Uroczystość uhonorowania zasłużonego kapłana odbyła się 17 marca; połączono ją z dziękczynną Mszą św. Uczestniczyli w niej licznie zgromadzeni kapłani i wierni, przedstawiciele honorowych obywateli Puław z ks. Ryszardem Gołdą, delegacja z Horyszowa Polskiego, rodzinnej miejscowości ks. Zenia, z proboszczem ks. Krzysztofem Radykiem, a także władze samorządowe nadwiślańskiego miasta i przedstawiciele organizacji i instytucji.
Bożena Krygier, przewodnicząca Rady Miasta, odczytała uchwałę, na mocy której ks. Aleksander Zeń otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Puławy. Ksiądz dziekan Krzysztof Krakowiak przedstawił liczne dzieła laureata. Porównując je do ziaren wsianych w puławską ziemię, jako pierwsze wymienił zbudowany kościół św. Brata Alberta i wspólnotę parafialną. W laudacji Paweł Matras, wiceprzewodniczący Rady Miasta, przytoczył wiele faktów z życia nowego honorowego obywatela Puław. Jak przypomniał, ks. Aleksander Zeń przyjechał do miasta w 1986 r. z misją zorganizowania parafii bł. Brata Alberta i wybudowania kościoła. Rok później powstała tymczasowa kaplica, a w 2000 r. odbyła się konsekracja nowej świątyni. Pierwszy proboszcz miał szczególne nabożeństwo do bł. Brata Alberta i jego wstawiennictwu przypisywał wiele zasług. Zupełnie naturalnym było krzewienie dzieł miłosierdzia, inspirowanych duchowością patrona. Jedną z najważniejszych inicjatyw było powołanie w 1991 r. Towarzystwa Pomocy im św. Brata Alberta, które wciąż pomaga osobom w kryzysie bezdomności. Drugą inicjatywą ks. Zenia (i powierzonej jego duszpasterskiej pieczy Akcji Katolickiej) było zainspirowanie Rady Miasta do obrania św. Brata Alberta za patrona Puław, co ziściło się w 1999 r. Wyróżniony kapłan był i wciąż jest zaangażowany w działalność duszpasterstwa ludzi pracy, szczególnie puławskiego oddziału NSZZ „Solidarność” i puławskiego koła Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich. Dzięki miłości ks. Zenia do muzyki klasycznej od 2010 r. w kościele św. Brata Alberta organizowany jest wakacyjny Festiwal Muzyki Organowej. Jak to zostało podkreślone, ks. Aleksander Zeń nie ograniczał się jedynie do działalności duszpasterskiej, ale w znaczący sposób wpłynął na życie społeczne i kulturalne mieszkańców Puław. Od niemal 40 lat służy tej wspólnocie, stanowiąc wzór nieustającej aktywności, pasji i zaangażowania. – Nie wiem, czy jest większym honorem dla ciebie zostać honorowym obywatelem Puław, czy dla Puław to, że zostałeś ich obywatelem – powiedział Sławomir Kamiński, przewodniczący Rady Oddziału NSZZ „Solidarność” Ziemia Puławska.
Tytuł Honorowego Obywatela Miasta Puławy, pamiątkowy dyplom i medal wręczył ks. Aleksandrowi Zeniowi prezydent miasta Paweł Maj. Po gratulacjach głos zabrał bohater dnia i podziękował za przyznane wyróżnienie. Przywołał początki swojego powołania; opowiedział o tym, jak przy okazji wizyty kolędowej jako czteroletni chłopczyk wyznał, że w przyszłości chce zostać księdzem. Od tego czasu jego babcia codziennie modliła się na różańcu, aby poświęcił swoje życie na służbę Bogu i ludziom, ale o tym dowiedział się dopiero po przyjęciu święceń kapłańskich.
W parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Puławach miała miejsce uroczysta gala 25. Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd.
Srebrny jubileusz to czas wspomnień, podsumowań i świętowania wraz z tymi, którzy tworzyli to piękne dzieło. Jak wspomina Zbigniew Śliwiński, pomysłodawca i główny organizator konkursu, idea festiwalu zrodziła się w połowie lat 90. XX wieku z potrzeby znalezienia pozytywnego sposobu zaangażowania młodych działających wówczas w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży „Miłość”. Początkowo była to impreza towarzysząca wydarzeniom takim jak Puławskie Forum Młodych czy Wymarzony Dom Młodych o charakterze lokalnym, gdyż uczestnicy byli głównie z Puław, Kazimierza Dolnego czy Żyrzyna. Szybko jednak zasięg festiwalu rozszerzał się na województwo lubelskie, a od 10. edycji do Puław zjeżdżali uczestnicy z różnych stron Polski i festiwal zyskał miano ogólnopolskiego.
Zostawiamy za sobą beskidzkie krajobrazy, by wśród wielkopolskich jezior odnaleźć miejsce ciszy i głębokiej zadumy. Docieramy do Osiecznej, do sanktuarium, które od stuleci jest bastionem franciszkańskiej pobożności. Tutaj, pod troskliwą opieką synów św. Franciszka, Maryja czeka na nas w tajemnicy swojego współcierpienia z Synem, ucząc nas, że każda boleść oddana Bogu staje się drogą do zmartwychwstania.
Sercem tutejszego sanktuarium jest łaskami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej, pochodzący z początku XVII wieku. To przejmujący wizerunek typu Pieta – Maryja trzyma na kolanach martwe ciało Jezusa zdjęte z krzyża. Jej twarz, choć pełna bólu, emanuje niezwykłym zawierzeniem. Historia tego obrazu to historia tysięcy uzdrowień i nawróceń, które potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1979 roku. Pani Osiecka od wieków jest nazywana „Lekarką chorych” i „Pocieszycielką strapionych”, przyciągając pątników, którzy w Jej bolesnym spojrzeniu odnajdują zrozumienie dla własnych krzyży.
W ostatnich dniach temu jedna z aktywistek z organizacji Aborcyjny Dream Team i Aborcja bez Granic „pochwaliła się” w mediach społecznościowych, że działaczki Aborcji bez Granic pomogły parze w zabiciu swojego nienarodzonego dziecka. Chociaż stale przyzwyczajani jesteśmy do podobnych wystąpień aktywistek aborcyjnych – które z niezrozumiałych powodów nie spotykają się z żadną reakcją organów ścigania – niektóre przejawy ich skandalicznej działalności szczególnie poruszają opinię publiczną. Tak było w przypadku wypowiedzi aktywistki o udzielonej przez organizację aborcyjną pomocy w tzw. selektywnej aborcji na życzenie, której ofiarą jest jedno z bliźniąt. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne.
Najprościej rzecz ujmując, terminem tym określa się zabicie w drodze aborcji wybranego albo wybranych (kilkoro) dzieci w ciąży mnogiej. W sprawie, o której mowa, doszło do poczęcia dwójki dzieci zamiast – jak to przedstawiła aktywistka w swoim nagraniu – planowanego jednego. Rzecz wydawałoby się normalna – przypuszczać można, że niewiele jest małżeństw albo par, które planują posiadanie na raz dwójki lub większej liczby dzieci, a to, że takie sytuacje się zdarzają zwyczajnie jest kwestią biologii. Ale nie tym razem. Rodzice zaplanowali sobie jedno dziecko i koniec, natura musi ustąpić, a w to miejsce wkracza Aborcja bez Granic ze swoją śmiercionośną „pomocą”… Organizują parze dostęp do aborcji selektywnej, czyli zabicia jednego z dzieci, tak aby plany życiowe rodziców mogły zrealizować się za wszelka cenę. Nawet za cenę życia ich własnego dziecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.