Reklama

Niedziela Sandomierska

Pradawna tradycja

Z Dni Otwartych Winnic przeważnie korzystają osoby autentycznie zainteresowane tematyką winiarską i tacy, którzy planują założenie własnej plantacji – mówił Marcin Płochocki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Sandomierzu i okolicach odbyły się Dni Otwartych Winnic. Chętni mogli skorzystać ze zorganizowanych wycieczek po plantacjach, zwiedzać je i degustować wino. Wydarzenie przyciągnęło do miasta wiele osób z różnych części kraju. – Ciekawiło mnie, jak wyglądają winnice w tym rejonie kraju i jak produkuje się wino. Kupując je w sklepach często sugerujemy się tylko etykietą, a o produkcji wina warto wiedzieć coś więcej – mówiła jedna z uczestniczek wycieczki po winnicy w Darominie. Marcin Płochocki, wiceprezes Sandomierskiego Stowarzyszenia Winiarzy i właściciel winnicy w Darominie podkreślał, że takie wydarzenia nie są dla wszystkich. – Z Dni Otwartych Winnic przeważnie korzystają osoby autentycznie zainteresowane tematyką winiarską i tacy, którzy planują założenie własnej plantacji. Nie brakuje osób, które chcą po prostu poczuć klimat takiego miejsca jak winnica, odpocząć w miłej atmosferze – mówił właściciel winnicy. W powiecie sandomierskim jest 9 winnic mających pozwolenie na produkcję i sprzedaż własnego wina, wszystkie są zrzeszone w Sandomierskim Stowarzyszeniu Winiarzy. Winiarstwo w naszym rejonie odradza się od kilkunastu lat. Prekursorami uprawy winorośli i produkcji wina w Sandomierzu byli dominikanie, a pierwsze wzmianki o tym pochodzą z XIII wieku. Jednak jak podkreśla wiceprezes Sandomierskiego Stowarzyszenia Winiarzy, przez te stulecia uprawa mocno się zmieniła i ewoluowała. Ma to związek między innymi ze zmianami klimatycznymi. – Współczesnej historii winiarstwa mamy kilkanaście lat. Ale przez ten czas bardzo dużo zmieniło się w kontekście zjawisk pogodowych i klimatycznych. Sprzyjającym elementem jest to, że jest cieplej, dzięki czemu możemy sadzić, uprawiać i doprowadzać do dobrej dojrzałości szlachetne szczepy, które do tej pory nie miały szans przetrwania w Polsce takie jak: Saint Laurent, Pinot Noir, Chardonnay. Natomiast pogoda jest też rozchwiana. Bardzo rzadko obserwujmy spokojny deszcz, który w sezonie wiosennym i wczesnoletnim jest bardzo potrzebny, ponieważ powinien budować bufor w glebach, a za to mamy okresy suszy przeplatane nawalnymi burzami, które skutkują tym, że woda spływa – mówił Marcin Płochocki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-08-27 14:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niecodzienne eksponaty

Niedziela sandomierska 31/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

ks. Wojciech Kania/Niedziela

Cnoty ewangeliczne

Cnoty ewangeliczne

W zbiorach Muzeum Diecezjalnego zachowały się dwa oryginalne kartony – projekty do polichromii, namalowanej w korpusie nawowym sandomierskiej katedry. Są to dzieła Jana Bukowskiego.

Na obu jest narysowana siatka służąca do przenoszenia obrazu na ścianę.
CZYTAJ DALEJ

Nigeria: Uzbrojone gangi porwały ponad 160 chrześcijan

2026-01-19 18:06

[ TEMATY ]

porwanie

Nigeria

chrześcijanie

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Ponad 160 chrześcijan zostało porwanych podczas ataku uzbrojonych gangów na dwa kościoły w wiosce w stanie Kaduna w północnej Nigerii - poinformowano w poniedziałek w raporcie ONZ, cytowanym przez agencję AFP.

„Napastnicy przybyli w dużej liczbie, zablokowali wejścia do kościołów i zmusili wiernych do ucieczki do buszu” - powiedział agencji AFP Joseph Hayab, prezes Stowarzyszenia Chrześcijan Nigerii na północy tego kraju.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara w Przemyślu

2026-01-20 09:55

kl. Krzysztof Zawada

Ucałowanie relikwii

Ucałowanie relikwii

- Święty Józef Sebastian Pelczar okazał się dobrym uczniem, czynił uczniów Chrystusa, zachęcał słuchaczy do rozeznania swojego powołania – mówił abp Adam Szal w czasie Mszy św. we wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara sprawowanej w archikatedrze przemyskiej.

Abp Szal w homilii wychodząc od ewangelii o powołaniu uczniów zwrócił uwagę, że Jezus wychodził do ludzi: - to On szedł do ich codziennych zajęć nad jezioro czy do komory celnej, pod aby stanąć przy nich, aby spojrzeć na nich, nie tylko na to, co robią, żeby popatrzeć nie tylko na to, jakie są ich zajęcia, ale żeby popatrzeć w głąb ich serca i zobaczyć te serca takie, jakie one są z plusami i minusami – wskazywał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję