Z okazji święta Trzech Króli we Francji wypieka się ciasto zwane galette des rois. Zwyczajem jest, aby schowany w nim był migdał (może też być fasolka). Kto go znajdzie, ten zostaje królową lub królem i może nosić specjalnie przygotowaną koronę.
SKŁADNIKI: 50 dag ciasta francuskiego (dwa opakowania gotowego)
10 dag masła
10 dag mielonych migdałów
1 cały migdał
10 dag cukru pudru
2 żółtka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki rumu
białko do smarowania
WYKONANIE:
Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu.
W misce ucierać migdały i dodawać kolejno żółtka, masło oraz cukier puder. Gdy masa stanie się gładka, dodać mąkę ziemniaczaną i rum. Wszystko dokładnie wymieszać i wstawić na godzinę do lodówki. Ciasto podzielić na dwie części, z każdej wyciąć koło o średnicy ok. 25 cm. Okrągłą formę wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć na blasze jeden krążek ciasta. Rozsmarować na nim masę migdałową, w którą wcisnąć migdał, i przykryć drugim krążkiem ciasta.
Brzegi zwilżyć i delikatnie skleić. Wierzch ciasta dekoracyjnie ponacinać i posmarować białkiem. Piekarnik rozgrzać do 200oC. Ciasto piec ok. 30 minut, aż będzie złociste.
Aż 1600 dorosłych katechumenów oraz 900 dzieci przyjmie chrzest podczas tegorocznej Wielkanocy w Hongkongu. Te dane są postrzegane jako znak nadziei dla lokalnej wspólnoty Kościoła w regionie naznaczonym trudną sytuacją polityczną i ograniczeniami wolności religijnej.
Znacząca część nowych wiernych to osoby, które zetknęły się z chrześcijaństwem w szkołach katolickich lub duszpasterstwie akademickim. Jak wskazują świadectwa katechumenów, ważną rolę odegrały formacja religijna oraz organizowane pielgrzymki i inicjatywy wspólnotowe - informuje Vatican News.
W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.
Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.
Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.