Mszy świętej w poniedziałek 24 lutego przewodniczył bp Adam Bałabuch, który wygłosił także homilię pełną refleksji nad życiem, śmiercią i wiecznością.
- Zawsze szczególną osobą dla nas jest kochająca matka. Dlatego jej odejście jest tak bolesne, ale jako ludzie wierzący wiemy, że miłość jest mocniejsza niż śmierć. Jezus zapewnił nas, że w domu Ojca jest dla nas miejsce. To mieszkanie zostało przygotowane także dla śp. Wandy, która wiernie kroczyła drogą Chrystusa – podkreślił w homilii biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Śp. Wanda Szpiłyk urodziła się 22 grudnia 1940 roku w Jaryszowie Starym, w rodzinie Karoliny i Mikołaja. Miała siostrę Janinę oraz brata Stanisława. Po ukończeniu edukacji poświęciła się pracy jako farmaceutka, przez 38 lat pracując w jednej z oleśnickich aptek. Jej życie zawodowe było naznaczone rzetelnością i otwartością na ludzi.
Reklama
W 1964 roku zawarła sakramentalny związek małżeński ze Stanisławem Szpiłykiem w Oleśnicy, tworząc dom pełen miłości i wiary. Doczekali się dwojga dzieci: córki Agaty i syna Piotra, którego kapłaństwo było dla niej wielką radością i dumą. Śp. Wanda była osobą głęboko wierzącą, codziennie uczestniczyła wraz mężem w Eucharystii i odmawiała różaniec. - Była kobietą modlitwy, która szczególnie pielęgnowała nabożeństwo do Matki Bożej. Jak zaświadczyli najbliżsi, codziennie o godzinie 15., odmawiała Koronkę do Bożego Miłosierdzia – powiedział bp Bałabuch.
Ostatnie dni swojego życia spędziła w szpitalu, zmagając się z chorobą. Mimo cierpienia do końca była świadoma, mając plany na przyszłość. Przed śmiercią przyjęła sakramenty święte, przygotowując się na spotkanie z Bogiem. - Chrystus dziś mówi: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Tą drogą podążała do domu Ojca śp. Wanda, a my ufamy, że dziś została zaproszona do wiecznej radości w niebie – zakończył kaznodzieja.
archiwum prywatne
Nekrolog śp. Wandy Szpiłyk

Po Mszy świętej kondukt pogrzebowy wyruszył na cmentarz komunalny przy ul. Wojska Polskiego w Oleśnicy, gdzie ciało zmarłej spoczęło w rodzinnym grobie. W ostatnim pożegnaniu uczestniczyła najbliższa rodzina, zaprzyjaźnieni kapłani, przyjaciele i miejscowi wierni.
Stanisław Bałabuch

Stanisław Bałabuch

Stanisław Bałabuch

Stanisław Bałabuch

Stanisław Bałabuch

Stanisław Bałabuch
