Reklama

Głos z Torunia

„Moje serce to jest muzyk…”

Niedziela toruńska 41/2012, str. 8

[ TEMATY ]

wywiad

muzyka

serce

KS. PAWEŁ BOROWSKI

Agnieszka Brzezińska

Agnieszka Brzezińska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. PAWEŁ BOROWSKI: – Jest Pani dyrektorem „Szafarni”, muzykiem, członkiem zespołu „Claritas”, prowadzi najstarszy chór Torunia „Lutnia” i zespół „Portamus Gaudium”, posługuje jako organistka.

AGNIESZKA BRZEZIŃSKA: – Rzeczywiście jest tego wiele. Moje główne zadanie to troska, by ośrodek i wydarzenia, które mają tu miejsce, osiągały wysoki poziom. Wszystkie dodatkowe zajęcia to jest moja pasja, której nigdy nie chciałam się pozbyć, bo „moje serce to jest muzyk”. (śmiech) Będąc dyrektorem, mając coraz więcej nowych obowiązków i wyzwań, niosąc ciężar odpowiedzialności za instytucję i jej sprawy, potrzebuję miejsca, w którym mogę zregenerować się, nabrać nowych sił. Czasem jest trudno, zwłaszcza przy dużych przedsięwzięciach w Szafarni, ale zawsze staram się znaleźć czas na swoje marzenia. Ważna jest przy tym obowiązkowość. Mamy ustalone stałe terminy prób i się ich trzymamy, dzięki temu potrafimy pogodzić życie zawodowe, rodzinne i nasze pasje.

– Praca wymaga od Pani nieustannego przemieszczania się między Toruniem a Szafarnią. Skąd czerpie Pani siłę?

– Z pewnością utrudnieniem jest odległość. 2 godziny dziennie spędzone w samochodzie to czas, w którym można by wiele zrobić, ale to także czas na przemyślenia, poustawianie sobie tego, co trzeba zrobić, w jaki sposób. Więc nie jest to z pewnością czas stracony, a czasem wręcz bardzo potrzebny. Skąd czerpię siłę? Moją siłą jest Bóg. Wszystko, co mam: zdrowie, energia, talent, mam od Niego, więc Jemu to powierzam. Skoro dałeś mi tyle, to pomóż mi to zrealizować. Wspólnymi siłami dajemy sobie radę. (śmiech)

– Dyrektorem Ośrodka Chopinowskiego w Szafarni jest Pani od 2009 r. 3 lata wytężonej pracy zaowocowały nagrodą „Kobieta Przedsiębiorcza Kujaw i Pomorza 2012”.

– Myślę, że to sukces dla kultury. Pokazaliśmy, że kultura może być przedsiębiorcza mimo problemów finansowych, z jakimi się boryka. Okazało się, że nie zawsze trzeba mieć pieniądze, żeby być przedsiębiorczym. Staramy się stawiać na młodych artystów i promować ich. Tutaj wielu absolwentów wyższych uczelni daje swoje pierwsze koncerty. Sami mówią nam o tym, że jest to dla nich niezapomniane wrażenie i bardzo cenne doświadczenie na przyszłość. Myślę, że kluczem do sukcesu jest to, że organizujemy mnóstwo koncertów, które odbywają się w kameralnym gronie i za przystępną cenę. Organizujemy także specjalny transport „Chopin Bus” dla tych, którzy chcą dotrzeć do nas z Torunia. Prowadzimy liczne zajęcia dla grup szkolnych, plenery, kursy mistrzowskie. Atrakcyjności dodaje fakt, że zajęciom zawsze towarzyszy muzyka na żywo.

– Atrakcyjność ośrodka to jednak nie tylko muzyka i Chopin. Szafarnia znajduje się na Szlaku św. Jakuba.

– Bardzo się cieszymy z tego, że Szafarnia znajduje się na tym znanym szlaku do Composteli. Pojawiają się pierwsi pielgrzymi, choć być może nie w takim wymiarze, jak na hiszpańskich odcinkach Camino de Santiago, ale nie ukrywam, że pracujemy nad tym, by promować ten rodzaj pielgrzymowania w naszym regionie. Publikujemy książki, aby przybliżyć ludziom tę piękną drogę; organizujemy konferencje naukowe, na które zapraszamy gości z Hiszpanii. Współpracujemy z Uniwersytetem Nawarry w Pampelunie i wieloma instytucjami, dzięki którym promocja Drogi Jakubowej jest nie tylko możliwa, lecz także staje się ofertą bardzo atrakcyjną. Kryje w sobie „pokłady sensu”. Sama wędruję szlakiem hiszpańskim i co roku staram się, by ktoś z pracowników doświadczył tego w Hiszpanii. Czuję się wezwana do tego przez bł. Jana Pawła II, który nawoływał, dokładnie 30 lat temu w tzw. Akcie Europejskim wygłoszonym w Santiago de Compostela, do odnowienia europejskich szlaków św. Jakuba.

– Jaki wpływ ma ten fakt na życie ośrodka?

– Fryderyk Chopin, chociaż o tym nie wiedział, był na Camino de Santiago. Staramy się ten fakt wykorzystywać, by wśród gości, którzy przyjechali ze względu na Chopina, promować także Szlak św. Jakuba, a tym, którzy pielgrzymują już tym szlakiem, przybliżyć postać i dziedzictwo chopinowskie na Kujawach i Pomorzu. Przecież Camino de Santiago to nie tylko pielgrzymowanie, lecz także poznawanie kultury regionu czy państwa, przez które się pielgrzymuje. Jest to zatem wielka szansa dla nas, by o Szafarni usłyszał świat. Przyjmujemy bowiem pielgrzymów nie tylko z Polski. Mogą oni poznać naszą kulturę, muzykę i polską gościnność.

– Dlaczego warto przyjechać do Szafarni?

– To niezwykłe, bajkowe miejsce. Kraina muzyki, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Współpracujemy z wieloma ośrodkami i instytucjami oraz wykonawcami, dlatego jest muzyka poważna i rozrywkowa – jazzowa i bluesowa. Organizujemy spektakle teatralne: kabaretowe i klasyczne. Największym jednak wydarzeniem jest Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. F. Chopina dla Dzieci i Młodzieży. Ale nasza oferta na tym się nie kończy. W tym roku 21 października na godz. 17 zapraszamy na Dzień Papieski. Odbędzie się koncert „Myśleć sercem, czyli papieskie inspiracje” w wykonaniu Dariusza Jakubowskiego, aktora z Warszawy, znanego bardziej jako dr Wójcik z serialu „Na dobre i na złe”. (śmiech) Z muzyką na żywo oczywiście. Chcemy w ten sposób uczcić kolejną rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża oraz liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzyka w świątyniach

[ TEMATY ]

muzyka

koncert

Magda Nowak/Niedziela

Cykl zatytułowany: „Muzyka w świątyniach” rozpoczął się w czwartek 13 września w kościele św. Zygmunta w Częstochowie. Melomani w rożnym wieku zgromadzili się w XV-wiecznej świątyni, aby wysłuchać pieśni w wykonaniu Chóru Filharmonii Częstochowskiej Collegium Cantorum pod dyrekcją Janusza Siadlaka. Historię kościoła św. Zygmunta przybliżył dr Juliusz Sętowski, kierownik Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy.

Kolejne dwa muzyczne spotkania odbędą się w przyszłym tygodniu: w poniedziałek 17 września w kościele św. Jakuba i we wtorek 18 września w kościele Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie – o godz. 19.30. Zabrzmią utwory stanowiące perły polskiej i europejskiej muzyki a cappella m.in.: Juliusza Łuciuka, Pawła Łukaszewskiego, Wojciecha Widłaka, Edwarda Elgara i Francisa Poulenca. „Muzyka w świątyniach” jest organizowana przez Filharmonię Częstochowską i Instytut Rozwoju Sztuki.
CZYTAJ DALEJ

Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu

2026-01-14 21:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Arka Przymierza

Arka Przymierza
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Konrad Krajewski: Miłość jest „stuknięta”

2026-01-27 10:01

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

Vatican Media

Jako jałmużnik Ojca Świętego staram się biec do tych, którzy się źle mają – mówi kardynał Konrad Krajewski w obszernym wywiadzie dla Vatican News. Przyznaje, że funkcja jałmużnika papieskiego całkowicie zmieniła jego życie. Opowiada m.in. o tym, co powiedział mu Leon XIV, o nocy spędzonej z bezdomnymi, o wydawaniu ogromnych kwot na pomoc potrzebującym i życiowych wskazówkach papieża Franciszka. W Polsce ukazała się jego książka-przesłanie: „Idź i czyń dobro”.

Księże Kardynale, skąd ten tytuł najnowszej książki: „Idź i czyń dobro”?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję