Latem nie używamy perfum zimowych i jesiennych o zapachach paproci, leśnych, drzewnych, fougere, wetiwerowych, ciężkich. Nie pasują do letnich kontekstów. Latem królują kwiaty, owoce, zapachy łąk, morskiej bryzy, powietrza po burzy itp. - perfumy kwiatowe, owocowe, zielone, cytrusowe, odświeżające.
Latem trzeba perfum używać oszczędnie. Wysoka temperatura potęguje ich działanie. Łatwo więc spowodować negatywne skutki - „zaleźć za skórę” otoczeniu. Rezygnujemy zatem z samych perfum i wód perfumowanych, ograniczając się do wody toaletowej i pojawiających się wtedy w perfumeriach wód odświeżających. Bardzo oszczędnie i tylko późnym wieczorem, i to raczej punktowo, należy w tym okresie stosować ciężkie perfumy orientalne. Mogą być dla otocznia w tym okresie przykre i duszące. Nie perfumujmy tych miejsc na ciele, które są ukrwione. Szukajmy do tego miejsc, gdzie wystają kości, by emisja zapachów była ograniczona.
Latem trzeba też pamiętać o dwóch charakterystycznych dla tego okresu zagrożeniach. Po pierwsze, zapach perfum prowokuje ataki os, pszczół, a przede wszystkim szerszeni. Użądlenia tych ostatnich są niebezpieczne nie tylko dla naszego zdrowia, ale i życia. Wybierając się w plener, należy to brać pod uwagę i nie stosować perfum.
Po drugie, sięgając po perfumy, trzeba się zastanowić, czy miejsce naperfumowane nie zostanie wystawione na działanie promieni słonecznych (latem nie powinno się wchodzić w obłok perfum i stosować perfum w dezodorantach). Jeśli skóra, na którą nanieśliśmy perfumy, zostanie nasłoneczniona, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że powstaną na niej trwałe odbarwienia.
Najbezpieczniej zatem zastosować perfumy z grupy „summer”, które są tak skonstruowane, że można opalać skórę nimi pokrytą.
Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.
Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce
do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie
odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła
Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi
Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.
Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc
Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach
i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze,
że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie
mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że
akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko
na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end.
Wychowali ją dziadkowie.
WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.