Latem z ziemi, wody i powietrza zaczynają wychodzić stwory, o których nie śniło się matkom wysyłającym swoje pociechy na kolonie i obozy. To poważna sprawa - piszą gazety. Pociechy pocieszają, że
to tylko kleszcze. One są niczym wobec bajek, które oglądają w Internecie (kochani rodzice, tutaj mamy kochany Internet!). Wyobraźcie sobie kolorowy wiatraczek, którym bawi się pluszowa wiewiórka, nagle
zamienia się w piłę tarczową. Jej ostrza szybko szatkują twarz wrzeszczącego zwierzątka. Oko upada na podłogę z chlupotem, twarz rozpryskuje się na ścianie, no w ogóle mocna scena. Super. A wy ciągle
o tych kleszczach. Wiemy, ryjek kleszcza to szereg zębów, którymi przytrzymuje swe ofiary. Kształt i budowa ryjka przypominają pompę ssącą. Wysysając krew, kleszcz przenosi zarazki kleszczowego zapalenia
mózgu i boreliozy. Na ofiary czyha, siedząc na drzewach, skąd znienacka spada - najczęściej za kołnierz. Spotyka się też gatunki żerujące na łąkach. Dlatego, kochani rodzice, my nigdzie nie wychodzimy.
Zresztą ciągle pada i jest zimno. Jutro opiszemy nową bajkę. A wy co oglądacie w telewizji? Pewnie znowu na okrągło wiadomości. Znowu te zmasakrowane trupy, uśmiechnięte gęby gangsterów. Jak zwykle ktoś
znowu brednie wygaduje, gdzieś coś znowu zaiskrzyło się i wybuchło. Ktoś strzelił i miał pecha, bo trafił, ktoś coś ukradł, ale jeszcze nie wiadomo ile (....).
Koniec. Proszę mi nie mieć za złe, że ja tu o takich rzeczach w taki sposób zamiast - jak na księdza i poetę w sutannie przystało - rozprawiać trochę delikatniej o niektórych bajkach i
wiadomościach. Proszę jednak zauważyć, że zrobiłem to w błyskawicznym skrócie. Bez szczegółów, które na długo jeszcze przyprawiłyby nas o torsje.
Ojciec Pio za życia cierpiał przede wszystkim z oskarżeń, które wysuwano przeciwko niemu. Często płakał z tego powodu. Jego beatyfikacja stała się możliwa dzięki Janowi Pawłowi II. Kapucyna i Papieża Polaka łączyła wyjątkowo bliska więź – mówi uznany włoski dziennikarz Renzo Allegri, autor książki „Zniszczyć Świętego. Śledztwo w sprawie prześladowania ojca Pio”.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich docenia, że Komisja Wychowania Katolickiego KEP zwróciła uwagę na sytuację nauczycieli religii. Zdaniem członków SKŚ, słowa uznania i zapewnienie o modlitwie powinny jednak stać się punktem wyjścia do konkretnego dialogu z katechetami o ich sytuacji i przyszłości katechezy.
W komunikacie po posiedzeniu Komisji Wychowania Katolickiego KEP z 23 września zwrócono uwagę na katechetów, którzy mimo zmian organizacyjnych i trudnych warunków nadal pracują w szkołach. Komisja podziękowała im za cierpliwość, poświęcenie i świadectwo, wskazując jednocześnie na niepewność, w jakiej wielu z nich pracuje, oraz atmosferę, która nie zawsze daje poczucie sprawiedliwości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.