Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Prawda, która nie umiera

Jesień zawsze niesie w sobie nutę pamięci. Złote liście spadające z drzew przypominają, że wszystko, co wielkie, dojrzewa przez ofiarę. W miesiącach zadumy, modlitwy różańcowej i wspomnień o świętych – szczególnie mocno wraca do nas postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie jesienią, 41. lat temu, młody kapłan z warszawskiego Żoliborza oddał życie za prawdę, za wolność, za człowieka.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 47/2025, str. I

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Hanna Pilarska

Młodzieżowa akademia ku czci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Młodzieżowa akademia ku czci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Biłgoraju, w kościele jego patrona – św. Jerzego – ta pamięć nie jest tylko rocznicą. Jest żywą modlitwą, wspólnotowym wyznaniem wiary, że zło naprawdę można zwyciężać dobrem. Gromadzą się więc wierni, uczniowie, przedstawiciele władz, by raz jeszcze usłyszeć jego głos – nie z ambony, lecz z sumienia narodu. Bo ks. Jerzy nie przemawia już słowami, ale świadectwem, które przetrwało epokę strachu i kłamstwa.

„Zło dobrem zwyciężaj” – to zdanie, które uczynił mottem swojego życia, nie było dla niego tylko pobożnym cytatem. Ono było wezwaniem, które wypełniał do końca. W czasach, gdy prawda kosztowała życie, ks. Jerzy nie bał się jej głosić. Wiedział, że Ewangelia nie jest teorią, lecz życiem. Dlatego jego Msze św. za Ojczyznę przyciągały tłumy – nie tylko ludzi wiary, ale także tych, którzy w Kościele szukali wolności, godności i nadziei.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas uroczystości w Biłgoraju ks. Roman Sawic, proboszcz parafii św. Jerzego, przypomniał, że ks. Popiełuszko oddał życie za wartości, w których został wychowany. To zdanie brzmi jak testament. Bo rzeczywiście, bł. Jerzy był synem prostych ludzi z Okopów, wychowanym w domu, gdzie modlitwa i praca splatały się w codzienność, gdzie słowa „Bóg, honor, Ojczyzna” nie były frazesem, lecz zasadą życia. Tam nauczył się, że prawda jest prawdą, nawet gdy boli. Że wiara jest wiarą, nawet gdy trzeba za nią cierpieć.

Reklama

Dziś, w epoce relatywizmu, gdy mówi się o „własnej prawdzie” i „osobistych wartościach”, świadectwo ks. Jerzego brzmi jak mocne upomnienie. Bo on nie szukał kompromisów z kłamstwem. Wiedział, że prawda nie ma odcieni. I że tylko ona czyni człowieka wolnym. Właśnie dlatego, jak podkreślił starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, jego życie stało się „milowym kamieniem” na drodze do polskiej wolności. Zginął młodo, ale jego śmierć przyspieszyła przebudzenie narodu.

Marian Kurzyna, przewodniczący Rady Powiatu, wspominając Msze św. odprawiane przez ks. Popiełuszkę, mówił o „człowieku, który swoją odwagą pociągnął rzesze Polaków”. To właśnie odwaga była jego znakiem. Nie agresja, nie bunt, lecz odwaga wypływająca z wiary. Bo odwaga nie polega na krzyku, lecz na trwaniu. Na tym, by nie dać się złamać, nawet gdy świat próbuje cię uciszyć.

W Biłgoraju, podczas modlitwy i składania kwiatów pod tablicą upamiętniającą błogosławionego kapelana „Solidarności”, widać było, że jego pamięć nie jest jedynie obowiązkiem patriotycznym. To pamięć żywa, zakorzeniona w modlitwie. Bo święci nie są tylko pomnikami przeszłości – są światłami teraźniejszości. Oni przypominają, że wolność bez wartości staje się pustym słowem.

2025-11-18 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Życie za wolną Polskę

Niedziela zamojsko-lubaczowska 33/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Joanna Ferens

Złożenie kwiatów w miejscu pamięci

Złożenie kwiatów w miejscu pamięci

Uroczystości religijno-patriotyczne upamiętniające 79. rocznicę mordu 65 partyzantów w lesie na Rapach odbyły się w Biłgoraju.

Sprawcami tego tragicznego wydarzenia byli niemieccy okupanci. – 4 lipca 1944 r. do lasu, w miejsce położone około kilometra od ówczesnych granic miasta, przewieziono samochodami ciężarowymi ponad 60 więźniów obozu. Byli oni skrępowani po pięciu. W lesie, przy drodze łączącej Biłgoraj z wioską Rapy Dylańskie, wykonano ich egzekucję. Pociski kierowano w potylicę. Zwłoki, wciąż skrępowane, wrzucono do masowej mogiły o wymiarach 3 na 7 metrów, które zamaskowano. W sierpniu 1944 r., miejsce zbrodni udało się odkryć i wykonać ekshumację. Raport z ekshumacji zaznacza, że część ofiar żyła w momencie zasypywania grobu i dopiero po tym zmarła z powodu uduszenia – wyjaśniał Dominik Róg, historyk, regionalista, doktorant KUL.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne podpalenie świątyni katolickiej

2026-05-03 09:01

[ TEMATY ]

Mozambik

Karol Porwich/Niedziela

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Podpalono kościół, doszło również do ataku na dom zakonny i przedszkole. To kolejny akt przemocy ze strony dżihadystów w Cabo Delgado w Mozambiku, gdzie od ponad ośmiu lat trwa wojna, która dotychczas pochłonęła ponad 6 200 ofiar i spowodowała wysiedlenie ponad 1,3 miliona osób, a której media nie poświęcają wiele miejsca. O kolejnym ataku opowiedziała „Avvenire” s. Laura Malnati, przełożona prowincjalna Sióstr Misjonarek Kombonianek w tym kraju.

Według relacji siostry zakonnej, po południu w czwartek 30 kwietnia bojownicy z lokalnej grupy powiązanej z fundamentalistycznym ugrupowaniem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS) i działającej od 2017 roku - zaatakowali wioskę Meza w dystrykcie Ancuabe, w północnej prowincji Cabo Delgado. „Podpalili budynki we wsi” - zrelacjonowała wstrząśnięta siostra. „Na szczęście księża zostali ostrzeżeni na czas i zdołali opuścić Mezę, zanim przybyli terroryści” - dodała. Terroryści zniszczyli również kilka domów, a także podpalili niektóre budynki parafii. Parafia ta, poświęcona św. Ludwikowi Marii Grignon de Montfort i zbudowana w 1946 r., jest uważana za symbol obecności katolickiej w regionie.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Kalwaria Pacławska - Jasna Góra Podkarpacia

2026-05-03 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Czwarty dzień naszego pielgrzymowania pozwala nam zmienić nieco krajobraz naszej wędrówki. Dziś z pięknych, nizinnych terenów wyruszamy ku malowniczym wzgórzom Pogórza Przemyskiego. Nasz szlak prowadzi nas do miejsca, które od wieków nazywane jest „Jasną Górą Podkarpacia” – do Kalwarii Pacławskiej. To tutaj, na szczycie góry, w ciszy lasów i w rytmie dróżek kalwaryjskich, Maryja czeka na swoje dzieci w tajemnicy Matki Bożej Słuchającej.

Kalwaria Pacławska to miejsce szczególne, powierzone opiece synów św. Franciszka – Ojców Franciszkanów Konwentualnych. Centralnym punktem tego sanktuarium jest ołtarz łaskami słynącym obrazem Matki Bożej, który przybył tu z Kamieńca Podolskiego. Maryja na tym wizerunku ma odsłonięte ucho – to symbol Jej nieustannej gotowości, by słuchać naszych próśb, szeptów serca i cichych łez. Tutaj, na wzgórzu, Maryja nie tylko pociesza, ale przede wszystkim uczy nas trwania pod Krzyżem Jej Syna, co nadaje temu miejscu głęboki wymiar pasyjny. Historia tego miejsca wpisuje się od kilku wieków w niezwykły trud pielgrzymi, przybywających tu pątników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję