Reklama

Niedziela Lubelska

Wakacje z sercem

Tam, gdzie są dzieci i młodzież, tam jest radość – mówi ks. Paweł Zdybel, wicedyrektor Caritas Archidiecezji Lubelskiej.

Niedziela lubelska 35/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Caritas Archidiecezji Lubelskiej

Archiwum CAL

Kolonie nad jeziorem są spełnieniem dziecięcych marzeń

Kolonie nad jeziorem są spełnieniem dziecięcych marzeń

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najlepsze wakacje? Tylko z Caritas! To opinia dzieci i młodzieży wypoczywających w „Domu Zawierzania” w Firleju w ramach „Wakacji z Bogiem”, organizowanych przez Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Od ponad 30 lat dzieci i młodzież z ubogich rodzin oraz placówek opiekuńczo-wychowawczych może spędzić wyjątkowy czas nad jednym z najpiękniejszych jezior Lubelszczyzny dzięki zaangażowaniu pracowników i wolontariuszy, a także szczodrości wielu ludzi dobrej woli. – Organizowanie wakacyjnych turnusów odbywa się dzięki ofiarności naszych darczyńców. Środki pozyskujemy m.in. w ramach Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, polegającego na sprzedaży świec. Wszystkim darczyńcom jesteśmy niezmiernie wdzięczni za hojne serca – podkreśla ks. Paweł Zdybel.

Wciąż potrzebne

Reklama

W tym sezonie w kilku turnusach uczestniczyło niemal 200 osób. Wakacje upłynęły pod duchową opieką św. Franciszka. Rok poświęcony Biedaczynie z Asyżu, który kochał Boga, ludzi i całe stworzenie, stał się impulsem do przygotowania autorskiego programu, w którym znalazł się czas na modlitwę, naukę i zabawę. – Kolonie Caritas wciąż są potrzebne. Tak jednym głosem mówią uczestnicy, rodzice i opiekunowie, ale i wychowawcy. Staramy się co roku docierać do nowych osób; mamy też grupę, która powraca do nas, co pokazuje, że dzieci w Firleju dobrze się czują i chcą tu spędzać czas – podkreśla ks. Paweł Zdybel. Jak przyznaje, wśród uczestników jest spora grupa dzieci z placówek wychowawczych i rodzin zastępczych oraz uchodźców, z trudnymi historiami życia, których nie uniosłaby dorosła osoba. – Poruszyło mnie wyznanie jednego z naszych kolonistów, który z rezygnacją stwierdził, że nikt go nie chce – dzieli się ksiądz dyrektor. – Mimo że niektóre z dzieci mają trudne doświadczenia, to jednocześnie mają w sobie ogromne pokłady naturalnej, dziecięcej radości, entuzjazmu, zaufania, wiary. Przebywanie w takim środowisku, tworzonym także przez wychowawców, którzy poświęcają swój czas i oddają swoje serca, buduje wyjątkową atmosferę, w której po prostu chce się być – podkreśla. Dopowiada, że ośrodek nad jeziorem jest również miejscem wakacyjnych spotkań dla wolontariuszy ze Szkolnych Kół Caritas, którzy tu integrują się, nawiązują nowe przyjaźnie, dzielą doświadczeniami swojej pracy i odpoczywają. – I to bez telefonów, czego nie mogą zrozumieć ich rodzice i opiekunowie, przyzwyczajeni do widoku dzieci ze smartfonami – mówi ks. Paweł Zdybel.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po prostu super

Filip z Lublina na kolonie z Caritas wybrał się po raz pierwszy. Znał je z opowieści kolegów i bardzo chciał w nich uczestniczyć. Gdy zaproponowano mu wyjazd do Firleja, nie wahał się nawet przez chwilę. – Na początku wakacji trochę pomagałem dziadkowi i wujkom w remoncie, więc wyjazd jest w nagrodę. Teraz dziadka nie ma w domu, bo pracuje za granicą, a ja spędzam czas pod opieką babci. W domu nie ma tylu atrakcji, co tutaj. Najbardziej podobały mi się kąpiele w jeziorze i dyskoteki – dzieli się chłopak. – Tu jest po prostu super! – dopowiada dosłownie w biegu i szybko zmyka do kaplicy, bo już nadszedł czas przygotowania do Mszy świętej. Jessica z Chełma przyjechała na kolonie z młodszą siostrą i ani myśli wracać do domu. – Tu nawet sprzątanie jest fajne – mówi dziewczynka. Przyznaje, że wszystko jej się podoba, i jezioro, i wspólne zabawy, i konkursy, i spacery, ale najlepsze są koleżanki, z którymi spędza czas. Tych nowych przyjaźni najbardziej będzie jej brakować po powrocie.

Reklama

Jeden z najstarszych uczestników, Maksym, wybrał wakacje z Caritas już po raz drugi. Przyjechał z Lublina, ale pochodzi z Ukrainy, skąd uciekł przed wojną. – W tamtym roku bardzo nie chciałem tu przyjeżdżać, bo zasadniczo nie lubię kolonii, jednak poznałem tylu nowych kolegów, że tym razem nie miałem żadnych wątpliwości, że warto tu być. Bardzo mnie ujęło, że w Firleju wszyscy są dla siebie mili i każdy każdemu pomaga – dzieli się nastolatek. Uwielbia zajęcia sportowe i różne konkursy, ale też zwraca uwagę na piękno wspólnej modlitwy. – Dla mnie to chleb powszedni, bo codziennie rano, gdy wstaję, odmawiam pacierz; tak samo wieczorem, przed snem. Moja mama mówi, że dzięki modlitwie przez cały czas mamy wsparcie od Pana Boga. Modlitwa pomaga mi być lepszym człowiekiem – mówi Maksym.

Drugi dom

Dzieciaki z różnych stron naszej diecezji, a nawet spoza granic Polski, nie miałyby możliwości spędzenia wakacji na koloniach, gdyby nie bezinteresowna praca wychowawców. Paweł z Krasnegostawu zaczynał swoją przygodę z Firlejem pięć lat temu jako uczestnik turnusów dla wolontariuszy Caritas. – Doświadczyłem, że te kolonie są dla mnie prawdziwym odpoczynkiem i wyciszeniem, bo tu jest zupełnie inaczej, także dlatego, że czas spędza się z Panem Bogiem. Teraz, kiedy mogłem już zostać wychowawcą, poczułem przynaglenie, by taki spokój i odpoczynek od problemów i zmartwień zapewnić innym osobom, szczególnie dzieciom z domów dziecka, które bardzo potrzebują miłości. Lubię pracę z ludźmi, a ten pierwszy turnus jako wychowawcy dał mi dużo głębokiej radości i satysfakcji – dzieli się tegoroczny maturzysta.

Mateusz, pracownik działu logistyki Caritas Archidiecezji Lubelskiej, jako wychowawca przyjechał do Firleja po raz drugi. – Czuję, że „Dom Zawierzenia” to mój drugi dom. I nie chodzi tu o mury, ale ludzi, którzy się tu spotykają, tak kadrę, jak i dzieciaki – wyznaje. Szczególnie poruszają go najmłodsi uczestnicy, którzy na co dzień w swoich rodzinach zmagają się z różnymi problemami i zamiast beztroskiego dzieciństwa mają wokół biedę, alkohol, przemoc. – Dajemy im namiastkę normalności, pokazujemy świat wartości z nadzieją, że te pozytywne doświadczenia zapadną w ich serca i kiedyś pomogą mądrze wybrać – mówi. Zwraca uwagę, że dzieci z rodzin z trudnościami bardzo potrzebują pozytywnych wzorców mężczyzny, który nie rozwiązuje problemów siłowo, ale podejmuje racjonalne decyzje w duchu szacunku i miłości wobec bliźnich.

Lepszy świat

Katarzyna Mazur, na co dzień szkolny pedagog, poświęca swój wolny czas na prowadzenie kolonii Caritas od wielu lat. Śmieje się, że Firleja nie zamieniłaby na wczasy all inclusive w najmodniejszych kurortach. – To kwestia ludzi, z którymi spędzam czas. W nich tkwi tajemnica i sekret tego miejsca – podkreśla. Wie, co mówi, bo pierwszy raz przyjechała tu w 2002 r., i wciąż chce przebywać z dziećmi. Mimo ogromnego doświadczenia, co roku młodzi zaskakują ją nie tylko swoimi pomysłami, ale przede wszystkim historiami, zbyt ciężkimi do udźwignięcia. – Kiedyś więcej było biedy, takiej materialnej, teraz widzę przerażający głód emocjonalny. Mamy takie dzieci, które nigdzie by na wakacje nie pojechały, bo rodziców po prostu nie stać, ale zdecydowanie więcej jest dzieci i młodzieży z głodem drugiego człowieka, relacji, rozmów, żartów, zwykłego bycia razem – dzieli się. Z bólem dodaje, że zbyt często dorośli niszczą życie dzieci, urządzając im piekło na ziemi. – W pierwszym turnusie na 50 uczestników aż 40 pochodziło z rodzin z trudnościami. Oczywiście, nie zawsze tak jest; mamy na koloniach wiele dzieci z rodzin, w których są kochane, ale to właśnie te niekochane głęboko zapadają w serce. Tu możemy im dać czas wytchnienia, spokoju, radości, normalności. Nie rozwiążemy wszystkich problemów, nie zabierzemy z ich domów alkoholu i przemocy, nie zmusimy rodziców do poświęcania dzieciom czasu, ale możemy pokazać, że jest inny świat, niż ten, którego na co dzień doświadczają, że są ludzie, którzy po prostu je kochają – mówi. Nie jest to łatwe zadanie, ale daje wiele radości. – Uśmiech dziecka, szczególnie tego, które z dnia na dzień otwiera się na innych, jest najlepszą motywacją i najcenniejszą zapłatą; jest po prostu bezcenny – podkreśla Katarzyna Mazur.

2026-08-25 08:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas nadziei

Niedziela lubelska 40/2024, str. V

[ TEMATY ]

Caritas Archidiecezji Lubelskiej

Caritas Archidiecezji Lubelskiej

Pomoc niesiona powodzianom jest świadectwem miłości bliźniego

Pomoc niesiona powodzianom jest świadectwem miłości bliźniego

Dziś Jezus Chrystus ma twarz osoby dotkniętej powodzią – powiedział prorektor KUL ks. prof. Jarosław Jęczeń.

Nie ustaje wielka akcja pomocy osobom dotkniętym powodzią. Organizacje charytatywne i instytucje prowadzą liczne zbiórki darów i pieniędzy, a także przygotowują wyjazdy wolontariuszy, którzy na terenach klęski żywiołowej pomagają mieszkańcom powrócić do domów.
CZYTAJ DALEJ

Młodzi Francuzi: Chcemy Boga. Papież jest znakiem

2026-09-27 22:20

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Nowo ochrzczony katolik i dwie katechumenki przygotowując się do przyjęcia sakramentów dzielą się z Vatican News swoimi historiami o odkryciu wiary. Są zgodni, że spotkanie z Papieżem daje im nadzieję na przyszłość. We Francji ponad 13 000 dorosłych przyjęło chrzest w Wielkanoc tego roku. Liczba chrztów wzrosła o 28 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. W ciągu ostatnich 10 lat potroiła się.

„Postrzegam decyzję o nawróceniu jako część szerszego trendu socjologicznego. Kościół we Francji przeżywa dziś coś wyjątkowego: przechodzi od chrześcijaństwa, które kiedyś było odziedziczone, do chrześcijaństwa z wyboru” – powiedział Vatican News 24-letni Robin, ochrzczony w 2023 roku.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza na świecie parafia bł. F. Sheena. Wiadomo też, kiedy będzie obchodzone wspomnienie amerykańskiego duchownego

2026-09-28 09:00

[ TEMATY ]

Bł. abp Fulton Sheen

commons.wikimedia.org

Arcybiskup Fulton Sheen

Arcybiskup Fulton Sheen

Biskup Louis Tylka z diecezji Peoria w stanie Illinois ogłosił na zakończenie odprawianej w sobotę Mszy św. o utworzeniu pierwszej w historii parafii imienia błogosławionego Fultona Sheena.

Połączona parafia Najświętszej Marii Panny w El Paso w stanie Illinois – gdzie Sheen został ochrzczony – i św. Jana w Benson w stanie Illinois będzie pierwszą na świecie parafią nazwaną imieniem nowego błogosławionego. Nowa nazwa parafii zacznie obowiązywać 9 grudnia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję