Reklama

Obierzmy Chrystusa Królem

2018-12-05 11:10

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 49/2018, str. I-VIII

Ks. Adam Stachowicz

Z ponad 30 rodzinami związanymi z Domowym Kościołem, rodzinną gałęzią Ruchu Światło-Życie, spotkał się bp Krzysztof Nitkiewicz i wskazywał, że najlepszym życiowym rozwiązaniem dla ucznia Chrystusa jest obranie sobie Chrystusa Królem

W cykl dni formacyjnych organizowanych przez odpowiedzialnych za formację w Domowym Kościele wpisało się spotkanie, które miało miejsce w domu rekolekcyjnym „Quo vadis” w Sandomierzu. W dniach od 23 do 25 listopada wraz z rodzicami w weekendowych rekolekcjach uczestniczyło blisko 40 dzieci, którymi zajmowała się diakonia wychowawcza.

Miłość i przebaczenie

Do Sandomierza przybyły również rodziny spoza naszej diecezji. – Jest to kolejne nasze spotkanie w ramach cyku małżeńskich spotkań formacyjnych. Tym razem tematem przewodzącym jest: „Miłość i przebaczenie”. Poprzednie dotyczyły tematyki: komunikacji w małżeństwie, aktu małżeńskiego i wychowania dzieci. Tego typu warsztaty formacyjne są niesłychanie ważne dla nas małżonków, pomagają nam budować naszą rodzinę, uczą jak pokonywać codzienne trudności, budować i umacniać wzajemne relacje. By zdobyć jakiś umiejętności doszkalamy się na kursach lub robimy specjalizacje. Podobnie, aby dobrze przeżyć małżeństwo musimy być przygotowani i uformowani. Często na początku wspólnej drogi małżonkowie powtarzają slogan: A jakoś to będzie! Tymczasem tego, jak być dobrym ojcem i mężem, mamą i żoną, też trzeba się uczyć. Temu właśnie służą nasze spotkania formacyjne – podkreślali Beata i Andrzej Werescy, para diecezjalna Domowego Kościoła.

Każdego dnia małżonkowie brali udział w spotkaniach tematycznych, które prowadzili Agnieszka i Jakub Kołodziejowie. – Podczas czwartego, z całego cyklu spotkań, poruszamy bardzo ważny i delikatny problem wybaczenia. Często dotyczy on uwarunkowań z dzieciństwa, wielu spraw, które wnosimy w nasze dorosłe życie i w małżeństwo. Mówimy o różnych zranieniach, które często mają wpływ na nasze funkcjonowanie, na nasze małżeństwa, na wychowanie dzieci. Proces wybaczenia to sztuka poznania siebie i rozumienia siebie głębiej. Przebaczenie to nie tylko akt woli, ale proces uwolnienia się od pewnych emocji. Dlatego jest on tak ważny w życiu małżeńskim i rodzinnym – mówił Jakub Kołodziej.

Reklama

Poza warsztatami tematycznymi odbywały się także spotkania formacyjne i modlitwa.

Na wspólnej modlitwie

Podsumowaniem weekendowych rekolekcji była Msza św. w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Modlitwie przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a Eucharystię koncelebrowali kapłani związani z Ruchem Światło-Życie. Podczas homilii Biskup Ordynariusz ukierunkowywał małżonków na wieczne królestwo Jezusa Chrystusa.

– Chociaż jako chrześcijanie mamy na swoim koncie sporo niedociągnięć, możemy powtórzyć za Panem Jezusem, że również nasze królestwo nie jest z tego świata. Jednak droga do niego prowadzi właśnie przez ten świat, podobnie jak w tym świecie, po wcieleniu, Syn Boży wypełniał i nadal to czyni, swoje zbawcze dzieło. Stąd dwie ojczyzny: ziemska i niebieska. Obie ściśle ze sobą powiązane. W ziemię pierwszej z nich rzucamy ziarno naszych myśli i uczynków. Przebywanie w niebie będzie niezasłużonym darem Bożego miłosierdzia, ale Pan zapyta się nas na Sądzie Ostatecznym o zebrane plony. Królowanie z Chrystusem nie ma nic wspólnego z ziemskim królowaniem. To dwa kompletnie różne sposoby życia. Piłat jest wobec Chrystusa słabeuszem, tchórzem, zakładnikiem układów. Które życie wybieramy? – mówił.

– Jako ojcowie i matki zatroskani o wasze dzieci powinniście postawić sobie również pytanie: Co im dajemy? Jeśli tylko udzielacie rad, jak mają żyć, jest to zdecydowanie za mało. Powinniście im dawać Chrystusa. Z kolei można pytać się także, czego dzieci od was oczekują? Może tego nie mówią wprost, ale obok dobrego słowa, mieszkania, jedzenia, ubrania, pieniędzy, potrzebują właśnie przykładu chrześcijańskiego życia, świadectwa wiary. Obierzmy sobie Chrystusa naszym Królem, tak naprawdę, dosłownie. Niech wypełni sobą całe nasze życie – podkreślał Biskup.

Na zakończenie Mszy św. dzieci wspólnie z rodzicami zaśpiewali piosenkę „Jesteś Królem”.

Tagi:
Domowy Kościół bp Krzysztof Nitkiewicz

Reklama

Rodziny to żywy Kościół

2019-07-24 11:33

Kl. Dawid z parafii pw. św. Marcina z Tours w Sarnowie
Edycja toruńska 30/2019, str. 4-5

W rekolekcjach Domowego Kościoła w Częstochowie brały udział także rodziny z diecezji toruńskiej. Tak to miejsce, które na 15 dni stało się jak oaza na pustyni, wspominają uczestnicy

Beata Pieczykura/Niedziela

Otworzyli drzwi swojego serca Chrystusowi i w tym duchu pod hasłem: „Ecclesia. Mater Ecclesia” przeżywali rekolekcje III stopnia Domowego Kościoła w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie w dniach od 28 czerwca do 14 lipca. Rodziny z 6 diecezji: toruńskiej – organizator formalny, częstochowskiej, łomżyńskiej, lubelskiej, gdańskiej, łódzkiej (czyli 40 osób, w tym 21 dorosłych, 2 dzieci pod sercem matki, 1 kapłan, 1 diakon i 1 kleryk z diecezji toruńskiej) doświadczyły powszechności wspólnot Domowego Kościoła. Z radością i wdzięcznością pragną służyć w Kościele, całym życiem ewangelizować, pokazywać w parafii, że warto wzrastać w tej duchowości.

Jak kochać i wierzyć

Powołaniem małżeństwa i jego głównym zadaniem jest utworzyć rodzinę. Pan Bóg obdarował nas czwórką wspaniałych dzieci. Chcemy im pokazać, co w życiu człowieka powinno być najważniejsze. Właśnie pobyt na rekolekcjach w Częstochowie znakomicie uświadamia nam, że Pan Jezus Chrystus, nasz Bóg oraz Jego Matka uczą nas, jak kochać i wierzyć. Jak iść przez życie, nie krzywdząc, lecz kochając.

Ania i Sławek z parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grębocinie

Aktywna wspólnota Kościoła

Każdy z nas decyzję o wyjeździe na rekolekcje podejmuje, opierając na innym powodzie. Jedni chcą kontynuować formację na kolejnym stopniu, inni zwyczajowo naładować akumulatory na kolejny rok, a jeszcze inni chcą wypełnić jedno ze zobowiązań Domowego Kościoła. W naszym przypadku było podobnie, ale kolejne dni rekolekcji, pokazały nam, że przyjechaliśmy do Częstochowy nie tylko dla tych powodów. Dla naszego małżeństwa najważniejsze okazało się odnowienie i naprawienie relacji z Bogiem i ze współmałżonkiem. Żyjąc w tempie, jakie podaje nam świat, trochę się zagubiliśmy. Codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, codzienna Eucharystia oraz codzienny dialog małżeński pokazały nam na nowo prawidłową hierarchię wartości. Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, następnie nasze małżeństwo, potem nasze dzieci, praca zawodowa, dalsza rodzina, zaangażowanie społeczne i hobby. Dzięki tym rekolekcjom zrozumieliśmy także, że mamy być aktywną częścią wspólnoty Kościoła. Porównując życie Kościoła do spektaklu, nie możemy być tylko biernymi widzami, powinniśmy być współodpowiedzialni za jego tworzenie. Dziękujemy Bogu za łaskę uczestnictwa w tych rekolekcjach.

Dorota i Mateusz z parafii pw. Matki Boże Królowej Męczenników Polskich w Przysieku

Jedność, służba i wiara

Uczestnictwo w rekolekcjach przynajmniej raz w roku to jeden z kluczowych darów, jakie otrzymują małżonkowie formujący się w Domowym Kościele, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. Oaza Rodzin III stopnia, w której uczestniczyliśmy, podsumowała naszą dziewięcioletnią formację oraz dotychczas przeżyte rekolekcje w naszej wspólnocie. Był to szczególny czas poczucia macierzyńskiej opieki Madonny Jasnogórskiej. Duch Święty pozwolił nam odkryć różnorodność Kościoła jako wspólnoty wspólnot, w którym bez względu na wiek każdy z nas jest umiłowanym dzieckiem Boga. W znaku Maryi jako Matki Kościoła każdy ma swoje miejsce w bogactwie posług. Przekonaliśmy się, że służenie w Kościele nie obejmuje wyłącznie kapłana oraz służby liturgicznej w czasie Mszy św. Służba to pełna wiary i zaangażowania postawa wiernych w trakcie Eucharystii. To szereg wspólnot parafialnych lub międzyparafialnych, które uwielbiając, prosząc, dziękując Bogu za otrzymane łaski, jednocześnie budują między sobą wspólnotę ludzi wiary, których członkowie wzajemnie wspierają się. Wreszcie przez to doświadczenie żywego Kościoła Bóg dał poznać nam jako małżonkom, że również my jako mąż i żona wraz z naszymi dziećmi budujemy małą wspólnotę domowego Kościoła, która przez miłość małżeńską i rodzicielską ma starać się każdego dnia budować jedność w naszej rodzinie, a przez to coraz doskonałej budować nasze relacje w jedności z Bogiem Ojcem, Jezusem Chrystusem, w Duchu Świętym, przez orędownictwo Maryi, naszej ukochanej Matki i Królowej Polski. Za wszystkie łaski doznane w czasie tych rekolekcji niech będzie chwała Panu!

Diana i Łukasz Guttmann z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu

Spalać się dla innych

Propozycję wyjazdu na oazę Domowego Kościoła otrzymałem od pary animatorskiej organizującej te rekolekcje i było to dosyć wcześnie, bo już w październiku ub.r. W ubiegłym roku bowiem również posługiwałem na rekolekcjach organizowanych przez to małżeństwo. W tym roku miejsce rekolekcji zostało zmienione na Częstochowę. Kiedy dowiedziałem się, że w czasie rekolekcji będziemy odwiedzać m.in. sanktuaria, takie jak: Jasna Góra, Gidle czy Leśniów, odczułem chęć uczestniczenia w nich i zdecydowałem się pojechać.

Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w rekolekcjach i służyć Bogu i innym, jak tylko mogę. Bardzo dużo radości dawało mi zaangażowanie w diakonii dziecięcej. Ponadto mogłem pomagać w multimedialnym prezentowaniu kościołów rzymskich przewidzianych jako stacje oazy w Rzymie, a także pomagałem w przygotowywaniu liturgii.

Rekolekcje oazowe to dla mnie mocne doświadczenie wspólnoty, wspólnoty, w której mogę wzrastać w miłości, wierze i wierności Bogu, a także czerpać wiele dobra i doświadczenia ze spotkań z kapłanem, osobami posługującymi i rodzinami. To czas modlitwy wspólnotowej i indywidualnej. To też czas odkrywania i doceniania, jak wielkim zadaniem i odpowiedzialnością jest życie w rodzinie i wychowywanie potomstwa przez rodziców. To też czas spalania siebie dla innych, oddawania tego, co moje, a właściwie tego, co otrzymałem od Boga, dla innych. W trakcie rekolekcji otrzymałem wiele łask i dobra od innych. Mogłem również dostrzegać jeszcze bardziej obecność Maryi przy mnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Agata Puścikowska: siostry zakonne to kobiety o licznych zdolnościach i pasjach

2019-10-15 15:38

maj / Warszawa (KAI)

Elita, kobiety bardzo wykształcone, o licznych zdolnościach, wierne sobie, idące za swoją pasją – takich jest wiele sióstr zakonnych, które znam – mówiła Agata Puścikowska, autorka książki „Wojenne siostry” podczas prezentacji, która odbyła się dziś w Centrum Medialnym KAI. Dziennikarka podkreśliła, że ukazane w książce fascynujące postaci sióstr zakonnych czasów wojennych i powojennych to poruszająca historia stanowiąca tło również fascynującej pracy współczesnych zgromadzeń.

Bożena Sztajner/Niedziela

-Piszę o kobietach - bohaterskich, często wyprzedzających swoją epokę i jednocześnie bardzo zwyczajnych – powiedziała Agata Puścikowska podczas prezentacji książki „Wojenne siostry”, przedstawiającej 19 sylwetek sióstr zakonnych, bohaterek czasów wojennych i powojennych. Podkreśliła, że wybrane przez nią 19 postaci, to zaledwie wycinek ogromnej liczby historii sióstr zakonnych, które zasługują na upamiętnienie i które watro byłoby ocalić od zapomnienia. Wyraziła też radość, że napisana przez nią książka stała się dla kilku zgromadzeń inspiracją do podjęcia poszukiwań związanych z własną przeszłością.

Dziennikarka zaznaczyła przy tym, że wiele zgromadzeń dobrze zna historię bohaterstwa własnych członkiń i że jest ona tłem współczesnych, często równie fascynujących działań. – Siostry zakonne mnie interesują. Znam wiele z nich, są dla mnie często autorytetem, inspiracją – podkreśliła Agata Puścikowska. – Moim zdaniem to jest elita, kobiety energiczne, często świetnie wykształcone, wierne sobie, które poszły za swoją pasją i realizują się w niej – dodała.

Odpowiadając na pytanie, czy jej książka może pomóc przezwyciężyć negatywny stereotyp związany z postrzeganiem sióstr zakonnych podkreśliła, że nie było to jej celem i że siostry przede wszystkim same mówią o sobie. Wyraziła natomiast nadzieję, że jej książka dotrze do młodych, zwłaszcza do młodych kobiet.

Red. Marek Zając, prowadzący spotkanie, podkreślił wartość pracy Agaty Puścikowskiej, która od lat konsekwentnie pokazuje życie sióstr zakonnych w Polsce. Zwrócił też uwagę na znaczenie jej najnowszej książki, która ocala od zapomnienia to, co bez niej bezpowrotnie odeszłoby w przeszłość.

Zastanawiając się nad pytaniem, skąd bohaterki książki czerpały siłę do swojej często nadludzkiej pracy, skąd brała się ich odwaga, dlaczego potrafiły znieść tortury a wreszcie – oddać życie – uczestnicy spotkania mówili o tym, jak trudno jest pisać o duchowości i że ostatecznie otoczona jest ona tajemnicą.

Kolejne spotkanie z Agatą Puścikowską, autorką książki „Wojenne siostry”, odbędzie się 22 października o godz. 18 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Spotkanie poprowadzi Piotr Legutko.

„Wojenne Siostry”, Agata Puścikowska, Wydawnictwo ZNAK 2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oddolna listopadowa akcja modlitewna o powołania dla Polski i Holandii

2019-10-15 21:58

dg / Warszawa (KAI)

Powołania kapłańskie są niezbędnie konieczne do pełnienia misji, a nawet samego trwania każdego Kościoła jako wspólnoty sakramentalnej - mówi dr Dominika Krupińska, która zachęca do listopadowej akcji modlitewnej o powołania kapłańskie dla Polski i Holandii. Jej inicjatywie pobłogosławili już bp Jan Hendriks, koadiutor diecezji Haarlem-Amsterdam oraz ordynariusz włocławski bp Wiesław Mering.

WSD w Częstochowie

- W tym roku za temat akcji modlitewnej wybrałam powołania kapłańskie i zakonne, ponieważ są one niezbędnie konieczne do pełnienia misji, a nawet samego trwania każdego Kościoła jako wspólnoty sakramentalnej. Brak powołań jest pierwszym sygnałem kryzysu Kościoła, a ich obfitość - jego odradzania się. Proszę o modlitwę o liczne i święte powołania dla Kościoła polskiego i holenderskiego za przyczyną świętych, którzy należeli do pierwszego pokolenia misjonarzy w naszych krajach i swoim słowem (św. Willibrord) lub krwią męczeńską (Pięciu Braci) głosili naszym przodkom wiarę w Chrystusa. Warto dodać, że Willibrord był mnichem iroszkockim, a dwóch z Pięciu Braci - Włochami. Pokazuje to wymownie, że Europa wiary stanowi jedność - mówi w rozmowie z KAI Dominika Krupińska, doktor teologii i historyk, która zajmuje się promowaniem w Polsce chrześcijańskiego dziedzictwa niderlandzkiego obszaru kulturowego oraz animowaniem w Polsce środowisk wspierających katolików holenderskich. Założyła w tym celu Stowarzyszenie Brandsma oraz prowadzi bloga "Adoptuj kościół w Holandii".

Jej modlitewna inicjatywa cieszy się błogosławieństwem bp. Wiesława Meringa, ordynariusza diecezji włocławskiej, oraz bp. Jana Hendriksa, koadiutora diecezji Haarlem-Amsterdam. Wśród instytucji kościelnych, które obiecały już przyłączenie się do modlitwy w ramach tej akcji, są m.in. seminarium duchowne księży Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim, erem ojców kamedułów z Bieniszewa pw. Pięciu Męczenników oraz diecezjalne seminarium duchowne diecezji Haarlem-Amsterdam.

Celem akcji jest wspólna polsko-holenderska modlitwa o powołania kapłańskie dla Polski i Holandii za wstawiennictwem św. Willibrorda, apostoła Holandii (benedyktyna, misjonarza iroszkockiego, pierwszego biskupa Utrechtu), oraz polskich Pięciu Braci Męczenników, przez cały miesiąc listopad, kiedy wypadają ich święta liturgiczne (w dniach 7 i 13).

Akcja ma polegać na prywatnym codziennym odmawianiu przez cały listopad, najlepiej z dziesiątką różańca, następującej modlitwy:

"Panie Jezu Chryste, Ty obdarowałeś szczególnym powołaniem apostołów, którzy głosili orędzie Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Ty posłałeś na wszystkie krańce świata niezliczonych misjonarzy, wśród nich świętego Willibrorda i Pięciu Braci Męczenników, aby swoim słowem lub zasiewem krwi męczeńskiej wzbudzali nowe pokolenia Twoich wiernych. Spójrz, Panie, na potrzeby współczesnego świata i wezwij wielu młodych ludzi na Twoją apostolską służbę w stanie kapłańskim i zakonnym. Daj im odczuć ogrom Twojej miłości, jaką będą mogli doświadczyć, szukając Ciebie w drugim człowieku, zwłaszcza w ubogim, cierpiącym, załamanym, zagubionym, nie znającym sensu życia, pogrążonym w nałogach.

Jezu, wyzwól ich wolność, aby nie zważali na trudności i, idąc za Twoim wezwaniem, wspaniałomyślnie i z radością oddali Ci swoje życie przez wierną służbę tym, do których ich poślesz. Matko Najświętsza, oddaję Ci w matczyną opiekę wszystkich powołanych do kapłaństwa i życia zakonnego. Niech będą oddani sprawie Bożego królestwa na wzór Twojego oddania się woli Bożej w swym ziemskim życiu.

Proszę o to szczególnie za przyczyną świętego Willibrorda oraz Pięciu Braci Męczenników. Spraw, Panie Jezu, aby Polska i Holandia, kraje, do których ci święci przed wiekami zanieśli światło Ewangelii i które do dziś otaczają ich wierną czcią, mogły ucieszyć się dzisiaj licznymi i świętymi powołaniami do kapłaństwa i życia zakonnego. Amen".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem