Reklama

Wiadomości

Nadzieja rodziców

O losie dzieci zmarłych bez chrztu św. i pogrzebach takich dzieci z dr Martą Ficoń - wykładowcą w Instytucie Teologicznym im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej i autorką monografii „Od piekła do nadziei zbawienia. Rozwój kwestii zbawienia dzieci zmarłych bez chrztu św. w teologii katolickiej i jej egzystencjalna doniosłość” - rozmawia Monika Jaworska

Niedziela Ogólnopolska 45/2014, str. 46-47

[ TEMATY ]

dzień pamięci

Graziako

MONIKA JAWORSKA: - 15 października obchodzony był Dzień Dziecka Utraconego, a w listopadzie przywołujemy w pamięci naszych wiernych zmarłych, w tym zmarłe dzieci. Co właściwie znaczy pojęcie „dziecko utracone”?

DR MARTA FICOŃ: - Tym pojęciem najczęściej określamy dziecko, które zmarło w łonie matki w wyniku samoistnego poronienia. Zanim zdążyło przyjść na świat, Pan Bóg wezwał je do siebie. Myślę, że pojęciem tym możemy objąć także inne dzieci, które odeszły do domu Ojca przedwcześnie - bez rozróżniania na urodzone i nienarodzone.

- Dziecko utracone umarło bez chrztu św. Ale i dzieci, które zmarły jakiś czas po porodzie, nie zawsze kapłan zdążył ochrzcić. Co się dzieje z dziećmi zmarłymi bez chrztu św.?

- Nauka Kościoła poprzez dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej z 2007 r. głosi podbudowaną wieloma argumentami nadzieję na to, że Bóg w swym miłosierdziu oczyści je przed śmiercią z grzechu pierworodnego, który nie został odpuszczony w chrzcie św., i przyjmie je do swojego królestwa w niebie. Nadzieja ta opiera się na tym, że Bóg jest miłosierny i przychodzi ze swym zbawieniem do każdego człowieka, nawet tego w fazie embrionalnej, który jeszcze nie zdążył się rozwinąć, dając możliwość uczestnictwa w misterium swej śmierci i zmartwychwstania. Za nadzieją ponadto przemawia solidarność Chrystusa z całym rodzajem ludzkim, dla którego żył, umarł, zmartwychwstał i przez ludzką naturę się z nim zjednoczył. Ma ona priorytet nad więzią z grzesznością pierwszego rodzica Adama. Kolejny argument to więź z Kościołem, który już doświadcza życia łaski w świętych obcowaniu i obejmuje swą modlitwą wszystkich, również dzieci zmarłe bez chrztu. Także modlitwa liturgiczna wyraża nadzieję na miłosierdzie Boga, którego miłującej trosce powierza się dziecko, zwłaszcza w obrzędach pogrzebowych.
Końcowe wnioski Komisji są następujące: „Wiele czynników, które rozpatrywaliśmy powyżej, daje poważne teologiczne i liturgiczne powody do tego, by mieć nadzieję, iż dzieci zmarłe bez chrztu będą zbawione i będą mogły cieszyć się wizją uszczęśliwiającą. Podkreślamy, że chodzi tu o powody nadziei w modlitwie, a nie o elementy pewności. (...) Istnieją mocne powody ku temu, aby mieć nadzieję, że Bóg zbawi te dzieci, gdyż nie można było uczynić dla nich tego, czego by się pragnęło, czyli ochrzcić je w wierze i w życiu Kościoła”.

- Czy wiadomo, co się dzieje z takimi dziećmi po śmierci?

- Tego nie wiemy. Mając nadzieję na miłosierdzie Boga, powierzamy je Jego pełnej miłości opiece, licząc, że On wie, co jest dla nich najlepsze. Objawienie, jakie otrzymaliśmy od Boga, mówi nam, że pragnie On zbawić każdego i każdemu daje taką możliwość. W jaki sposób to czyni i jaki jest efekt tego spotkania? Odpowiedzi na te pytania pozostają w sferze tajemnicy, którą zna tylko Bóg i to dzieciątko.

Reklama

- Co właściwie potwierdza obecną naukę Kościoła na ten temat? Objawienia prywatne?

- Nauka Kościoła opiera się bezpośrednio na Objawieniu Bożym, czyli na tym, co Bóg zechciał nam objawić o sobie, o świecie i o nas samych. To Objawienie zawiera się w Piśmie Świętym i Tradycji. Wierzymy w Boże słowa i czyny, dlatego nie potrzebujemy żadnych potwierdzeń ze strony objawień prywatnych. Mogą one najwyżej przypomnieć nam i rzucić trochę więcej światła na prawdy, które już znamy. Jeśli chodzi o kwestię dzieci zmarłych bez chrztu, to nie mamy tu do czynienia z jakimiś spektakularnymi objawieniami. Niektórzy święci czy słudzy Boży potwierdzają tylko to, że Bóg dba i otacza opieką te dzieci ze względu na swe miłosierdzie, które oczyszcza je z grzechu pierworodnego przed śmiercią dzięki modlitwie i wstawiennictwu Kościoła. Jeden z nich, sługa Boży Marcel Van, pytając Jezusa o jakiś znak potwierdzający te prawdy, otrzymał od Niego taką odpowiedź: „Nadzwyczajny znak, który przekracza wszelkie wyobrażenie, to nieskończona dobroć Boga w trzech Osobach”.

- Powiedziała Pani, że obecnie Kościół wyraża nadzieję, że Bóg w swym miłosierdziu oczyści z grzechu pierworodnego dziecko zmarłe bez chrztu św. i przyjmie je do nieba. A jak Kościół widział kwestię dzieci zmarłych bez chrztu św., zanim powstała teoria nadziei?

- Bóg nie objawił nam prawdy o losie tych dzieci bezpośrednio i wyraźnie. Teologowie doszli do dzisiejszych wniosków poprzez stulecia często zażartych dyskusji na temat tego, co mówi Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji na temat tych dzieci. Z jednej strony Chrystus mówił, że „kto nie narodzi się z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (por. J 3, 5), a z drugiej - „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie” (Mt 19, 14). Zbyt często zauważano tylko ten pierwszy fragment, „wrzucając” dzieci nieochrzczone do piekła lub otchłani (np. św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu), zaś pomijano drugi, mówiący o tym, że dzieci są pierwsze w kręgu zbawienia. Kościół nigdy nie zajął oficjalnego stanowiska w tej kwestii, stwierdzając, że dyskusja teologiczna na ten temat nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięta i dojrzała. W końcu teologowie wypracowali wniosek, który zaaprobował papież Benedykt XVI, o tym, że Boża wola zbawienia wszystkich ma pierwszeństwo przed koniecznością chrztu do zbawienia, ponieważ nie zawsze jest on dostępny, zwłaszcza dla dzieci nienarodzonych. Stąd możemy mieć mocną nadzieję, że Bóg w swym miłosierdziu przytuli je do swego kochającego Serca.

- Czy rodzice mogą poprosić kapłana o odprawienie pogrzebu dziecku utraconemu, nawet jeśli ono było utracone w fazie embrionalnej?

- Rodzice mogą prosić o pogrzeb każdego zmarłego dziecka, licząc od momentu jego poczęcia. Nawet szpital ma teraz obowiązek wydania im ciała poronionego dziecka bez względu na jego wagę i stopień rozwoju. Pogrzebać można zatem zarówno dzieciątko w fazie embrionalnej, jak i starsze.

- Nie każda matka decyduje się na pogrzeb swojego utraconego dziecka. Jakie mogą być tego przyczyny?

- Nie wyobrażam sobie, żeby rodzic, który oczekuje narodzin swego dziecka, nie chciał w jakiś sposób go upamiętnić, chociażby poprzez pogrzeb i grób na cmentarzu, na który mógłby wracać i przeżywać swą żałobę. Nawet jeśli dziecko nie było oczekiwane, to między nim a matką zawsze wytwarza się pewna więź, która nie pozwala pozbyć się go jak jakiegoś odpadu medycznego. Jeśli ktoś byłby do tego zdolny, to prawdopodobnie najczęstszą tego przyczyną jest duchowa znieczulica i chęć pozbycia się „kłopotu”. Inną przyczyną są niedostatki wiary, która widziałaby w tym maleństwie dziecko Boże, lub brak wiedzy, że w ogóle można to dziecko pochować.

- A co w sytuacji, jeśli rodzice chcą pogrzebać swoje utracone dziecko, a kapłan nie chce mu zrobić pogrzebu kościelnego?

- Kodeks Prawa Kanonicznego mówi wyraźnie, że „ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem” (KPK 1183, § 2). Episkopat Polski wydał takie pozwolenie, więc nie ma potrzeby każdorazowo pytać o to biskupa. Nie ma zatem żadnej podstawy prawnej, by kapłan mógł odmówić rodzicom pogrzebu ich zmarłego dziecka. Jeśli zdarzy się przypadek odmowy, wtedy będzie to zaprzeczenie nauki Kościoła o godności osoby ludzkiej, o szacunku dla jego życia i ciała oraz doktryny o nieskończonym miłosierdziu Boga, który zawsze czuwa nad tymi dziećmi i ich rodzicami. Byłby to też wyraz braku znajomości nauczania Kościoła, a także braku kultury oraz współczucia dla ludzi, którzy utracili swój skarb.
Oprócz wspomnianego kanonu, który zezwala na taki pogrzeb, istnieją jeszcze księgi liturgiczne zawierające formularze Mszy św. przeznaczonej na pogrzeb takiego dziecka oraz opisy przebiegu takiego pogrzebu. Nie istnieje natomiast żaden dokument, który negowałby prawo rodziców do pochówku swego zmarłego bez chrztu potomstwa.

- A jeśli jednak zdarzy się, że kapłan odmówi takiego pogrzebu, to co wtedy rodzice mogą zrobić?

- Mogą powołać się na argumenty, które podałam wcześniej. Jeśli te argumenty do księdza nie przemówią, wtedy trzeba udać się do kapłana, który wie, do jakiej misji został powołany.

- Jakie mogą być przyczyny tego, że kapłani nie będą chcieli odprawić pogrzebu dziecku zmarłemu np. wskutek poronienia?

- Przede wszystkim brak wiedzy, ponieważ w seminariach o tym nie uczono bądź podawano teorię otchłani jako najbardziej prawdopodobną. Bywa, że przyczynia się do tego brak czasu lub brak przekonania do obrzędu, którego się nigdy nie wykonywało, a który obecny jest przecież w „Obrzędach pogrzebu”. Znajduje się tam specjalny rozdział zawierający formularz odprawiania pogrzebu dziecka zmarłego bez chrztu św.

- Zdarza się, że dziecko urodzi się już martwe albo umrze zaraz po urodzeniu, a rodzice chcą koniecznie, by zostało ochrzczone. Czy można ochrzcić takie dziecko?

- Nie można ochrzcić zmarłego dziecka, ponieważ sakramentów udziela się jedynie ludziom żywym. Gdy rodzi się martwe dziecko, wtedy powierzamy je z ufnością kochającemu Bogu, który przytula wszystkie dzieci do swego Serca, miłującego każdego człowieka do tego stopnia, że zostało zań przebite.

- Czyli pozostaje nam nadzieja na zbawienie dzieci zmarłych bez chrztu...

- Wierzymy, że Jezus odpuszcza zmarłemu dziecku zmazę pierworodną i napełnia je swą łaską, pomimo że nie otrzymało ono chrztu św. Bóg nie oczekuje od nas rzeczy niemożliwych. Nie dał nam możliwości ochrzczenia dziecka, ale z pewnością dał mu możliwość zbawienia w inny, nieznany nam sposób. Wszystkie przesłanki, jakie nam zostawił w swej nauce, wskazują na Jego miłosierdzie, które nie zna granic.

2014-11-04 15:17

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

[ TEMATY ]

Katyń

dzień pamięci

Archiwum anny Bieleckiej

Msza św. w Muzeum Katyńskim i uroczystość zasadzenia Dębu Pamięci w Ogrodzie Pałacu Prezydenckiego z udziałem pary prezydenckiej uczczą Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W Pałacu Prezydenckim odbędzie się też lekcja historii poświęcona zbrodni.

Różne są daty dotyczące pierwszej informacji o odkryciu grobów katyńskich. Ale w naszym środowisku była zawsze obchodzona, nawet kiedy jeszcze nie można było mówić o Katyniu, data 13 kwietnia. Długo trwała dyskusja, który dzień uznać za taki symboliczny. I jednak uznaliśmy, że ten komunikat o odnalezieniu grobów wydany przez Niemców 13 kwietnia się rozpropagował, chociaż jest oczywiście dyskusyjne, że czcimy dzień, kiedy ogłosili o tej zbrodni właśnie Niemcy. Data ta później się jeszcze utwierdziła, bo paradoks chciał, że agencja TASS właśnie 13 kwietnia w 1990 r. oświadczyła, że jednak Rosjanie się przyznają do Katynia - powiedziała PAP prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska.

CZYTAJ DALEJ

Jerozolima: zniszczono rzeźbę Chrystusa

2023-02-02 14:16

[ TEMATY ]

Jerozolima

Adobe Stock

W Jerozolimie doszło do kolejnego aktu wandalizmu w chrześcijańskich miejscach świętych. Dziś w godzinach porannych na jerozolimskim Starym Mieście do kaplicy Skazania na Śmierć wszedł żydowski mężczyzna, zrzucił stojącą na filarze figurę Jezusa i rozbił Jego twarz, poinformowała franciszkańska Kustodia Ziemi Świętej.

Sprawcę zatrzymali strażnicy, został przejęty przez wezwaną na miejsce policję izraelską. Opublikowano nagranie wideo, na którym podczas zatrzymania mężczyzna mówi, że w Jerozolimie nie może być żadnych obrazów bożków: „Nie możemy czcić kamieni fałszywych bogów w Jerozolimie”. Według policji sprawcą jest 40-letni turysta z USA. Obecnie jest przygotowywana ekspertyza, która pozwoli zbadać stan psychiczny podejrzanego.

CZYTAJ DALEJ

Nieść światło Chrystusa

2023-02-02 20:12

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W Opatowie, w kościele Ojców Bernardynów obchodzony był Diecezjalny Dzień Życia Konsekrowanego.

W tegoroczne obchody diecezjalnego dziękczynienia za dar osób zakonnych wpisała się poranna Msza św. sprawowana przez Biskupa Sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza w kaplicy klasztornej sióstr klarysek w Sandomierzu oraz popołudniowa Eucharystia w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Opatowie. Wespół z Biskupem Ordynariuszem Mszę św. koncelebrowali ks. prof. Leon Siwecki, wikariusz biskupi ds. Instytutów Życia Konsekrowanego, o. Edgar Semeniuk, gwardian oraz proboszcz parafii, ojcowie zakonni oraz przybyli księża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję