Reklama

Niedziela Małopolska

To Godni Cas

Śpiewając kolędy, słuchając ich, przypominając sobie tę wielką tajemnicę, człowiek staje się lepszy – przekonuje w rozmowie z Niedzielą Joanna Staszak, dyrektor Festiwalu Kolęd, Pastorałek i Pieśni Bożonarodzeniowych „Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył”.

Niedziela małopolska 52/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Zakopane

Archiwum organizatorów

My celebrujemy narodzenie Pana Jezusa – podkreśla dyr. Joanna Staszak

My celebrujemy narodzenie Pana Jezusa – podkreśla dyr. Joanna Staszak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Festiwal odbędzie się w tym roku po raz 15! Przy okazji jubileuszu proszę powiedzieć, jak to się zaczęło?

Joanna Staszak: Gdy przed laty w okresie Bożego Narodzenia w zakopiańskich świątyniach występowali różni artyści, zauważyłam, że także nasi goście uwielbiają słuchać góralskich pastorałek. Pomyślałam, że zimą tak naprawdę królują wydarzenia sportowe i zaproponowałam ówczesnemu panu burmistrzowi stworzenie festiwalu kolęd. Początkowo były to cztery koncerty w największych zakopiańskich świątyniach, teraz organizujemy ok. 15 koncertów, które odbywają się w każdej świątyni naszego miasta, także w małych kościołach i kaplicach.

W jaki sposób jubileusz zostanie upamiętniony?

Z okazji jubileuszu zaprosiliśmy wszystkich podhalańskich artystów, którzy z nami współpracowali przez te 15 lat, do stworzenia płyty. Są na niej wykonane przez naszych twórców kolędy i pastorałki. Hymn festiwalu, czyli Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył, zaśpiewały dzieci z zespołów regionalnych, a najbardziej znaną pastorałkę: Ej maluśki, maluśki… – zaproszeni soliści.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Górale od zawsze śpiewali, grali i tańczyli Panu Jezusowi. O czym to świadczy?

Na Podhalu żyją ludzie twardzi, którzy miłują wolność, ale też miłują Pana Boga. Myślę, że tytuł naszego festiwalu „Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył”, uświadamia przekonanie, że Dzieciątko nie urodziło się tylko w Betlejem, ale że co roku rodzi się też w naszych sercach, rodzi się pod Giewontem. Stąd umiłowanie kolęd, śpiewania, tego pięknego czasu. Po góralsku Boże Narodzenie to jest Godni Cas, Godne Świynta. My celebrujemy, zgodnie z chrześcijańską tradycją, narodzenie Pana Jezusa.

Proszę powiedzieć, kto – obok podhalańskich zespołów – zaśpiewa Maluśkiemu pod Giewontem?

Na pewno wystąpi Warszawska Orkiestra Sentymentalna z koncertem Śpiewnik kolędowy, zaśpiewa też Olga Bończyk. Chciałabym zaznaczyć, że w ramach koncertów artyści z Podhala zaprezentują również polskie kolędy, jak na przykład pochodząca z Kościeliska Agnieszka Przekupień razem z Kariną Komenderą albo Hania Zbyryt z Zakopanego wspólnie z muzykami Teatru RZT Szymaszkowa. Wspomnę jeszcze Martynę Kasprzycką, która zaczynała w Podhalańskim Stowarzyszeniu Śpiewaczym Turliki, a teraz, jako licencjatka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, zaprezentuje z Maciejem Czemplikiem kolędy w aranżach jazzowych.

Dlaczego warto się wybrać na festiwalowe koncerty?

Przede wszystkim, żeby się cieszyć z tego czasu, z pięknego, kolejnego Bożego Narodzenia! Sądzę, że śpiewając kolędy, słuchając ich, przypominając sobie tę wielką tajemnicę, człowiek staje się lepszy. Myślą przewodnią tegorocznej edycji festiwalu jest fragment homilii wygłoszonej przez Jana Pawła II podczas Pasterki w Bazylice św. Piotra w 2002 r., w tym m.in. słowa: „Niemowlę leżące w ubogim żłóbku: oto Boży znak. Mijają wieki i tysiąclecia, ale znak pozostaje i przemawia również do nas, mężczyzn i kobiet trzeciego tysiąclecia…”. Jestem przekonana, że warto tę myśl naszego Ojca Świętego medytować.

2023-12-19 17:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakopane: Folklor świata spotyka się pod Giewontem

[ TEMATY ]

Zakopane

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, którym szczyci się Zakopane, odbywa się tu od niemal pół wieku. Na przestrzeni lat stał się on wielkim kulturalnym świętem wyczekiwanym zarówno przez mieszkańców jak i licznych turystów. Trwa on aż dziesięć dni wypełnionych od rana do wieczora bogatym i różnorodnym programem, na który składają się występy zespołów z całego świata, a także liczne imprezy towarzyszące.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

osoba bezdomna

włoski kapłan

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Wiadomość o tym, że Stolica Apostolska wyraziła zgodę na otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Malgesiniego, przekazał ordynariusz diecezji Como, podczas wielkopostnych rekolekcji dla młodzieży. W ich ramach ulicami miasta przeszła modlitewna procesja z pochodniami, podczas której wspominano tych, którzy oddali swe życie za Chrystusa. Szła w niej również Caterina Malgesini, siostra zamordowanego kapłana. Po ogłoszeniu decyzji Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wśród młodzieży rozległy się długie brawa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję