Reklama

Niedziela Lubelska

W mocy krzyża

Niedziela lubelska 45/2014, str. 7

[ TEMATY ]

krzyż

Sylwia Jurczyńska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W naszej archidiecezji trwają rekolekcje ewangelizacyjne i peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego z relikwiami Krzyża Świętego. 18 października bezcenne relikwie ze łzami w oczach żegnali mieszkańcy parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kraśniczynie. Krzyż wyruszył w dalszą drogę, tym razem do Surhowa.

– Czy to dla nas czas wyjątkowy? – zastanawia się Ewa Maliszek, która wzięła udział w uroczystej Mszy św. na zakończenie nawiedzenia w parafii w Kraśniczynie. – Zdecydowanie tak, ale każdy przeżywa ten czas bardzo różnie. Dla mojej mamy było to niesamowite wzruszenie. Dla mnie i mojego męża to czas modlitwy o łaskę wiary. To czas zastanowienia się nad tym, jak wygląda nasze życie i wysunięcia przykrych wniosków. Podsumowałam swoje życie i okazało się, że za bardzo skupiam się na doczesności – mówiła kobieta. Inaczej podeszli do peregrynacji najstarsi mieszkańcy wsi. – To wielka łaska, że przed śmiercią dane mi było ucałować Drzewo Krzyża – płakała pani Marianna. – Mam prawie 90 lat i nie myślałam, że taki zaszczyt mnie spotka. W tamtym roku córka zawiozła mnie do relikwii Jana Pawła II, a teraz ta łaska. Sama nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam – wzruszyła się starsza pani. – To najważniejsza relikwia Kościoła katolickiego. Nie chce się aż wierzyć, że przybyła do naszego małego kościółka – cieszył się pan Edmund. – Wlała nam w serca wiarę i otuchę. Ja z tej okazji pierwszy raz od wielu lat poszedłem do spowiedzi. To dla mnie moment przełomowy – wyznał mężczyzna.

O tym, czym dla chrześcijan jest krzyż, mówił podczas uroczystej Liturgii bp Józef Wróbel. – Dzięki krzyżowi człowiek poznał i zrozumiał, jak wielka jest miłość Boga. Poznał też, że ma tak wielką godność, że Bóg uznał życie i śmierć swojego Syna za godną odkupienia człowieka. Jakże wielkie jest człowieczeństwo! – podkreślał Ksiądz Biskup. Pasterz mówił też o tym, że w dzisiejszych czasach ludzie często zapominają o Bogu, o Jezusie Chrystusie, który umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, a bez krzyża Jezusa nie sposób zrozumieć i udźwignąć wszystkich ludzkich krzyży cierpienia i bólu. – Życzę wszystkim wiernym, którzy przeżywali rekolekcje ewangelizacyjne i przez cały tydzień adorowali krzyż, by to doświadczenie pozostało w ich świadomości; by każdy był wiernym czcicielem Krzyża Jezusa Chrystusa oraz czcicielem Jego miłości i Jego serca – mówił bp Józef Wróbel.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-11-06 07:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: nie ma Chrystusa bez krzyża!

[ TEMATY ]

krzyż

abp Wojciech Polak

święto Podwyższenia Krzyża Świętego

youtube.com/ Archidiecezja Gnieźnieńska

„Nie ma Chrystusa bez krzyża! Taki nie istnieje” – mówił abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył uroczystościom odpustowym w Sanktuarium Krzyża Świętego w Kcyni.

W homilii abp Wojciech Polak podkreślił, że Cudowny Pan Jezus z kcyńskiego krzyża spogląda na każdą i każdego z nas. – Pragnie nas objąć swym wzrokiem i powiedzieć Tobie i mnie: „życie moje oddałem za Ciebie, bo Cię kocham, człowieku”. Miłość zaprowadziła Go na krzyż – mówił, odwołując się do słów papieża Franciszka, byśmy – patrząc na krzyż – mieli świadomość, że Chrystus wypełnił swoją misję – przelał krew na odpuszczenie grzechów. To powinno nas powstrzymywać przed przejściem na drugą stronę – „w pokusę Złego”. – Czego może ta pokusa dziś dotyczyć? W jaki sposób możemy w nią i my wpaść? Mówiąc w ten sposób, Ojciec Święty chciał nas najpierw jasno przestrzec, że nie może być „Chrystusa bez krzyża ani krzyża bez Chrystusa”. Co to znaczy? „Chrystus bez krzyża to – jak wskazuje papież – jakiś mistrz duchowy, szafarz dobrych rad czy paru pociech”. Niestety, są dziś tacy, którzy chcieliby się na tym zatrzymać, którym to wystarcza – powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście

2026-04-23 12:43

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

To jest największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście. I jeśli nawet nas karci, to tylko dlatego, abyśmy mieli wieczne szczęście, abyśmy się nie pogubili na drogach świata, a jeśli się pogubiliśmy, abyśmy odnaleźli właściwą drogę do Niego i bezpiecznie doszli ku obfitości życia wiecznego.

1. Woła on swoje owce po imieniu. W oczach Boga nikt nie jest anonimowy. Każdy z nas, mały czy wielki, bogaty czy biedny, osoba wpływowa czy bez znaczenia, młody czy star szy wiekiem – dla Boga każdy jest jedyny, ważny, wyjątkowy. Nikt zatem nie może czuć się pominięty czy niedostrzeżony. Wszyscy ludzie, każdy z nas, są członkami rodziny Jezusa. Każdemu z ludzi Chrystus rezerwuje czas, tak długi, jakiego potrzebuje, aby mógł się odnaleźć w natłoku różnych spraw i problemów, w kontekście cierpienia czy choroby, sytuacji smutnych czy radosnych. Chrystus mnie widzi i wie, czego potrzeba mi najbardziej, za czym tęsknię, czego się boję, czego pragnę… Bóg widzi, kim jestem i widzi mnie takim, jaki jestem. Nawet jeśli Mu nic nie mówię, On o tym wie i to widzi. Bywa często tak, że nie wiem, w jakich słowach opowiedzieć Bogu o tym, co mnie spotyka, czego doświadczam, co mnie boli lub smuci. Lecz On wie o tym na długo przedtem, zanim ja Mu o tym opowiem. I to jest piękne! Prawda o tym rodzi nadzieję, rozwesela serce. Ewangelia mówi ponadto: Wyprowadza je. Jezus „wyprowadza” nas „na zewnątrz”. Czyli gdzie? Jezus nie trzyma nas w naszych trudnościach. Nie są Mu miłe nasze cierpienia, strapienia, lęki, niepokoje. Owszem, zna je, ale nie jest bez silny względem nich. Jest Bogiem, dlatego może i chce „wy prowadzić” nas na zewnątrz, poza nie, na nowe przestrzenie. Kiedy to czyni? I w tym właśnie jest problem. Wyłącznie On, Bóg, zna czas i miejsce, kiedy i gdzie nas wyprowadza. Ważne więc, aby Mu zaufać. Wiara mówi, że nasz Bóg jest Bogiem wielkich perspektyw, przestrzeni otwartych, wizji szerokich, przyszłości bez granic. Jezus Chrystus jest Panem życia, nie śmierci.
CZYTAJ DALEJ

Prawie co czwarty maturzysta był na Jasnej Górze. Skąd przyjechało ich najwięcej?

2026-04-24 11:30

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka maturzystów

co czwarty

maturzysta

Paweł Zadrożny

A jednak dotarli

A jednak dotarli

O tym, że nie chcą „zasiedzieć się na kanapie”, ale iść z nadzieją i pasją w życie zapewniali tegoroczni maturzyści. W drodze do matury „przez Jasną Górę przeszło” ponad 75 tysięcy uczniów. To więcej niż rok temu. Najliczniejszą grupą byli maturzyści diecezji tarnowskiej - przyjechało 7 tys. 807 uczniów. Pielgrzymki na Jasną Górę to czas modlitwy o dobre życiowe wybory, ale i doświadczenie wspólnoty. Młodzi prosili o spokojną przyszłość dla Polski, bo jak twierdzą „maturę zdaje się po coś, a nie po to, żeby iść na wojnę”.

Najliczniejsze grupy diecezjalne maturzystów w roku szkolnym 2025/2026: z diecezji tarnowskiej - 7 tys. 807 uczniów, z diecezji płockiej - 4 tys. 532 uczniów, z diecezji radomskiej - 4 tys. 262 uczniów, archidiecezji lubelskiej - 4,1 tys. uczniów, z archidiecezji przemyskiej - 3 tys. 905 uczniów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję