem życia rodziny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję