Reklama

Aspekty

Dzień wolontariatu

Bez nich trudno sobie wyobrazić wiele przedsięwzięć o charakterze społecznym, opiekuńczym, turystycznym i kulturalnym. Obecni są wszędzie tam, gdzie drugi człowiek potrzebuje wsparcia i pomocy. Pomagają także w instytucjach kościelnych, a ich praca jest często niezastąpiona. Wolontariusze – bo o nich mowa – obchodzili 5 grudnia swoje święto

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 50/2015, str. 1

[ TEMATY ]

wolontariat

Ks. Adrian Put

Dyrektor archiwum wraz z wolontariuszkami

Dyrektor archiwum wraz z wolontariuszkami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wolontariusze pomagają w parafiach i organizacjach kościelnych. Działają w instytucjach i placówkach wychowawczych. Jesteśmy przyzwyczajeni do ich obecności np. w Caritas. Ale wspierają także np. nasze Archiwum Diecezjalne. W tej bardzo ważnej dla życia diecezji instytucji jest zatrudniony na etacie dyrektora ks. dr hab. Robert Kufel. Sam mógłby zrobić mniej, ale wspierają go dwie wolontariuszki Mirosława Frątczak i Weronika Zegzuła. – Praca w archiwum to jest misja do spełnienia. To nie jest zabicie czasu na emeryturze. To jest przyjemność i jednocześnie możliwość obcowania z historią i kulturą tych ziem – powiedziała Mirosława Frątczak. Zaś Weronika Zegzuła dodała: – Dla mnie to także możliwość dalszego rozwoju, samorealizacji, czynienia dobra, które ubogaca także mnie.

Wolontariusze bardzo aktywnie wspierają również Caritas naszej diecezji. Jednak wolontariat to nie tylko Centrum Wolontariatu, ale to także osoby zaangażowane w Parafialne Zespoły Caritas czy też Szkole Koła Caritas. Łącznie w różnych działaniach Caritas naszej diecezji pomaga blisko 2 tys. wolontariuszy. – Wolontariusze są bezcenną częścią Caritas. Bez nich nawet trudno pomyśleć o naszej organizacji. Co warto podkreślić, istotą Caritas jest bezinteresowna pomoc. I właśnie wolontariusze są tego najlepszym przykładem. Sami czerpią radość z niesienia pomocy innym, a jednocześnie ich posługa budzi uśmiech i wdzięczność. Wolontariat to jest także bardzo konkretne świadectwo w Kościele – wyjaśnił ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor diecezjalnej Caritas.

Pomoc wolontariuszy jest również niezbędna w pracach Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna w Gorzowie. Widać ich szczególnie w świetlicach prowadzonych przez stowarzyszenie i podczas kolonii organizowanych w Ośrodku Kolonijno-Wypoczynkowym w Długiem k. Strzelec Krajeńskich. – Ja jestem chyba najstarszym wolontariuszem – śmieje się Aleksandra Nowak, kierownik ośrodka w Długiem. – Razem z mężem już blisko 19 lat jesteśmy wolontariuszami. Ale bardzo się cieszę pomocą tych młodych wolontariuszy, którzy każdego roku pomagają nam w organizacji kolonii. Dzielą się z nami nowymi pomysłami i doświadczeniem, ale też i sami wiele tu otrzymują – dodała Nowak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-12-10 09:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobro wraca

Niedziela toruńska 22/2023, str. V

[ TEMATY ]

wolontariat

Maria Gumowska

Łączy nas radość dawania

Łączy nas radość dawania

Największą satysfakcję odczuwamy, gdy dajemy innym coś z siebie, gdy przyłączamy się do jakiejś większej sprawy i staramy się wywrzeć pozytywny wpływ na otaczający nas świat.

W jaki sposób my, wolontariusze ,,Jednego serca” z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie, zmieniamy świat? Przez zaangażowanie, empatię, wrażliwość, chęć niesienia pomocy innym, dobre serce, poświęcony czas, serdeczność i otwartość na drugiego człowieka. W nasze działania włącza się cała społeczność szkolna.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: w Seulu młodzi poznają moc Ewangelii i męczenników

2026-10-05 14:25

Vatican Media

Podczas ŚDM w Seulu młodzi zetkną się z wyjątkowymi realiami chrześcijaństwa w Korei. Miejscowy Kościół zrodził się ze spontanicznego zainteresowania Ewangelią i został umocniony dzięki świadectwu męczenników – mówił Papież, przyjmując w Watykanie koreańskich kapłanów i zakonników. Wezwał ich odważnego głoszenia Ewangelii młodzieży: „Pomagajcie jej odkryć, że naśladowanie Chrystusa nie ogranicza wolności, lecz ją wypełnia”.

Papież przypomniał wyjątkową historię Kościoła w Korei. Wiara zrodziła się tam spontanicznie dzięki szczeremu poszukiwaniu prawdy przez ludzi, którzy zapoznali się z tekstami chrześcijańskimi i pragnęli dowiedzieć się czegoś więcej o Jezusie Chrystusie. To poszukiwanie przerodziło się w pragnienie chrztu. Tak powstały pierwsze chrześcijańskie wspólnoty, które przypominały pierwotny Kościół.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję