Reklama

Niedziela Sandomierska

Adwent – szczególny czas pomagania

Tegoroczna akcja Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom będzie przebiegać pod hasłem: „Ta świeca tworzy polską Wigilię”. W jej ramach Caritas diecezji sandomierskiej rozprowadzi ponad 65 tys. świec. Będzie je można nabyć w każdej parafii

Przez ostatnie ćwierć wieku, jako diecezjalna Caritas, obserwujemy wzrastające zainteresowanie wigilijnym dziełem charytatywnym. Ta świeca towarzyszy niemal każdej rodzinie. Nabywając świece, wspieramy najuboższe dzieci. Zapraszamy wszystkich do zapalenia świecy Caritas, by stać się jedną rodziną pełną miłości, pokoju i dobra – powiedział ks. Bogusław Pitucha, dyrektor diecezjalnej Caritas.

Poza sprzedażą świec Caritas organizuje świąteczną zbiórkę żywności: „Tak. Pomagam”. Odbędzie się ona w dniach 6 i 7 grudnia. – Celem zbiórki jest pozyskanie artykułów spożywczych z długim terminem przydatności do spożycia oraz łatwych do przechowywania, które zostaną przeznaczone na świąteczne paczki dla osób potrzebujących. Zachęcamy osoby, które będą robiły przedświąteczne zakupy, do włączenia się w tę akcję pomocy osobom najuboższym – mówił ks. B. Pitucha.

Reklama

Zebrane produkty służą do przygotowania świątecznych paczek dla najbiedniejszych rodzin. Co roku z prośbą o świąteczną pomoc do diecezjalnej Caritas zwraca się ok. 350 rodzin. – Chcemy i w tym roku, dzięki wielu darczyńcom, pomóc potrzebującym rodzinom godnie i radośnie przeżyć tegoroczne święta – podsumował dyrektor Caritas.

Akcję można wesprzeć również wysyłając SMS o treści WIGILIA pod nr 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT).

2019-11-26 12:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Libanu na pierwszej linii pomocy w Bejrucie

2020-08-06 15:27

[ TEMATY ]

Liban

Caritas

PAP/EPA/Thibault Camus / POOL

Kościoły, klasztory, domy zakonne i katolickie szkoły otworzyły swe podwoje dla ofiar eksplozji w Bejrucie. Szacuje się, że co najmniej 300 tys. osób jest bez dachu nad głową. „Nawet w czasie wojny domowej to miasto nie doświadczyło tak apokaliptycznej katastrofy. Pilnie potrzebujemy pomocy” – alarmuje szef libańskiej Caritas.

Ks. Michel Abboud wyznaje, że w chwili eksplozji pomyślał, że wybuchła kolejna wojna. Mimo że biuro organizacji dosięgła fala uderzeniowa od razu zaczął mobilizować wolontariuszy. „Na chwilę obecną 120 młodych ludzi non stop przygotowuje paczki z żywnością i potrzebnymi lekami” – mówi Radiu Watykańskiemu szef libańskiej Caritas.

„Caritas od pierwszych chwil zmobilizowała się i zaczęła nieść pomoc. W tej chwili rozprowadzamy głównie żywność i lekarstwa. Jesteśmy przy boku ludzi, którzy stracili bliskich, czy też domy. Działa grupa psychologów, która niesie im wsparcie. Pamiętajmy, że ten cios przyszedł w bardzo trudnym czasie ogromnego kryzysu gospodarczego i pandemii. Sytuacja jest naprawdę przerażająca – podkreśla ks. Abboud. – Potrzebujemy pomocy. Prosimy przede wszystkim o żywność i lekarstwa. Potrzebujemy, ubrań, a także mleka dla dzieci. Potrzebujemy materacy dla ludzi, którzy schronili się w szkołach i klasztorach, które otworzyły swoje podwoje dla wszystkich potrzebujących. Naprawdę potrzebujemy waszej pomocy. Nawet najmniejszy grosz pozwoli nam wspólnie dokonać wielkich rzeczy”.

Z pomocą Libańczykom ruszyła natychmiast Caritas Internationalis oraz krajowe oddziały tej największej kościelnej organizacji humanitarnej na świecie. Caritas Polska przeznaczyła pierwsze 100 tys. złotych na przeciwdziałanie skutkom wybuchu i zorganizowała dodatkową zbiórkę funduszy, poprzez którą każdy będzie miał możliwość dołożenia swojej cegiełki do odbudowy Bejrutu.

Rita Rhayem z libańskiej Caritas wskazuje na szczególnie trudną sytuację bejruckich dzieci. Wiele z nich straciło bliskich, a co najmniej 100 tys. dach nad głową. „Już wcześniej sytuacja dzieci w stolicy była bardzo trudna. Szacujemy, że pół miliona nieletnich cierpiało chroniczny głód, teraz ten dramat się powiększy” – podkreśla Rhayem. Dodaje, że nigdy wcześniej Caritas Libanu nie stawiała czoła tak apokaliptycznej sytuacji.

CZYTAJ DALEJ

9 sierpnia – 29. rocznica śmierci bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka – pierwszych polskich misjonarzy-męczenników

2020-08-09 11:28

[ TEMATY ]

rocznica śmierci

facebook.com/meczennicy.pariacoto

9 sierpnia 2020 roku mija 29 lat od śmierci błogosławionych franciszkanów: Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego, pierwszych polskich misjonarzy-męczenników, którzy zostali zamordowani w peruwiańskim Pariacoto przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”.

Ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski pracowali w Pariacoto w Peru od 1989 roku. Zostali zamordowani nocą przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”. – Ich śmierć nie pozostała jednak bezowocna. Boża logika jest inna - często tam, gdzie nam wydaje się, że coś się kończy po ludzku patrząc – to po Bożemu dopiero się zaczyna. Ich śmierć od początku przynosi owoce dobra – podkreśla Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto.

W opublikowanym na kanale YouTube 18 odcinku „Głosu z Biura Promocji Męczenników z Pariacoto” franciszkanin pracujący w Peru o. Dariusz Mazurek dzieli się historią swojego powołania zakonnego i misyjnego, które zawdzięcza właśnie świadectwu życia bł. Michała i Zbigniewa. – Dla mnie Pariacoto jest jak Ziemia Święta, bo tam wyrosło moje powołanie. Z tej śmierci, z tej przelanej krwi Zbyszka i Michała zrodziło się ziarenko mego powołania – misyjnego, franciszkańskiego i kapłańskiego. (…) Jestem ziarnem, które pojawiło się jako jeden z owoców ich męczeńskiej śmierci – mówi o. Mazurek.

Z kolei o. Jacek Lisowski wskazuje, że w 1993 r., gdy jeszcze jako świecki był w Limie i gościł u franciszkanów, to uderzyło go przeżywanie śmierci błogosławionych w głębokiej ciszy, w pokornym odnajdowaniu sensu tej śmierci. Zastanawiało go, jak głęboka była wiara męczenników, że oddali za nią życie.

Alex Cordero, autor książki „Pasja Michała i Zbigniewa”, który osobiście znał polskich franciszkanów podkreśla ich głęboką duchowość i oddanie miejscowej ludności. – Oni dzisiaj żyją w naszych sercach, zapisani są w pamięci Pariacoto i Peru, ponieważ są błogosławionymi męczennikami naszego Kościoła katolickiego – mówi Alex Cordero.

– 9 sierpnia zachęcamy wszystkich Czcicieli i Przyjaciół błogosławionych Męczenników z Pariacoto do modlitwy w intencji misjonarzy, którzy nadal są mordowani w różnych miejscach globu, a także w intencji tych, którzy tracą nadzieję – apeluje br. Jan Hruszowiec OFMConv – promotor kultu Męczenników z Pariacoto. Bł. Zbigniew w jednym z listów pisał: (…) Cierpliwość przynosi efekty, chociaż czasem wydaje się, że już nie ma na co czekać. (List do Cioci, Pariacoto,16. 11.1989). – Bądźmy cierpliwi, ufajmy i prośmy Boga przez wstawiennictwo Męczenników z Pariacoto jako patronów w obronie przed terroryzmem o „pokój i dobro” dla całego świata – dodaje br. Hruszowiec.

Od beatyfikacji błogosławionych męczenników z Pariacoto mija w tym roku 5 lat. To bardzo intensywny czas dla Biura Promocji Męczenników z Pariacoto, które organizuje m.in.wyjazdy z relikwiami I stopnia do parafii w Polsce i na świecie owocujące spotkaniami, rekolekcjami i łaskami, które wierni otrzymują za pośrednictwem błogosławionych. Po wyniesieniu męczenników na ołtarze ich relikwie I stopnia trafiły do blisko 400 świątyń na całym świecie, a do kultu prywatnego przekazano ponad 400 tys. obrazków z relikwiami II stopnia i ponad 70 tys. różańców z relikwiami II stopnia. Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto przeprowadziło ponad 300 akcji wyjazdowych, tzw. misyjnych dni męczenników (w tym w Anglii, Włoszech, USA, Belgii, Francji, Szwecji, na Węgrzech, Słowacji, Holandii, Niemczech, Rosji, Rwandzie).

Błogosławieni Zbigniew (l. 33) i Michał (l. 31) śmierć męczeńską za wiarę ponieśli w Pariacoto w Peru 9 sierpnia 1991 r. 6 grudnia 2015 r. decyzją papieża Franciszka zostali wyniesieni na ołtarze. Na dzień liturgicznego ich wspomnienia wybrano 7 czerwca, dzień, w którym obydwaj przyjęli święcenia – Zbigniew prezbiteratu, a Michał diakonatu.

CZYTAJ DALEJ

Grecja: prezydent apeluje przywódców państw, by zajęli wyraźne stanowisko w sprawie Hagii Sophii

2020-08-09 15:29

[ TEMATY ]

Grecja

Hagia Sophia

Adobe Stock

Prezydent Grecji, Ekaterini Sakielaropulu w liście adresowanym do 14 głów państw zaapelowała o potępienie decyzji władz Turcji zmieniającej funkcję „jednego z symbolicznych pomników historii europejskiej, jakim jest Hagia Sophia w Stambule”. Hagia Sophia jest „integralną częścią wspólnego dziedzictwa europejskiego” - podkreśliła prezydent Grecji.

Ekaterini Sakielaropulu przypomniała, że świątynia stanowi „unikalne współistnienie sztuki i wiary” i dlatego została uznana przez UNESCO za pomnik światowego dziedzictwa kulturowego. Jednak władze państwowe Turcji zamiast zachować Hagia Sophię jako „symbol tolerancji, pokojowego współżycia i dialogu” między różnymi kulturami i religiami, zamieniły ją w „symbol podboju, braku tolerancji, wykluczenia i podejrzeń”. Zaznaczyła, że trzeba nadal wywierać presję na Turcję, aby cofnęła swoją decyzję ze względu na „nadzwyczajną uniwersalną wartość tego wyjątkowego arcydzieła architektury”. Prezydent Grecji swój list wysłała do przywódców: Austrii, Niemiec, Włoch, Portugalii, Irlandii, Bułgarii, Estonii, Łotwy, Węgier, Polski, Słowenii, Chorwacji, Malty i Finlandii.

Hagia Sophia przez niemal tysiąc lat (537-1453) była jedną z najważniejszych świątyń chrześcijaństwa i siedzibą patriarchów prawosławnych. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków osmańskich w 1453 r. służyła przez kolejnych 500 lat jako najważniejszy meczet Imperium Otomańskiego, a od 1934 r., decyzją twórcy Republiki Tureckiej Mustafy Kemala Atatürka, pełniła funkcję muzeum. Tę decyzję anulował 10 lipca br. turecki sąd. Tego samego dnia dekret o przekształceniu jej w meczet wydał prezydent Erdoğan. Wywołało to falę ostrych protestów na świecie, zwłaszcza w Kościołach prawosławnych. Zarzucano, że jest to obciążenie dla dialogu między kulturami i dowód, że Turcja coraz bardziej oddala się od Europy.

W przyszłości Hagia Sophia będzie przeznaczana pięć razy dziennie na obowiązujące modlitwy islamskie. Ponadto rano i w nocy odbywać się będą recytacje Koranu. Mozaiki chrześcijańskie mają być zasłaniane tylko na czas modlitw. Rząd Turcji zadeklarował w tych dniach, że Hagia Sophia będzie otwarta dla wszystkich ludzi, niezależnie od wyznawanej przez nich religii. Wstęp jest bezpłatny.

„Wreszcie to miejsce zostanie uwolnione z okowów niewoli” - stwierdził prezydent Erdoğan. „Przekształcenie obiektu z powrotem w meczet po 86 latach jego funkcjonowania jako muzeum jest najbardziej naturalnym prawem naszego narodu”, oświadczył w rozmowie z mediami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję