W tym roku swój Adwent przeżywam bardziej realnie niż w poprzednich latach. Odczuwam, że przyjście Pana jest bliższe, bardziej pożądane, niż zawsze mi się wydawało. Rzeczywistość wokół mnie jest jak nigdy dotąd „za” i „przeciw”. Nie widzę innej drogi – a Adwent to dla mnie droga – jak przylgnąć, przytulić się ze swoimi rozterkami do Boga Ojca, który posłał i wciąż posyła swojego Syna na ten zwariowany świat, aby nas wybawić od grzechu i śmierci. I jeszcze jedno – czuję, że Chrystus obecny przez wieki w Chlebie eucharystycznym jest obecny dziś dla mnie. To moje doświadczenie tegorocznego Adwentu. Tylko z Nim potrafię pogodzić się z absurdami, złem, głupotą tego, co dzieje się obecnie na świecie.
Renata, parafia Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza w Wierzchowisku
Adwent to dla mnie czas szczególnej aktywności. Przygotowania adwentowe dotyczą wielu dziedzin życia. I to jest ważne. W końcu mamy nowe rozdanie – zaczął się kolejny rok liturgiczny. W ciemności, która trwa sporą cześć dnia, przebija się światło świecy z wieńca adwentowego, który przygotowujemy rodzinnie. Ta pewność, że Jezus przychodzi, potwierdza, że On jest wierny, daje mi nadzieję i sens, że prostota jest właściwą drogą, ale potrzeba mojego zaangażowania w tym oczekiwaniu.
Adwent to zawsze świeży podmuch nowej siły czerpanej z relacji z Bogiem.
Podziel się cytatem
Adwent to nowe rozpoczęcie. Kluczowe w Adwencie są Roraty, szczególna Msza św., a jej pora od lat wymaga ode mnie wysiłku i zorganizowania czasu w ciągu dnia na nowo.
Maciej, parafia św. Jana Kantego w Częstochowie
Reklama
Adwent przeżywam tak samo jak co roku, by doświadczyć choć namiastki normalności w tych niełatwych czasach. Roraty to podstawa. Co roku staram się także trzymać powziętych adwentowych postanowień, takich jak np. ograniczenie jedzenia słodyczy.
Agata, parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu
Tegoroczny Adwent na pewno jest inny niż poprzednie. Ale czy gorszy? Mam w sobie wielkie pragnienie jeszcze głębszego przeżycia tego czasu. Doświadczenia życiowe nauczyły mnie, że to w trudnościach najpełniej kształtuje się serce człowieka. Ten ciężki czas może być początkiem czegoś niezwykłego. Adwent to dla mnie zawsze świeży podmuch nowej siły czerpanej z relacji z Bogiem. Pragnę wzrastać w miłości przez internetowe rekolekcje, częstszą modlitwę i lekturę Pisma Świętego.
Damian, parafia Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Radomsku
Trudny czas pandemii spowodował, że żyjemy w nieustannym stresie, pełni obaw i lęku. Adwent to okres głębokiej modlitwy, wyciszenia, ale też oczekiwania i nadziei, iż wraz z przyjściem na świat Jezusa Chrystusa jeszcze mocniej doświadczymy Bożej miłości, której tak bardzo pragniemy. Bóg jest miłością, naszą nadzieją i ratunkiem. Wszystkim, czego potrzebują nasze zestresowane serca. Pragnę przeżyć Adwent w bliskości z Bogiem, aby móc mocno przytulić się do Dzieciątka Jezus i z miłością doświadczyć poczucia bezpieczeństwa. Bardzo tego potrzebuję.
Małymi krokami zbliżamy się do końca Adwentu.
Historia Adwentu jako czasu oczekiwania na dzień narodzin Chrystusa sięga V wieku. „Adventus” oznaczający „przyjście” był czasem przygotowywania się wiernych do przyjścia na oczekiwanego Mesjasza. Czas ten wypełniały obrzędy kościelne wzbogacone lokalnymi zwyczajami, np. na Podlasiu miało miejsce odtrąbienie Adwentu na ligawkach (rodzaj ludowego instrumentu dętego). W starożytności Adwent oznaczał oficjalny przyjazd, odwiedziny dygnitarza państwowego po objęciu urzędu. Natomiast w znaczeniu religijnym było to coroczne przybywanie bóstwa do świątyni. Adwent na Wschodzie miał charakter postny, natomiast na Zachodzie było to radosne i pobożne przygotowanie do Bożego Narodzenia. W tych dniach ludzie częściej modlili się, przystępowali do sakramentu pokuty i pojednania oraz do Komunii św., a w poniedziałki, środy i piątki zachowywali post. Starali się to podkreślić nie tylko swoim zachowaniem, ale również ubiorem i wyglądem domów.
To, co łączy cały Adwent, to modlitwa. Przejawem tego pobożnego trwania na modlitwie z Maryją jest Msza św. roratnia, podczas której zapala się dodatkową, ozdobną świecę zwaną roratką. Dawniej świeca adwentowa była związana ze stanami. Podchodzący do świeccy mówili: „Gotowy jestem na Sąd Boży”.
Drugim symbolem Adwentu jest wieniec adwentowy z czterema świecami zapalanymi w kolejne niedziele podczas wspólnej modlitwy rodzinnej. Według ks. Bogusława Nadolskiego, znanego liturgisty w Polsce i chrystusowca, „Światło, zieleń i forma wieńca posiadały swoją wymowę, oznaczały światło, nadzieję, życie i Boga. Wieniec adwentowy jest obrazem wspólnoty oczekującej w miłości i radości swego Pana”.
Dzisiaj zapalamy już ostatnią świecę, która przypomina, że wchodzimy w bezpośrednie przygotowanie do świąt. Wcześniej czytania biblijne okresu Adwentu (do 16 grudnia) mówiły o rzeczach ostatecznych, czyli o końcu świata, umacniały one naszą wiarę, że rzeczywiście przyjdzie Chrystus jako Sędzia żywych i umarłych.
Błogosławiony Jan Paweł II często podkreślał, że Adwent oprócz przygotowania wiernych do godnego przeżycia Bożego Narodzenia powinien skłaniać do refleksji nad powtórnym przyjściem Chrystusa w chwale. 2 grudnia 2001 r. Papież mówił: „Adwent jest synonimem nadziei. Niedaremnym oczekiwaniem na jakiegoś bezosobowego boga, lecz konkretną i niezawodną ufnością wobec Tego, który już raz do nas przyszedł. Jest to nadzieja, która pobudza do czujności, cnoty wyróżniającej ten szczególny okres liturgiczny. Do czujności w modlitwie, ożywianej pełnym miłości przebaczeniem, oczekiwaniem; czujności wyrażającej się w dynamice konkretnej miłości, której towarzyszy świadomość, że - królestwo Boże przybliża się tam, gdzie ludzie uczą się żyć jak bracia”.
Dzisiaj w sposób szczególny oczami wyobraźni i wiary kierujemy nasze kroki do Nazaretu i spoglądamy na Matkę Bożą, która na słowa archanioła Gabriela wypowiada słowo „fiat” - niech mi się stanie. Z wielką pokorą i wiarą przyjmuje słowa, które Bóg przekazuje Jej za pośrednictwem swojego posłańca: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38). Pokorna postawa Maryi - Matki „Słowa, które stało się ciałem” - może być dla nas programem nie tylko na nadchodzące święta Narodzenia Pańskiego, ale na całe życie. Uczmy się od Maryi postawy służby i zawierzenia.
O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.
Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.
Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.