Reklama

Homilia

Nasza Kana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów”. Tak rozpoczyna się Ewangelia drugiej niedzieli zwykłej. Dobrze znamy jej treść przekazaną kolejnym pokoleniom chrześcijan przez św. Jana Ewangelistę. Bł. Jan Paweł II zaś w encyklice „Redemptoris Mater” (Matka Odkupiciela) z 25 marca 1987 r., dotyczącej roli Maryi w życiu Kościoła, daje do zrozumienia, że na tę szczególną uroczystość najpierw była zaproszona Maryja. Był tam też Jej Syn oraz Jego naśladowcy.

W każdym razie ów znak przemiany wody w wino, dokonany przez Chrystusa, jest pierwszym przejawem Jego boskiej wszechmocy. „Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” - podkreśla ewangelista Jan. Od tego momentu jeszcze inne cudowne znaki i wydarzenia potwierdzają Jego naukę. Jej głoszeniu towarzyszy Maryja, którą Kościół określa m.in. jako Pośredniczkę Bożych łask. Jej bowiem, podobnie jak w Kanie Galilejskiej, nieobce są nasze codzienne troski i kłopoty. Ona je dostrzega. Ona je rozumie. I przekazuje je swojemu Synowi, by im zaradził.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Każdy z nas ma swoją Kanę. Chodzi o pewną przestrzeń życia, w której się na co dzień poruszamy. Jest w niej miejsce na rodzinę, która jest Kościołem domowym, pracę, pasje, radości, choroby, cierpienie, uśmiech i łzy itd. W tej przestrzeni nie może zabraknąć miejsca na obecność Boga. Nie może zabraknąć też obecności Matki Bożej, która doskonale wie, czego nam potrzeba, i poleca to Synowi.

My sami również możemy sobie wzajemnie pomagać wedle darów udzielonych nam przez Boga. Czytamy zatem w Pierwszym Liście św. Pawła Apostoła do Koryntian: „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkim (…). Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce”.

Maryjo, obecna w Kanie Galilejskiej, bądź zawsze z nami. Strzeż naszych Kan. Opiekuj się nami. Spraw, byśmy byli również zawsze posłuszni woli Bożej. Naucz nas też dziękczynienia za wszystko, co na co dzień otrzymujemy od Stwórcy. Amen.

2013-01-15 07:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po trzech miesiącach otwarto kościoły w Dubaju

2026-07-07 15:05

[ TEMATY ]

Dubaj

Vatican Media

Kościoły Najświętszej Maryi Panny w Dubaju i św. Franciszka z Asyżu w Dżebel Ali zostały w pełni otwarte po trzech miesiącach ograniczeń. Poinformował o tym bp Paolo Martinelli, wikariusz apostolski Arabii Południowej. Hierarcha podziękował wiernym, duchownym i władzom za odpowiedzialność, cierpliwość i świadectwo wiary - informuje Vatican News.

W liście skierowanym na początku lipca do proboszczów, kapłanów i wiernych obu parafii bp Martinelli napisał, że wiadomość o pełnym wznowieniu działalności została przyjęta „z wielką radością”. Oznacza ona powrót do normalnego życia duszpasterskiego w dwóch ważnych katolickich wspólnotach Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
CZYTAJ DALEJ

Zwykła rodzina

Ich prosta wiara była przeniknięta miłością do bliźniego, wrażliwością na potrzeby innych, chęcią pomocy i otwartością na każdego, kto przychodził do ich skromnego domu. Codzienna modlitwa wpisana w rytm życia dawała im siłę i wzmacniała postawę, która została przypieczętowana heroiczną śmiercią.

Tragiczna historia rodziny z Markowej jest przeplatana barwnymi opowieściami, szczególnie z życia Józefa. Jako osoba ciekawa świata, a zarazem niezwykle otwarta wobec innych, Józef często pomagał przypadkowo napotkanym ludziom szczepić drzewka czy udoskonalać pasieki. Do dziś opowiada się historię, jak to Józef zauważył źle prowadzony sad. Podszedł wtedy do gospodarza i poinstruował go, jak właściwie należy to robić.
CZYTAJ DALEJ

Porzucone symbole wiary

2026-07-07 21:57

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Żyjemy w okresie ponurego kontrastu. Co krok słyszymy o tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka i jego przekonań. W praktyce jednak te zasady jakby przestawały obowiązywać wobec jednej grupy – katolików.

W świecie polityki, kultury i tzw. ulicy mówienie źle o Kościele katolickim, księżach, wiernych czy naszej wierze coraz częściej uchodzi za coś, co jest po prostu „w dobrym tonie”. Gdy atakuje się katolików, nagle nie mówi się o „szczuciu” czy „mowie nienawiści”, lecz o „wolności słowa”. A od słowa do czynu bywa już bardzo blisko. Widzimy to każdego dnia – w Polsce i na świecie. Dziś nikt nie każe umierać za wiarę ani chwytać za miecz, by bronić świątyni. Ale czy przez to sami nie zaczęliśmy zbyt łatwo odpuszczać?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję