Wierni mogli usłyszeć ich dźwięki podczas procesji rezurekcyjnej. – Z informacji, które posiadamy, wynika, że jeden z tych dzwonów był czynny po wojnie, a drugi jeszcze w latach 80. XX wieku. Ostatnio wymieniliśmy w nich serca, cały mechanizm, a także wzmocniliśmy wieżę – powiedział proboszcz ks. Sławomir Bar, misjonarz.
Nieznane są dokładne pochodzenie dzwonów i ich imiona, ponieważ szczegółowa dokumentacja została spalona w czasie II wojny światowej. – Marzy nam się jednak trzeci dzwon na cześć naszego wielkiego patrona i założyciela Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo – dodał proboszcz.
Historia samej świątyni sięga lat 20. XX wieku. Początkowo miasto posiadało tylko jedną parafię – farną, którą z czasem trzeba było podzielić na mniejsze ośrodki duszpasterskie. W 1924 r. księża misjonarze otrzymali od kard. Edmunda Dalbora propozycję objęcia jednej z takich parafii. Nowy kościół miał być wotum wdzięczności za powrót Bydgoszczy do macierzy oraz pamiątką 300-lecia istnienia zgromadzenia.
26-27 października 2017 r., Bydgoszcz, w ramach którego odbędzie się VIII Międzynarodowa Konferencja Interdyscyplinarna pt. "Dialog wielokulturowości i prawda” oraz tematyczne konferencje krajowe
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
Sanktuarium w Pratulinie ma stać się miejscem modlitwy za katolików prześladowanych za wiarę. To odpowiedź na słowa Leona XIV o Męczennikach Podlaskich. W 30. rocznicę ich beatyfikacji biskup siedlecki Kazimierz Gurda mówi Vatican News o wdzięczności Papieżowi, a siedleccy duszpasterze – o znaczeniu świadectwa męczenników z Pratulina dla rodzin i młodzieży.
„To jest, myślę, taka nowa rzecz po tych 30 latach” – mówi bp Gurda o włączeniu do modlitw w Pratulinie intencji katolików prześladowanych na świecie. Nawiązuje do audiencji z 30 września, gdy Leon XIV przypomniał świadectwo unitów. Biskup zachęca do poznawania ich przesłania: miłości do Kościoła i jedności z pv apieżem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.