W lutym tego roku przypada 70. rocznica zajęcia przez Armię Czerwoną obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, który w latach 1940-1945 był miejscem katorżniczej pracy dla 120 tys. jeńców a dla 40 tys. okazał się ostatnim przystankiem w życiu. Niestety, 14 lutego 1945 r. ani jeden więzień nie odzyskał wolności, wypędzono ich wcześniej w marszu śmierci. Na miejscu hitlerowskiego obozu pracy powstało tajne więzienie NKWD.
Muzeum na terenie obozu powstało dopiero w roku 1983, a oryginalne dokumenty w ogóle się nie zachowały, wszelkie wiadomości pochodzą z danych podobozów – mówi pracownik muzeum Barbara Sawicka.
Obóz powstał 2 sierpnia 1940. Wtedy do Rogoźnicy pod Strzegomiem z obozu Sachsenhausen przybył pierwszy kolejowy transport więźniów. Byli oni przeznaczeni do wydobycia granitu z kamieniołomu położonego dziś między wsiami Kostrza i Rogoźnica a odkupionego przez Niemców od żydowskiej właścicielki. Następne transporty pochodziły również z Sachsenhausen i Buchenwald. W maju 1941 na terenie Gross-Rosen przebywało 722 żywych więźniów a obóz stał się samodzielną jednostką. W roku 1942 zniesiono zakaz transportów z więzień i zaczęła się masowa przywózka. Ze względu na zmianę sytuacji na froncie, po klęsce pod Stalingradem mania wielkości Hitlera, do której niezbędne były tony granitu (m.in. rozbudowa Poznania) musiała ustąpić miejsca bardziej pragmatycznym potrzebom. Najważniejsza stała się produkcja wojenna i zbrojeniowa. Powstały wtedy dwie pierwsze filie obozu – w Brzegu Dolnym i w Jelczu oraz kilkanaście podobozów o wspólnej nazwie „Riese” w Górach Sowich. Od połowy 1943 do końca 1944 roku powstaje w sumie setka filii obozu głównego. W 1944 pojawiają się także w obozie pierwsze kobiety niezbędne do produkcji tekstylnej – mundurów dla wymarzniętych żołnierzy Wehrmachtu. Dzięki większej precyzji doskonale również nadawały się do napełniania prochem granatów. Podczas procesu norymberskiego wyszło na jaw, że zakładano powiększenie obozu do 130 podobozów. Najliczniejsza grupę więźniów stanowili więźniowie narodowości polskiej z Poznańskiego i Mazowsza, ale wśród skazanych można znaleźć aż 22 narodowości – Rosjanie, głównie żołnierze, Jugosłowianie, Anglicy a nawet Chińczycy, którzy w Warszawie na ul. Koszykowej trudnili się do powstania wikliniarstwem. Nigdy nie było osobnego procesu dla zbrodniarzy z Gross-Rosen – ostatnim komendant obozu Johannes Hasselbrock został skazany na 12 lat więzienia w procesie o inne przestępstwa. Zbrodniarzom z NKWD w Strzegomiu wybudowano pomnik. Stoi tam do dziś.
Procesja księży byłych więźniów
KL Dachau i wiernych z obrazem Świętej
Rodziny Kaliskiej na placu przed
sanktuarium św. Józefa. Kalisz, 1970 r.
Przypadająca w bieżącym roku 70. rocznica zakończenia II wojny światowej kieruje nas ku miejscom martyrologii i męczeństwa wszystkich ludzi, którzy w tamtych dniach ginęli. Obozy koncentracyjne, łagry i inne miejsca kaźni zobowiązują nas do modlitwy o uczciwość, sprawiedliwość i umiejętność przebaczania, które budują pokój
Spośród licznych obozów zagłady KL Dachau na zawsze pozostanie związany z Kaliszem i tamtejszym sanktuarium św. Józefa, w ostatnich dniach wojny księża uwięzieni w tym obozie powierzyli bowiem siebie i współwięźniów Patronowi Kościoła powszechnego z obrazu Świętej Rodziny Kaliskiej. Opiekun Zbawiciela jest skutecznym orędownikiem u Boga. Pomaga rozwiązywać sytuacje po ludzku bez wyjścia. Odnotowane są uzdrowienia za jego wstawiennictwem. Obóz koncentracyjny w Dachau był miejscem, gdzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi tej opieki i pomocy Świętego potrzebowało.
Masyw Gran Sasso to dla włoskiego regionu Abruzji swego rodzaju Olimp. Góruje nad płaskowyżem Campo Imperatore z szczytem Corno Grande (2912 m n.p.m.) - to najwyższy punkt w Apeninach. Bliskość Rzymu sprawia, że miejsca te są magnesem dla miłośników gór, zwłaszcza Rzymian.
Nie mogły nie przyciągnąć Jana Pawła II, który podczas swojego długiego pontyfikatu często odwiedzał te urokliwe miejsca prywatnie, w towarzystwie niewielkiej eskorty żandarmów znających okolicę. Nic dziwnego, że Jan Paweł II postanowił osobiście poświęcić mały kościółek na Gran Sasso, który jest dedykowany Matce Bożej Śnieżnej („Madonna della Neve”), po jego renowacji sponsorowanej przez wojska alpejskie.
Czeski rząd poparł projekt nowelizacji przepisów, dzięki której będzie można zakazać korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych w szkołach. Regulacja ma obowiązywać od 1 września 2027 r. i dotyczyć dzieci w przedszkolach, szkołach podstawowych i niższych klasach gimnazjów.
Oprócz zajęć lekcyjnych i przerw zakaz ma dotyczyć także czasu, jaki dzieci spędzają w stołówce szkolnej, świetlicy lub klubie szkolnym. W przypadku starszych uczniów korzystanie z telefonów może być ograniczone lub zakazane na mocy regulaminu szkolnego. Takie uprawnienia szkoły już mają, ale projekt m.in. wprowadza możliwość stosowania kar w przypadku, gdy uczeń narusza zakaz. Ma to dotyczyć także możliwości konfiskaty urządzenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.