Parafia w centrum miasta
Parafia Świętych Benedykta i Andrzeja Świerada - położona w centrum miasta, niedaleko Szpitala im. Biegańskiego przy ul. Mickiewicza - jest wspólnotą stosunkowo młodą i na tzw. dorobku, buduje bowiem świątynię. Na jej terenie mieszka 2200 osób, w większości katolików, choć można tu spotkać także adwentystów, zielonoświątkowców i świadków Jehowy. Dość liczna jest też grupa osób, które nie identyfikują się z żadną religią. Taką parafię określa się mianem trudnej, choć coraz częściej miejskie wspólnoty mają podobne problemy duszpasterskie. Gospodarzem miejsca jest znany wśród swych parafian z energii i pracowitości ks. Sławomir Bartoszuk, a obowiązki wikarego od kilku miesięcy pełni ks. Grzegorz Płaneta.
Wizytacja kanoniczna
Reklama
Zgodnie z prawem kanonicznym raz na 5 lat każda parafia w archidiecezji winna być odwiedzona przez pasterza miejscowego Kościoła. Cel tej wizyty nie jest wyłącznie kurtuazyjny, bowiem podczas jej trwania sprawdzane są księgi parafialne, formy i zakres pracy duszpasterskiej, a także osiągnięcia, jakimi może pochwalić się wizytowana wspólnota. Parafia pw. Pierwszych Polskich Pustelników Benedykta i Andrzeja Świerada w Częstochowie wizytę kanoniczną Pasterza Kościoła częstochowskiego abp Stanisława Nowaka przeżywała w ostatnim miesiącu minionego roku. Księdzu Arcybiskupowi towarzyszył proboszcz parafii pw. św. Jakuba, dziekan dekanatu św. Zygmunta - ks. prał. Józef Franelak.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Spotkanie z Pasterzem
Spotkania Księdza Arcybiskupa z wiernymi odbywały się podczas czterech niedzielnych Mszy św. Arcypasterz udzielił grupie młodzieży sakramentu bierzmowania, dokonał pierwszego w historii parafii poświęcenia murów świątyni, spotkał się z członkami Żywego Różańca i rodzinami. W homiliach nie tylko przypominał, by żyć wedle przykazań i w Bogu odnajdywać odpowiedzi na istotne pytania, ale komentował trudną rzeczywistość, próbując wesprzeć duchowo ludzi bezrobotnych, a tych na terenie parafii nie brakuje - zagubionych, samotnych, próbujących odnaleźć swoje miejsce w świecie. We wszystkich wypowiedziach Ksiądz Arcybiskup gratulował duszpasterzom i wiernym zapału, z jakim wznoszą funkcjonalną i estetyczną świątynię, zachęcał do dalszego wysiłku i podobnej do dotychczasowej efektywności działań.
Wizyta w szpitalu
Reklama
Niedziela nie była jedynym dniem wizytacji kanonicznej. Kilka dni później Arcypasterz powrócił do parafii Świętych Benedykta i Andrzeja Świerada, by odwiedzić pobliski szpital i przedszkole. W szpitalu obowiązki kapelana pełni, obecny w parafii niemal od początku jej istnienia (1991 r.), lubiany przez pacjentów, ceniony za cierpliwość i dobre serce, ks. kan. Ryszard Stefański. Spotkanie rozpoczęła Msza św., odprawiona w niewielkiej szpitalnej kaplicy wypełnionej chorymi oraz ich opiekunami: lekarzami i pielęgniarkami. Ksiądz Arcybiskup poprosił później lekarzy o możliwość odwiedzenia pacjentów w szpitalnych salach. Został zaproszony na oddziały neurologiczny i rehabilitacji oraz sale operacyjne. Pasterz diecezji nie szczędził chorym słów pocieszenia i wsparcia, szczodrze błogosławił, rozdawał obrazki i życzył powrotu do domów na święta Bożego Narodzenia.
Odwiedziny w przedszkolu
Zupełnie inna w nastroju była wizyta w przedszkolu integracyjnym, które opiekuje się zarówno dziećmi zdrowymi, jak i niepełnosprawnymi. Nieco zasmuconego widokiem cierpienia i chorób Księdza Arcybiskupa niemal rozbroił wesoły, gromki i po dziecięcemu radosny śpiew maluchów, które momentalnie obstąpiły Arcypasterza z pytaniem, dlaczego nie przyszedł do nich w "stroju św. Mikołaja". Dostojnego Gościa zaproszono następnie do największej w przedszkolu sali, by wśród świątecznej dekoracji zaprezentować specjalnie przygotowany program artystyczny, po którym nastąpiła dość długa rozmowa Arcypasterza z kilkulatkami, zdolnymi, jak wiadomo, do zadawania arcytrudnych pytań.
Początek drogi
Reklama
Proboszcz parafii Świętych Benedykta i Andrzeja Świerada - ks. Sławomir Bartoszuk twierdzi, że ogrom już wykonanej w parafii pracy, nie tylko tej materialnej, ale i duchowej, to dopiero początek drogi. Kościół, zaprojektowany przez architekt inż. Janinę Dunal, wymaga jeszcze wielu prac wykończeniowych. Budowany przez firmę "Kar-Bud" Karola Pilchowca, pod kierunkiem inż. Piotra Nabiałka i nadzorem inż. Bogdana Trycha, powstaje wyłącznie z ofiar parafian i dobroczyńców, co umożliwia korzystanie z kredytu bankowego. Do dziś wspominany jest przez parafian dzień, w którym odprawiono w nowym kościele pierwszą Mszę św. - Wielki Czwartek 2000 r. Kościoła (jeszcze bez drzwi wejściowych) w przeddzień tego wydarzenia nocą pilnował Ksiądz Proboszcz wraz z nieodłącznym psem Brutusem i przyjacielem Tadeuszem. "Biedny to był Wieczernik - wspomina dziś ks. Bartoszuk - ale nasz! Tak długo wyczekiwany, wymodlony...".
To już inna parafia
Od kiedy funkcjonuje świątynia i budynek duszpasterski, jest to
już inna parafia. Działa tu wspólnota Żywego Różańca, licząca 13
róż, Akcja Katolicka, dbająca o czystość w świątyni, młodzi ludzie
zapisują się do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, osoby przygotowujące
się do bierzmowania odbywają kilka razy w tygodniu spotkania w małych
grupach, a dzieci w każdy piątek spotykają się w świątyni na rozmowie,
modlitwie, zabawie.
Poprzedni wikary - ks. Grzegorz Ułamek, kapłan-dziennikarz,
zainicjował wydawanie gazetki parafialnej pt. Dobra Nowina, która
dobrze spełnia swoją rolę informacyjną. Biuletyn służy także do cotygodniowych
rozliczeń finansowych. Ks. Bartoszuk ma zwyczaj zamieszczać tam rejestr
wykonanych w minionym okresie prac budowlanych, ich koszt i stan
parafialnych finansów. Wiele osób ta jawna "polityka finansowa parafii"
przekonała do bliższej z nią współpracy.
Wzajemna pomoc
Parafia, co także nie pozostaje bez echa wśród wiernych, stara
się pomagać biednym i bezrobotnym. W kancelarii można zostawić oferty
dorywczej pracy, np. wrzucanie do piwnicy węgla, sprzątanie mieszkania,
mycie okien, robienie zakupów itp. Ksiądz Proboszcz, który doskonale
zna swoje owieczki, potrafi znaleźć odpowiednią, godną zaufania osobę.
Niestety, zarówno ofert pracy, jak i chętnych do jej wykonania nie
ma ostatnio zbyt wielu, ale sama inicjatywa i chęć pomocy bezrobotnym
wydaje się cenna i sprawdzona w wielu miejscach Polski.
Nie dziwi więc fakt, że w tygodniu na wieczorną Mszę św.
przychodzi coraz więcej wiernych, często takich, którzy do niedawna
zwyczajowo odwiedzali świątynię tylko w niedzielę. Szukają odpowiedzi
na nurtujące pytania, a codzienne homilie w wielu wypadkach dają
im taką odpowiedź. Ksiądz Proboszcz, człowiek także praktyczny, wykorzystuje
te okazje, głosząc katechezy dla dorosłych.