Reklama

Kościół

Po co nam dziadkowie?

W lipcu parafia, w której jestem proboszczem, przeżywa odpust ku czci św. Joachima. Dla większości katolików jest on przede wszystkim patronem dziadków. Warto więc postawić sobie pytanie: po co właściwie są nam potrzebni ludzie starsi?

2026-07-21 12:51

Niedziela Ogólnopolska 30/2026, str. 22-23

[ TEMATY ]

dziadkowie

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pytanie może się wydawać prowokacyjne. Przecież odpowiedź jest oczywista. Są częścią naszych rodzin. Kochamy ich, troszczymy się o nich, cieszymy się ich obecnością. A jednak gdy przyjrzymy się współczesnej kulturze, zauważymy pewien paradoks. Nigdy wcześniej w historii człowiek nie poświęcał tyle uwagi młodości, a jednocześnie tak rzadko pytał o doświadczenie ludzi starszych. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu seniorzy byli naturalnymi autorytetami. Wiedzieli, jak uprawiać ziemię, budować dom, prowadzić gospodarstwo, wychowywać dzieci czy radzić sobie z przeciwnościami losu. Ich doświadczenie było potrzebne, bo stanowiło skarbnicę wiedzy, którą należało przekazać kolejnym pokoleniom. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Większość informacji nosimy w kieszeni. Smartfon odpowie szybciej niż dziadek na pytanie o pogodę, historię Polski czy babcia o przepis na sernik. W kilka sekund możemy znaleźć instrukcję naprawy odkurzacza, poradnik dotyczący inwestowania pieniędzy albo wykład profesora z drugiego końca świata. Można odnieść wrażenie, że starsze pokolenie przestało być potrzebne. Skoro wszystko można znaleźć w internecie, po co słuchać ludzi, którzy nie zawsze nadążają za zmianami technologicznymi? To jednak tylko pozory. Żyjemy bowiem w czasach nadmiaru wiedzy i niedoboru mądrości.

Co? Jak? Po co?

Reklama

Warto odróżnić trzy pojęcia: wiedzę, umiejętności i mądrość. Wiedza odpowiada na pytanie: „co?”. Umiejętność – na pytanie: „jak?”. Mądrość – na pytanie: „po co?”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ktoś może wiedzieć, jak zbudować dom. Ktoś może nawet doskonale umieć go zbudować. Ale dopiero człowiek mądry potrafi odpowiedzieć, co zrobić, aby ten dom mieścił szczęśliwą rodzinę. Ktoś może wiedzieć, jak zarabiać pieniądze. Ktoś może mieć wyjątkowe zdolności do prowadzenia firmy. Mądrość podpowiada jednak, ile czasu poświęcić pracy, a ile dzieciom, współmałżonkowi i przyjaciołom. Ktoś może wiedzieć, jak przedłużyć życie. Mądrość pomaga zrozumieć, po co żyć. Ktoś może wiedzieć, jak wygrać spór. Mądrość podpowiada, kiedy lepiej z niego zrezygnować, aby nie stracić człowieka. Ktoś może wiedzieć, jak zdobyć władzę. Mądrość przypomina, że znacznie trudniej jest dobrze z niej korzystać.

Tego rodzaju wiedzy nie da się zdobyć podczas kursu ani znaleźć w internetowej wyszukiwarce. Rodzi się ona z doświadczenia. Z sukcesów i porażek. Z błędów, za które przyszło zapłacić wysoką cenę. Z przeżytych kryzysów, pojednań, rozczarowań i nowych początków. Mądrość nie jest sumą przeczytanych książek. Jest owocem przeżytego życia.

Reklama

Właśnie dlatego ludzie starsi są dla wspólnoty tak cenni. Nie dlatego, że wiedzą wszystko. Często sami przyznają, że nie rozumieją wielu współczesnych zjawisk. Nie dlatego, że lepiej radzą sobie z nowoczesną technologią. W tym młodzi zwykle przewyższają ich bez większego trudu. Ich siłą jest coś innego. Przeżyli więcej. Wiedzą, że po sukcesie nie warto zbyt wysoko zadzierać głowy, a po porażce nie należy tracić nadziei. Wiedzą, że nie każda kłótnia oznacza koniec relacji i że wiele problemów, które dziś wydają się ogromne, za kilka lat będzie jedynie odległym wspomnieniem. Wiedzą, że człowiek bardziej potrzebuje miłości niż racji.

Młodość ma wiele zalet. Jest pełna energii, odwagi i marzeń. Dzięki niej świat się rozwija. Ale młodość ma też swoją słabość. Łatwo uwierzyć, że wszystko zaczyna się od nas i że problemy, które przeżywamy, są czymś zupełnie wyjątkowym. Tymczasem starsze pokolenie przypomina, że większość ludzkich pytań pozostaje niezmienna od setek lat.

Jak znaleźć szczęście?

Jak stworzyć trwałe małżeństwo?

Jak wychować dzieci?

Jak przeżyć cierpienie?

Jak pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby?

Jak nie zmarnować życia?

Żaden algorytm nie odpowie na te pytania w sposób, który zastąpi mądrość człowieka, który sam musiał się z nimi zmierzyć.

Niezbędni

Święty Joachim jest patronem dziadków, choć wiemy o nim bardzo niewiele. Ewangelie nie zachowały ani jednego jego słowa. Nie znamy żadnego cudu, którego by dokonał. Nie wiemy nawet dokładnie, czym się zajmował.

Z perspektywy współczesnego świata można by powiedzieć, że nie pozostawił po sobie niczego szczególnego.

A jednak Kościół od 2 tys. lat otacza go czcią. Dlaczego?

Reklama

Ponieważ tradycja przekazuje, że wraz ze św. Anną wychował Maryję. To właśnie w ich domu dojrzewała dziewczynka, która pewnego dnia miała odpowiedzieć Bogu: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Nie znamy słów Joachima, ale znamy owoc jego życia. Być może właśnie tutaj kryje się najpiękniejsza definicja życiowego sukcesu. Nie pozostawić po sobie wielkiego majątku, imponującej kariery czy głośnego nazwiska. Pozostawić ludzi, którzy potrafią odróżnić dobro od zła, kochać i wierzyć.

Wielu dziadków nigdy nie napisze książki, nie wystąpi w telewizji ani nie zdobędzie wysokiego stanowiska. Ale to oni nauczyli swoje wnuki pierwszego znaku krzyża. To oni zabrali je po raz pierwszy do kościoła. To oni pokazali, że można modlić się nie tylko słowami, ale także sposobem życia.

Papież Franciszek wielokrotnie przypominał, że naród, który nie szanuje swoich dziadków, nie ma przyszłości. Można by dodać: nie dlatego, że seniorzy są strażnikami tradycji, lecz dlatego, że są strażnikami pamięci. A pamięć jest niezbędna do budowania przyszłości. Człowiek cierpiący na amnezję nadal może chodzić, pracować i wykonywać codzienne czynności. Problem polega na tym, że nie wie już, kim jest. Podobnie dzieje się ze społeczeństwem, które przestaje słuchać swoich seniorów. Nadal może się rozwijać gospodarczo, budować nowoczesne miasta i tworzyć nowe technologie. Z czasem jednak zaczyna zapominać, skąd przyszło i jakie błędy popełniało wcześniej.

Dlatego tak bardzo potrzebujemy ludzi starszych. Są pamięcią rodziny. Są pamięcią parafii. Są pamięcią narodu. Przypominają nam, skąd przyszliśmy, jakie błędy popełnialiśmy i co naprawdę okazało się w życiu ważne. Wiedzę można znaleźć w książkach. Umiejętności można zdobyć na szkoleniach. Mądrości uczymy się od ludzi, którzy przeżyli życie uważnie. Może właśnie dlatego św. Joachim, patron dziadków, jest dziś potrzebny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Ocena: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Strażnicy bliskości i pamięci

Niedziela przemyska 4/2017, str. 1

[ TEMATY ]

dziadkowie

Stefan Majerczak

Dziadkowie są blisko i tworzą bliskość

Dziadkowie są blisko i tworzą bliskość
Miało być ckliwie, bo Dzień Dziadka i Babci to kumulacja wspomnień z dzieciństwa i tak z pewnością będzie, a maluchy w przedszkolach powymyślają dla swoich protoplastów przecudne prezenty, wzruszające wiersze. Wszystko w moim zamyśle się osunęło, kiedy poznałem ostatnie badania na temat naszej religijności: ponad 90 proc. rodaków deklaruje się jako osoby wierzące, ale tylko 40 proc. z nich uczęszcza systematycznie na niedzielną Eucharystię, a tylko 12 proc. czyta Pismo Święte. Absorbująca czasowo praca sprawia, że rodzice są niemal gośćmi w domu. I tu jak perły rozbłyskują zmarszczone pracą twarze dziadków.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: w ciągu kilku miesięcy będzie przedstawiona prezydencka strategia rozwoju

2026-08-07 08:30

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

Marek Borawski/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w czwartek podczas obchodów rocznicy swojej prezydentury, że w ciągu kilku miesięcy zostanie zaprezentowana „prezydencka strategia rozwoju”. - Wierzę głęboko, że stanie się punktem odniesienia dla najbliższej kampanii parlamentarnej - powiedział.

W czwartek po południu na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbyło się okolicznościowe wydarzenie z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Jednym z punktów uroczystości było wystąpienie Nawrockiego, w którym podsumował on pierwszy rok swojej prezydentury.
CZYTAJ DALEJ

Nuncjusz apostolski do pielgrzymów w Lewiczynie: całe nasze życie jest drogą ku Bogu

2026-08-07 16:45

[ TEMATY ]

pielgrzymi

Abp Antonio Guido Filipazzi

Lewiczyn

Karol Porwich/Niedziela

Abp Antonio Guido Filipazzi

Abp Antonio Guido Filipazzi

O tym, że całe życie człowieka jest drogą ku Bogu przypomniał dziś nuncjusz apostolski w Polsce podczas Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Lewiczynie. Abp Antonio Guido Filipazzi odwiedził tam uczestników Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej zmierzających na Jasną Górę.

“Pierwsze pytanie, jakie rodzi się podczas pielgrzymki, nie brzmi: Ile kilometrów pokonamy?, lecz: Dokąd zmierza nasze życie? - zaznaczył nuncjusz w homilii. Hierarcha nazwał pielgrzymkę jedną z najpiękniejszych obrazów życia chrześcijańskiego. Przywołując słowa z Listu do Hebrajczyków „Nie mamy tutaj trwałego miasta” powiedział, że nasza prawdziwa ojczyzna nie jest na ziemi, lecz w niebie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję