Reklama

Tygodnik

Uroki Piemontu

Północ Włoch jest równie piękna, choć zgoła odmienna od reszty Italii.

Niedziela Ogólnopolska 35/2026, str. 54-56

[ TEMATY ]

wakacje

ks. Witold Kawecki

Nizina Padańska widziana z klasztoru św. Michała Archanioła

Nizina Padańska widziana z klasztoru św. Michała Archanioła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piemont to region w północno-zachodniej części tego kraju, graniczący na zachodzie z Francją, na północy ze Szwajcarią i z Doliną Aosty, na południu z Ligurią, a na wschodzie z Lombardią i Emilią-Romanią. Piemont w 43% jest regionem górzystym i w 30% pagórkowatym, co wynika z sąsiedztwa Alp na zachodzie oraz Apeninów Liguryjskich na południu. Nizina Padańska zajmuje pozostałe 27% jego terytorium. Majestatyczne góry, zielone doliny i rozległe pola winnic łączą się tu w spektakl zapierający dech w piersiach. Nic dziwnego, że wielu uważa Piemont za najpiękniejszy zakątek Włoch. Jest to region górski z potężnym łańcuchem Alp Zachodnich, obfitujących w spektakularne szczyty, malownicze doliny oraz liczne szlaki wspinaczkowe. Do najważniejszych pasm należą Alpy Kotyjskie, Graickie i Pennińskie, gdzie wznosi się szczyt Monte Rosa (4634 m n.p.m.) – drugi pod względem wysokości w Europie Zachodniej po Mont Blanc. Znajdują się tu także jedne z najlepszych tras narciarskich we Włoszech. Ludzie są tu życzliwi i otwarci, a jednocześnie znacznie mniej impulsywni niż statystyczni Włosi żyjący własnym rytmem. Sami o sobie mówią, że mają mentalność sabaudzką, czyli zrównoważoną, niezbyt emocjonalną. Kobiety są tutaj urodziwe i – o dziwo – nie unikają mężczyzn, także obcych, co we Włoszech stanowi pewien ewenement.

Reklama

Historycznie region ten wielokrotnie znajdował się pod panowaniem francuskim, co do dziś widoczne jest w jego kulturze, ukształtowanej m.in. przez waldensów i Prowansalczyków – ludzi uprzejmych, wyrafinowanych i skłonnych do perfekcjonizmu. Wybieram się do miasteczka Alba, słynącego z legendarnych białych trufli, nutelli, która została wytworzona właśnie tutaj, sera „La Toma” oraz głębokiej religijności mieszkańców. Okoliczne tereny oferują idealne warunki do wzrostu trufli najwyższej jakości – o charakterystycznym, intensywnym smaku i zapachu. Jest to bez wątpienia najbardziej luksusowy grzyb świata, zwany „białym złotem”. Trufle rosną kilka centymetrów pod ziemią przez 3-4 miesiące, a po wydobyciu zachowują świeżość zaledwie przez kilka dni. Dlatego tak ważne jest, aby odnaleźć je w odpowiednim momencie. Trifulau, czyli poszukiwacz trufli, żyje nocnym rytmem, pracuje w samotności i ciszy, w towarzystwie specjalnie wyszkolonego psa. Gdy zwierzę odnajdzie truflę, natychmiast otrzymuje nagrodę, aby nie zjadło drogocennego znaleziska. W październiku i listopadzie Alba świętuje Międzynarodowe Targi Białej Trufli. Dlaczego trufle z Alby są najbardziej cenione? Bo miejscowy klimat i gleba są idealne, a intensywnie pachnące lasy wpływają na aromat grzybów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miasto Alba wraz z obszarami Langhe, Roero i Monferrato zostało wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na wyjątkowe krajobrazy winnic oraz wielowiekową tradycję uprawy winorośli. Jest to żywe świadectwo harmonijnej relacji człowieka z naturą, rozwoju technik winiarskich i kultury opartej na winie. W Albie warto odwiedzić ratusz przy Piazza Risorgimento. W jego wnętrzu, a szczególnie w Sala del Consiglio Comunale, znajduje się kilkanaście obrazów, wśród których wyróżnia się Koncert Mattii Pretiego. Kilka chwil spędziłem ponadto w okazałej Katedrze San Lorenzo z 1486 r. oraz w podziemnym mieście z pozostałościami rzymskiego amfiteatru i forum. Małe miasteczka, osady i wioski (borghi) tworzą w tej części Piemontu unikalny krajobraz kulturowy.

Reklama

Roero to obszar wzgórz rozciągających się od Bra po Asti, porośniętych winnicami, z zamkami na średniowiecznych wzniesieniach. Leżą tu tak znane miejscowości, jak Alba, Bra czy Barolo, słynące z doskonałych win. Piwnice winne są tu świątyniami, a rolnicy – „kapłanami” upraw. Sekret jakości miejscowych win tkwi w szczególnym mikroklimacie: w obfitości słońca, chłodnych nocach, wilgotnym powietrzu i porannych mgłach wnikających w doliny. Niektórzy twierdzą, że kluczową rolę odgrywa także morski wiatr „marin”, niosący sól użyźniającą glebę. Barolo, liczące ok. 700 mieszkańców, słynie z wina nazywanego „winem królów i królem win”. Spożywane najlepiej w temperaturze ok. 20°C doskonale komponuje się z czerwonym mięsem. Powstaje m.in. w dolinie Cannubi – miejscu uchodzącym za mekkę winiarstwa. W samym borgo znajduje się wiele piwnic, hoteli, restauracji, a także zamek.

La Morra uchodzi za jeden z największych turystycznych hitów regionu – posiada naturalny „balkon nad morzem winnic”, położony na wysokości ok. 500 m n.p.m. W samej miejscowości niewiele się dzieje, lecz okoliczne krajobrazy należą do najpiękniejszych w Langhe. Piemont słynie również z produkcji orzechów laskowych, zwłaszcza w rejonie Alta Langa, wykorzystywanych m.in. do produkcji nutelli i słynnych pralinek Ferrero Rocher. Na mojej liście miejsc do odwiedzenia znajdują się m.in. Barolo, Serralunga d’Alba oraz Costigliole d’Asti z doskonale zachowanym centrum historycznym. Neive, miasteczko o romańskich korzeniach w prowincji Cuneo, uchodzi za jedno z najpiękniejszych we Włoszech. Stwierdzam jednak, że mnie nie zachwyciło szczególnie. Cechami charakterystycznymi tego regionu są nie tylko wspaniałe wina, ale też znakomita kuchnia, niezwykłe krajobrazy, oryginalni ludzie. Piemontczycy różnią się wyraźnie od mieszkańców Turynu: są pisarzami, poszukiwaczami trufli, niezmordowanymi winiarzami i „artystami” – w lokalnym dialekcie określenie to oznacza osobę kapryśną, sprytną, nieco szaloną, żyjącą z inteligencji i improwizacji. Turyńczycy natomiast uchodzą za bardziej zdyscyplinowanych: wojskowych, robotników, duchownych, zaangażowanych społecznie.

Reklama

Opactwo Sacra di San Michele to duchowa stolica regionu. Pół godziny jazdy pociągiem zajmuje podróż z Turynu do miejscowości Sant’Ambrogio di Torino w Val di Susa. Stąd, po kolejnych 30 minutach jazdy niebieskim autobusem, dotarłem do miejsca mistycznego, ukrytego pośród gór. Pozostaje jeszcze 15 minut wspinaczki, by dotrzeć do opactwa z X wieku – Sacra di San Michele (Sanktuarium św. Michała Archanioła), uznawanego za symbol Piemontu. W tym przypadku słowo „sacra” oznacza coś więcej niż opactwo – jest to miejsce święte. Znane jest ono na całym świecie, choćby dlatego, że stało się inspiracją dla słynnej powieści Umberta Eco Imię Róży. Sacra di San Michele to jedno z najpiękniejszych miejsc w Piemoncie i nie sposób go nie odwiedzić. Od 1994 r. jest oficjalnie uznawane za symbol regionu. Na wysokości 962 m n.p.m., na górze Pirchiriano (Świńska Góra), pustelnię założył św. Giovanni Vincenzo, zwany także Janem z Besate. Według tradycji, doznał on we śnie objawienia Michała Archanioła, który wskazał to wzniesienie jako miejsce swojego kultu. Początkowo Jan Vincenzo, późniejszy biskup Rawenny, papież i święty, mieszkał jako eremita na sąsiedniej górze – Monte Caprasio, anioł polecił mu jednak budowę klasztoru właśnie tutaj. Prace, rozpoczęte prawdopodobnie w 966 r., trwały ok. 200 lat. Budowla łączy w sobie style romański i gotycki. Znaczącego wsparcia udzielił skruszony bogacz Hugo Monbossier, który sfinansował realizację tego przedsięwzięcia.

W epoce swojej największej świetności klasztor był jednym z głównych ośrodków duchowości benedyktyńskiej we Włoszech. Z czasem przyszły trudniejsze chwile. Trzęsienie ziemi doprowadziło do opuszczenia klasztoru przez benedyktynów, a obiekt popadł w ruinę. W 1836 r. pojawili się tu zakonnicy rosminianie, ich klasztor jednak został skasowany przez Napoleona. Mimo tego wspólnota przetrwała do naszych czasów. W opactwie można dziś zwiedzić m.in. celę, w której mieszkał św. Jan Vincenzo. 14 lipca 1991 r. miejsce to odwiedził Jan Paweł II. Sacra di San Michele jest pierwszym z siedmiu sanktuariów tworzących legendarną Świętą Linię św. Michała – miejsca kultu przecinające Europę od Irlandii po Izrael. Po 243 stopniach wspiąłem się do kościoła, w którego ciszy rozbrzmiewa delikatny gregoriański śpiew. Świątynia jest trójnawowa; po lewej stronie zachowała się oryginalna konstrukcja wzniesiona przez Hugona Monbossiera. Szczególne wrażenie robi tryptyk Defendente Ferrariego, przedstawiający Michała Archanioła walczącego z demonem.

Przebywałem na wzgórzu przez pół dnia. Wokół rozciągają się góry sięgające nawet 3 tys. m, a w dole widoczna jest Dolina Susa. Powietrze pachnie świeżością, a modlitwa w absolutnej ciszy płynie ku Bogu. Przed oczami staje bogata historia Europy, która rozgrywała się w tym miejscu. Kto jest w stanie w pełni ją odczytać? Jest tak pięknie, że nie chce się schodzić w dół. Pan Bóg czasem wybiera sobie właśnie takie miejsca. Wakacje są po to, aby te miejsca znajdywać i nawiedzać.

Kończy się nasza wakacyjna wędrówka po Italii mniej znanej, mniej oczywistej, ale przecież równie pięknej...

2026-08-25 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z karczmy na ołtarz

Niedziela Ogólnopolska 27/2021, str. 24-26

[ TEMATY ]

sanktuarium

wakacje

Karol Porwich/Niedziela

Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej opiekunki rodzin w Pilicy-Biskupicach

Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej opiekunki rodzin w Pilicy-Biskupicach

Znane, choć ukryte na uboczu, i te mniej lub zupełnie nieznane, na które natrafiamy przypadkiem podczas wakacyjnych wypraw. Polskie sanktuaria przy bocznych drogach. Poświęcamy im tegoroczny cykl wakacyjny, który zaprowadzi nas do wielu malowniczych zakątków Polski.

Pilicę – niewielkie miasto w województwie śląskim, położone na Szlaku Orlich Gniazd, dzieli od Częstochowy 67 km. Prawa miejskie prawdopodobnie otrzymała już w 1393 r. Pierwsza rezydencja właścicieli Pilicy mieściła się w średniowiecznym, a potem renesansowym zamku Pilica w oddalonym o kilka kilometrów Smoleniu. Nowsza warowna siedziba powstała bliżej ówczesnego miasta – jej pozostałości stanowi popadający w coraz większą ruinę pałac w Pilicy. Miasteczko oferuje dziś przybywającym kilka atrakcji, z których pierwszą jest już jego Rynek, który zachował średniowieczny układ urbanistyczny. Warta odwiedzenia jest również górująca nad Rynkiem zabytkowa kolegiata św. Jana Chrzciciela. Pokusić się też można o odnalezienie w Pilicy-Zarzeczu ruin kościoła świętych Walentego i Stanisława, tym jednak, co przyciąga najmocniej pielgrzymów, jest franciszkański kościół – sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej Opiekunki Rodzin w Pilicy-Biskupicach, podniesione do tej godności w 2003 r. i włączone w Szlak Maryjny Międzynarodowej Trasy Pielgrzymkowej.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., ks. Stanisław zmarł w szpitalu

2026-09-24 13:12

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Diecezja Przemyska

Atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., która miała być sprawowana w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa przy Ośrodku Formacji i Kultury Chrześcijańskiej. Ośrodek znajduje się na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu - precyzuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB, przełożona jarosławskiej wspólnoty benedyktynek. Jeden z zaatakowanych duchownych - ks. Stanisław - zmarł w szpitalu.

- Wszystko wydarzyło się przed Mszą św., która miała być sprawowana w działającym przy ośrodku kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa - relacjonuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB. Na teren kościoła miał wtargnąć napastnik z 80 cm nożem. - Rozpoczął bójkę z jednym z kapłanów, którego ugodził - opowiada s. Dendor. - Zaatakowane zostały też kolejne osoby, w tym, ks. Stanisław, który zmarł w szpitalu. Jeden z kapłanów, ks. Marek, wyszedł z konfesjonału, próbując zaradzić sytuacji. Został również zaatakowany i przebywa w szpitalu stanie ciężkim.
CZYTAJ DALEJ

Zniszczono figury Matki Bożej w parafii Podhorce

2026-09-26 11:24

[ TEMATY ]

figura

dewastacja

figura Matki Bożej

pixabay/fb

W nocy doszło do serii skandalicznych aktów wandalizmu na terenie parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Podhorcach (powiat tomaszowski). Nieznani sprawcy dewastowali przydrożne kapliczki w kolejnych miejscowościach należących do parafii: Podhorcach, Nowej Wsi, Przecince oraz Justynówce.

Wizualny widok zniszczeń wstrząsnął mieszkańcami. Figury zostały rozbite, a w przypadku jednego z obiektów wybito chroniącą go szybę. Zdarzenia te jednoznacznie wskazują, że nie był to incydentalny wybryk, lecz przemyślane i celowe działanie ukierunkowane na miejsca kultu religijnego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję