Reklama

Niedziela Lubelska

Muzyka dla każdego

W kościele pw. Świętej Rodziny na lubelskich Czubach (al. Jana Pawła II) trwa 17. Międzynarodowy Festiwal Organowy. We wszystkie środy lata, a nawet jeszcze we wrześniu można zupełnie za darmo nasycić serca wspaniałą muzyką.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Festiwal, zorganizowany pod artystyczną opieką Roberta Grudnia i przy znacznej pomocy proboszcza ks. kan. Ryszarda Juraka, upływa pod znakiem ważnych wydarzeń w życiu Kościoła i Ojczyzny. Dedykowany jest bł. Janowi Pawłowi II w 35. rocznicę wyniesienia na Stolicę Piotrową, a także walczącym o wolność Ojczyzny powstańcom styczniowym. Znamienite okazje, włączone w bogactwo przeżyć Roku Wiary, stały się okazją do zaprezentowania przed lubelską publicznością wybitnych artystów. Krzesimir Dębski, Alicja Węgorzewska, Jerzy Zelnik, Halina Łabonarska, Anna Romantowska, Ewa Uryga czy Krzysztof Herdzin to tylko niektórzy z tych, co postanowili spędzić część wakacji w Lublinie.

Koncertom towarzyszą prelekcje i wystawy. - Sztuka i historia od zawsze kroczyły ze sobą w parze, inspirując się wzajemnie. Tak było w przypadku powstania styczniowego, które chociaż nie doczekało się literatury równie wielkiej jak powstanie listopadowe, to stało się inspiracją imponującej kolekcji dzieł malarzy XIX i XX wieku; w literaturze na wielką skalę rozwinęło się pamiętnikarstwo, a muzyce dało całą plejadę pieśni wojskowych - mówi Robert Grudzień. Idąc za przykładem wielkich twórców, dyrektor festiwalu ukazuje ten niezaprzeczalny wkład w rozwój polskiej kultury narodowej, tak bliskiej bł. Janowi Pawłowi II.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Festiwal rozpoczął Krzesimir Dębski, któremu towarzyszyło Krakowskie Trio Stroikowe wraz z Chórem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Tydzień później w koncercie zatytułowanym „Każdemu marzy się wolność” utwory związane z powstaniem styczniowym recytowali Jerzy Zelnik i Halina Łabonarska. Doniosłym wydarzeniem artystycznym było otwarcie wystaw „Powstanie 1863 - gorzka chwała”, przygotowanej przez Muzeum Nieodległości w Warszawie oraz „Artur Grottger - powstanie styczniowe”, na którą złożyły się fotokopie słynnych kartonów jednego z czołowych malarzy polskiego romantyzmu. Przypadające w tym roku 35-lecie wyniesienia bł. Jana Pawła II na Stolicę Piotrową uhonorował ks. Krzysztof Ołdakowski, który wystąpił z prelekcją o dwóch papieżach - bł. Janie Pawle II i Franciszku. Ciekawostką był występ słynnej grupy ewangelizacyjnej Claret Gospel z Republiki Wybrzeża Kości Słoniowej oraz koncert, w którym Swietlana Kaliniczenko zaśpiewała najpiękniejsze romanse ukraińskie.

Chociaż festiwal zbliża się ku końcowi i spotkania z wieloma artystami przeszły już do historii, wciąż jeszcze można znaleźć w programie mnóstwo interesujących pozycji. Rok Wiary najpełniej ukazany zostanie 25 września podczas finału festiwalu, poświęconego trzem papieżom: bł. Janowi Pawłowi II, Benedyktowi XVI i Franciszkowi. Wówczas słowo wygłosi bp Mieczysław Cisło. Ciekawą propozycją, szczególnie dla melomanów, jest recital Wiesława Ochmana, zaplanowany na 11 września. Z kolei ci, którym drogie to, co polskie, nie powinni przegapić najbliższego koncertu (14 sierpnia), zatytułowanego „Marsz, marsz, Polonia”. Przed zgromadzonymi w papieskiej świątyni wystąpią artyści współpracujący z Filharmonią Lubelską: Mariola Zagojska (sopran), Dorota Szostak-Gąska (sopran), Jakub Gąska (tenor) oraz Agnieszka Schulz-Brzyska (fortepian). Jeszcze inny portret Polaka - patrioty ukaże koncert pt. „Fortepian Chopina”, oparty na utworach wielkiego kompozytora oraz poezji Cypriana Kamila Norwida, w którym przed publicznością zaprezentują się Anna Romanowska, Georgij Agratina i Robert Grudzień (28 sierpnia). Każdy koncert zaczyna się o godz. 19. Wstęp wolny - polecamy!

2013-08-07 14:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzyka jest jedna

Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 44

[ TEMATY ]

muzyka

igorsinkov/fotolia.com

Wśród wielu opinii dotyczących muzyki czy raczej podziału jej na gatunki przekonywające jest dla mnie zdanie Michała Urbaniaka, który stwierdził – i tu z nim się zgadzam – że muzyka jest jedna, Bóg nam ją dał, ale to my ją podzieliliśmy na gatunki i style. Z perspektywy 47 lat obcowania z muzyką – od uczniaka po profesjonalną działalność w obrębie niemal wszystkich gatunków – zauważyłem, że podział muzyki bardziej potrzebny jest jako klucz marketingowy niż konieczność. Ot, sprzedawca w sklepie musi wiedzieć, na której półce postawić Jana Sebastiana Bacha, a na której Milesa Davisa. Paradoksalnie, w czasach, kiedy za sklepową ladą czy w salonie płytowym może nas obsługiwać osoba kompletnie bez wiedzy (czego, niestety, już nieraz doświadczyłem), mnożą się płyty (szczególnie te zza Atlantyku), na których obok kodu paskowego widnieje napis: stawiać na półce z muzyką... W miejscu wykropkowania wpisany jest gatunek. Znak czasu? Niestety, dla mnie ma on szerszy wydźwięk. Lata wychowania w tzw. komunie, piosenka propagandowa wychwalająca zdobycze socjalizmu i komunizmu, sprawiły, że w Polsce pokutuje sztywny podział w muzyce. Jest piosenka patriotyczna, religijna, popowa czy raczej rozrywkowa (z wszystkimi odłamami), jest jazz i muzyka poważna, często określana mianem klasycznej. Kiedy słucham przebojów amerykańskiego r’n’b, odnoszę wrażenie, że tam nie mają tego problemu. Co mam na myśli? Odwołam się do przykładu sprzed niespełna roku. Na opolskiej scenie w czasie popularnego festiwalu piosenki w konkursie debiutów wystąpił zespół MOA. Jego wokalistka, skądinąd znakomita Marta Fitowska, w refrenie piosenki, która przyniosła im laur jury, śpiewała: „Jak wiele może niebo znieść, gdy modlę się, gdy modlę się...”. Ile trzeba mieć w sobie odporności na logiczne słuchanie tego, co ma do powiedzenia artysta, skoro niemal za chwilę, po ogłoszeniu werdyktu jury (dodam, że nagrodę publiczności otrzymał zespół Ogień), zarówno w kuluarach opolskiego amfiteatru, jak i niebawem na internetowych forach pojawiły się zdumiewające komentarze, określające zespół jako ulubieńców... „katoprawicy”, a tekst był tym czymś, co przesądziło, że w czasach dobrej zmiany wygrywa grupa, która modli się na scenie. Zgroza? Zgroza. I nie chodzi o to, że ktoś kompletnie nie zrozumiał przesłania warstwy literackiej utworu, ale nadawanie czemuś (czy może raczej komuś) etykiety bez choćby chwili refleksji, to przejaw złej woli. Jednak nie o sam fakt mi chodzi, ale o szerszy kontekst. Odnoszę wrażenie, że Tischnerowski „homo sovieticus” siedzi w nas głęboko. Nawet jeśli Fitowska chciałaby w popularnej piosence wpisanej w nurt indie rocka przekazać nam coś wyższego, bliższego niebu, to dlaczego nie mogłaby tego zrobić na scenie festiwalu w Opolu? Dlaczego Michael Jackson i jego rodzeństwo spod szyldu Jackson 5 (później The Jacksons), podobnie jak Al Jarreau, Take 6 czy inni mistrzowie soulu wychodzącego z gospel, czy też niezliczone kapele rockowe i formacje country odwołujące się do przesłania Boskiej miłości, dlaczego tam, w Ameryce, artyści spokojnie mówią o tym, co w ich sercach gra od strony duchowej, podczas gdy w Polsce, kraju głęboko katolickim, nawet minimalne wejście w duchowość czyni artystę od razu przedstawicielem nurtu sakralnego? To jakieś pomieszanie!
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

[ TEMATY ]

nowenna

Przenajdroższa Krew Chrystusa

Adobe Stock

Nowenna do Krwi Chrystusa w każdej porze i potrzebie. Szczególnie do odmawiania przed rozpoczęciem lipca jako miesiąca szczególnej czci Krwi Chrystusa (22-30 czerwca).

Panie, Ty powiedziałeś: „proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Zachęceni Twoim Słowem, przychodzimy dzisiaj do Ciebie, aby z ufnością przedstawić Ci nasze prośby. (chwila ciszy)
CZYTAJ DALEJ

Papież do dzieci: Bóg patrzy w serce, a nie w telefon komórkowy

2026-06-22 16:40

Adobe Stock

Leon XIV spotkał się w auli Pawła VI z młodzieżą przebywającą na watykańskim obozie letniem „Estate Ragazzi” (Lato Młodzieży). Odpowiadając na pytania młodych ostrzegał przed pochłonięciem przez kulturę ekranów i smartfonów. Kiedy rodzina się spotyka, to zamiast rozmawiać często patrzy w swój telefon. Trzeba się nauczyć wspólnie przeywać - zachęcał Papież.

Federico opowiedział papieżowi o jednej z obozowych zabaw pod hasłem „Bez telefonu”, która mu się bardzo podobała. „Przez resztę roku, kiedy wracamy do domu” - powiedział młodzieniec - „niemal nie sposób oderwać się od ekranu. Często czujemy się urzeczeni technologią cyfrową i boimy się stracić z oczu naszych prawdziwych przyjaciół”. Papież skomentował:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję