Wrażliwi na potrzeby i piękno świata, z ochotą niosą pomoc potrzebującym. Młodzi wolontariusze Caritas spotkali się w Toruniu, by dzielić się radością z pomagania.
Finał akcji „Warto być bohaterem” odbył się 23 stycznia w toruńskim teatrze Baj Pomorski. W spotkaniu udział wzięli wolontariusze, członkowie Szkolnych Kół Caritas wraz z opiekunami, uczniowie szkół oraz przedstawiciele instytucji państwowych i samorządowych, które włączają się w pomoc na rzecz potrzebujących osób. Najbardziej zaangażowani w pomoc dostali pamiątkowe wyróżnienia.
– Miłość piękna i szlachetna jest naprawdę bardzo poważną wartością. Została ujęta w pierwszym, najważniejszym przykazaniu, jakie dał nam Pan Jezus, byśmy się wzajemnie miłowali. Kiedy je zrozumiemy i przeżyjemy, mamy prawo być szczęśliwymi ludźmi – mówił ks. prał. Daniel Adamowicz, dyrektor Caritas Diecezji Toruńskiej.
W akcję, która prowadzona była w szkołach w październiku i listopadzie ub.r., zaangażowało się 49 szkół z naszego regionu. W sumie uzbierano kwotę 39 tys. zł, którą wykorzystano na pomoc potrzebującym.
Caritas Diecezji Toruńskiej przekazał środki finansowe dla czwórki dzieci: Julii Rówczyńskiej, sześciomiesięcznej dziewczynki cierpiącej na rdzeniowy zanik mięśni SMA typu 1, Pauliny Kowalskiej, chorej na nowotwór, Wiktora Zalewskiego, który zmaga się zanikiem mięśni, oraz Krzysztofa Sikory, niesłyszącego od urodzenia, którego wszczepiony implant słuchowy traci ważność.
Dyrektor Caritas Diecezji Toruńskiej pokreślił, że „potrzebna jest umiejętność zwrócenia swojej wrażliwości i pochylenia się nad różnymi sytuacjami i wyzwaniami. Tym, co jest największą wartością tego wydarzenia, jest fakt, że tysiące osób w 49 szkołach z terenu diecezji toruńskiej, ale nie tylko, wzięły w tej akcji udział. Ci ludzie postanowili w sposób solidarny i odpowiedzialny odpowiedzieć na potrzebę i zachować się pięknie”.
Spotkanie zostało wzbogacone programem artystycznym w wykonaniu młodych artystów oraz pokazem grup cyrkowych Heca z Lipinek i BeDeKus z Brodnicy.
8 grudnia rozpoczął się w Kościele Rok Święty Miłosierdzia. Papież Franciszek zaprasza nas, by otworzyć się na przyjmowanie Bożego przebaczenia, by wejść prosto w miłosierne ramiona Ojca. Zachęca nas także, by w tym szczególnym czasie przemyśleć na nowo uczynki miłosierdzia względem ciała i względem duszy, byśmy byli „miłosierni jak Ojciec nasz jest miłosierny” (Łk 6, 36). Okazji do czynienia miłosierdzia na pewno nam nie zabraknie, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie i poszukać potrzebujących w swoim otoczeniu. Wiele możliwości zaangażowania się w pomoc innym dają nam dzieła miłosierdzia podejmowane w naszej archidiecezji. Oto kilka z nich
Naprawdę nie trzeba przenosić gór, żeby pomóc drugiemu człowiekowi. Czasem wystarczy przekazać tylko swój 1% podatku. Jeżeli w Roku Miłosierdzia swój 1% przekażemy Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, nakarmimy głodnych. Środki w ten sposób zebrane zostaną przeznaczone na prowadzenie jadłodajni, w których z ciepłego posiłku dziennie korzysta ok. 700 osób. W naszej archidiecezji Caritas prowadzi dwie jadłodajnie: we Wrocławiu przy ul. Słowiańskiej 17 i w Oławie przy ul. Piastów 6. Przychodzą tam ludzie w trudnej sytuacji materialnej, bezdomni, bezrobotni mający na utrzymaniu kilku członków rodziny i nierzadko zabierają posiłek dla całej rodziny. – Pierwszą z potrzeb człowieka ubogiego jest potrzeba zdobycia pożywienia. Dopiero, kiedy zaspokoimy tę podstawową potrzebę, możemy zatroszczyć się o zdrowie, ubiór, edukację, znalezienie pracy, wychodzenie z bezdomności – mówi rzecznik prasowy wrocławskiej Caritas Paweł Trawka. – Nie chcemy, żeby nasi podopieczni byli stale zależni od pomocy społecznej, ale zanim zainteresujemy ich naszymi programami, najpierw musimy ich nakarmić. Głodne dziecko nie będzie zdrowe i nie będzie dobrze się uczyć, głodny bezrobotny nie znajdzie sił i motywacji do podnoszenia kwalifikacji zawodowych i aktywnego poszukiwania pracy – dodaje.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.