Reklama

Czuję w tym wolę Bożą

Niedziela częstochowska 48/2002

Delegacja Kościoła częstochowskiego na audiencji u Ojca Świętego - 13 listopada 2002r.

Delegacja Kościoła częstochowskiego na audiencji u Ojca Świętego - 13 listopada 2002r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystko toczy się tak szybko, trudno jest nawet zebrać myśli, by oddać słowami to, co przeżyłem wraz z innymi pielgrzymami, którzy udali się do Rzymu, do Ojca Świętego, by osobiście poświęcił obraz Jezusa Miłosiernego rozpoczynający peregrynację po naszej archidiecezji. Teraz czuję, że była w tym wola Boża.
Pomysł, by to właśnie Ojciec Święty pobłogosławił obraz, padł już w pierwszych rozmowach na temat peregrynacji. Ksiądz Arcybiskup z radością go podjął i zaproponował zorganizowanie grupy pielgrzymów z archidiecezji, która pojechałaby z obrazem do Rzymu. To zadanie zlecił Wydziałowi Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej - ks. prał. Marianowi Pabiaszowi, który ma duże doświadczenie w organizowaniu pielgrzymek. Trzeba bowiem powiedzieć, że mieliśmy mało czasu. Pielgrzymki zagraniczne organizuje się dużo, dużo wcześniej. Termin został ustalony na 9-16 listopada. Ksiądz Arcybiskup zasugerował, by w grupie pielgrzymów byli przedstawiciele całej archidiecezji. Udało się zorganizować taką reprezentację. Wśród pielgrzymów znaleźli się przedstawiciele dekanatów z regionu radomszczańskiego, wieluńskiego, zawierciańskiego i Częstochowy.
Ksiądz Arcybiskup z bp. Janem Wątrobą polecieli do Rzymu samolotem. Samochodami udała się do Rzymu 16-osobowa reprezentacja kapłanów z archidiecezji, w tym ks. inf. Ireneusz Skubiś, który pielgrzymował wraz z przedstawicielami Tygodnika Katolickiego Niedziela. Na miejscu dołączyli do nas również księża studiujący w Rzymie. Nasza, autokarowa grupa składała się z 48 osób, w tym 9 księży i 3 sióstr zakonnych. Towarzyszył nam również p. Witold Bulik - artysta, który namalował obraz Jezusa Miłosiernego.
Duszpasterstwa pielgrzymów, którzy udali się do Rzymu autokarem, podjąłem się wraz z ks. prał. Marianem Szczerbą. Wyjechaliśmy 9 listopada, rozpoczynając pielgrzymkę Mszą św. w kościele św. Jakuba w Częstochowie. Błogosławieństwa na drogę udzielił nam ks. prał. Józef Franelak. Obraz Jezusa Miłosiernego zabezpieczyliśmy w specjalnym futerale i umieściliśmy w luku bagażowym. Na każdy nocleg zabieraliśmy obraz ze sobą, baliśmy się bowiem włamania lub po prostu zniszczenia wizerunku. Konferencje dla pielgrzymów głosił codziennie ks. prał. Marian Szczerba. Wszystkie dotyczyły tematyki związanej z miłosierdziem Bożym (m. in. przedstawiona została biografia św. s. Faustyny, kult obrazu Miłosierdzia Bożego, historia święta Miłosierdzia Bożego, Koronki do Bożego Miłosierdzia, itp.). Można powiedzieć, że dla uczestników tej pielgrzymki peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego rozpoczęła się wraz z jej rozpoczęciem: rekolekcje, formacja, modlitwa - odmawialiśmy Różaniec i Koronkę do Miłosierdzia Bożego, śpiewaliśmy Nieszpory - wszystko w intencji peregrynacji. Trudy związane z pielgrzymowaniem zawierzaliśmy Bożemu Miłosierdziu. Mieliśmy własne śpiewniki z tekstami pieśni religijnych i patriotycznych, nie zabrakło też pewnej dozy humoru.
Większość pielgrzymów po raz pierwszy udawała się do Rzymu, dlatego przeżycia związane z miejscami, które odwiedziliśmy, były bardzo głębokie. Pierwszym etapem była Bratysława. W następnym dniu byliśmy już w Wiedniu, gdzie na Kahlenbergu odprawialiśmy Mszę św. dla pielgrzymów. Nocleg spędziliśmy na obrzeżach Wenecji, by rankiem wyruszyć do Padwy, do sanktuarium św. Antoniego, gdzie modliliśmy się w intencji peregrynacji. Następnym etapem była Florencja. Do Rzymu, do Domu Polskiego, gdzie mieliśmy kwatery, dotarliśmy 11 listopada. Wieczorem przyjechał do nas bp Jan Wątroba, by w imieniu Księdza Arcybiskupa zaprosić na Mszę św. do bazyliki św. Piotra. Dzień następny przeznaczyliśmy na zwiedzanie Rzymu: Katakumby św. Kaliksta, bazyliki św. Pawła za Murami, Santa Maria Maggiore, św. Jana na Lateranie...
W środę 13 listopada o godz. 7.25 w Bazylice św. Piotra w kaplicy węgierskiej Ksiądz Arcybiskup odprawił dla nas Mszę św. Koncelebrowali: bp Jan Wątroba, kapłani-pielgrzymi, a także ks. prał. Ryszard Selejdak, pracownik Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego (Seminariów i Instytutów Naukowych), pochodzący z naszej archidiecezji, i kapłani studiujący w Rzymie. Ksiądz Arcybiskup w kazaniu podkreślił znaczenie pielgrzymowania do grobu św. Piotra Apostoła i spotkania z Janem Pawłem II - jego następcą. Przypomniał cele peregrynacji, które zawarł w liście pasterskim do diecezjan: uczcić miłosierdzie Boże, skorzystać z Bożego miłosierdzia, czynić miłosierdzie wobec innych, ożywić struktury różańcowe w parafiach. Po Mszy św. nastąpił najważniejszy moment naszego pielgrzymowania - z obrazem Jezusa Miłosiernego udaliśmy się do Auli Pawła VI na audiencję u Ojca Świętego.
Aula była wypełniona pielgrzymami. Kiedy nasza grupa została zaprezentowana Ojcu Świętemu, wstaliśmy i zaśpiewaliśmy trzykrotnie: "Jezu, ufam Tobie". Wszyscy odczuwaliśmy wielkie wzruszenie. Ojciec Święty przywitał naszą grupę słowami: "Witam delegację archidiecezji częstochowskiej, która przybyła pod przewodnictwem abp. Stanisława Nowaka i bp. Jana Wątroby. Archidiecezja przygotowuje się do peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego. Błogosławię ten obraz i modlę się, aby peregrynacja przyniosła obfite łaski dla całej archidiecezji". Sądziłem, że to było właściwe błogosławieństwo. Nie przewidziałem jednak wydarzeń, które nastąpiły po zakończeniu audiencji. Poprowadzeni przez o. Hejmo podeszliśmy do podium, gdzie przebywał Ojciec Święty, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z Papieżem. Gdy część naszej grupy zeszła już z podium, Ksiądz Arcybiskup poprosił, żeby podnieść obraz i przybliżyć go do Ojca Świętego. Razem z ks. Szczerbą podnieśliśmy obraz i przysunęliśmy go do papieskiego fotela, Ojciec Święty pobłogosławił obraz, kilkakrotnie dotknął go dłonią i ucałował w miejscu, gdzie namalowany jest napis "Jezu" (Jezu, ufam Tobie). Widziałem wielkie wzruszenie Ojca Świętego. Wszyscy także byliśmy wzruszeni. Ksiądz Arcybiskup przedstawił Papieżowi twórcę obrazu - p. Witolda Bulika. Poprosiłem Ojca Świętego o błogosławieństwo na czas peregrynacji. Ojciec Święty pobłogosławił mnie, pobłogosławił również ks. prał. Mariana Szczerbę, a także wszystkich katechetów i dzieło katechizacji w archidiecezji. To było dla mnie największe przeżycie, radość i szczęście.
Po zakończeniu audiencji umieściliśmy obraz w zabezpieczającym go futerale i udaliśmy się na zwiedzanie starożytnego Rzymu, a na końcu Bazyliki św. Piotra. Następnego dnia czekała nas droga powrotna przez Asyż i Wenecję. W autokarze na nowo przeżywaliśmy audiencję u Ojca Świętego, oglądając film zarejestrowany na taśmie wideo. 15 listopada, w sobotę, byliśmy już w Częstochowie. Po pożegnaniu z pielgrzymami udałem się z p. Bulikiem do klasztoru Sióstr Karmelitanek. Tam, w obecności sióst, wyjęliśmy obraz Jezusa Miłosiernego z ramy, w którą był oprawiony na czas pielgrzymowania do Rzymu, i po przyozdobieniu go materiałem z wyhaftowanym przez siostry napisem: "Miej miłosierdzie dla nas i całego świata", oprawiliśmy obraz w ramę, w której będzie pielgrzymował po archidiecezji. Na prośbę sióstr karmelitanek odprawiłem dla nich Mszę św., wieczorem tego dnia Mszę św. w klasztorze Sióstr Karmelitanek sprawował również ks. inf. Ireneusz Skubiś. To miejsce i ten dzień można uznać za początek peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego, choć właściwa peregrynacja rozpocznie się w pierwszą niedzielę Adwentu w Dolinie Miłosierdzia. W tym dniu czciliśmy Matkę Bożą Miłosierdzia Ostrobramską, klasztor Sióstr Karmelitanek w Częstochowie nosi tytuł Miłosierdzia Bożego, a siostry karmelitanki żyją tą tajemnicą. Do momentu rozpoczęcia peregrynacji w parafiach obraz nawiedza zakony klauzurowe.
Mieliśmy tak mało czasu na przygotowanie peregrynacji i na promocję tego dzieła. Wszystko zaczęło się 1 października, a 30 listopada już rozpoczyna się peregrynacja. Wprawdzie środki społecznego przekazu, przede wszystkim Niedziela i Radio Fiat, nagłaśniają nawiedzenie, ale pobłogosławienie obrazu przez Ojca Świętego naznaczyło peregrynację świętym stygmatem. Pierwsze nawiedzenie obrazu Matki Bożej też zaczęło się od Rzymu. Prymas Stefan Wyszyński w 1957 r. zawiózł do Rzymu dwie kopie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Jedną zostawił w Watykanie, drugą, pobłogosławioną przez Piusa XII, przywiózł do Polski i ona nawiedziła całą Ojczyznę. Wiemy, jakie owoce przyniosło to nawiedzenie. Cieszę się, że Ksiądz Arcybiskup wyszedł z taką myślą i że udało się zorganizować pielgrzymkę Kościoła częstochowskiego do Rzymu. Obecni na pielgrzymce są świadkami tych niezwykłych rzymskich wydarzeń, będą apostołować o nich w swoich środowiskach.
Czuję, że tym wszystkim Bóg kierował. Tak szybko obraz został namalowany, tak szybko udało się zorganizować pielgrzymkę i samo poświęcenie obrazu miało tak niespodziewany przebieg. Czuję w tym wolę Bożą.

Refleksji ks. prał. Stanisława Gębki z pielgrzymki do Rzymu wysłuchała Anna Cichobłazińska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Joanna d´Arc

[ TEMATY ]

Joanna d'Arc

pl.wikipedia.org

Drodzy bracia i siostry, Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią. Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989). Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących. Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki. Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę. 22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica. Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada specjalna komisja

2026-05-23 11:24

[ TEMATY ]

figura ojca Pio

płacze krwią

specjalna komisja

Agata Kowalska

Święty Ojciec Pio

Święty Ojciec Pio

Leżąca nieopodal Neapolu Casalba stała się w ostatnich dniach miejscem pielgrzymek. Wszystko za przyczyną „nowego cudu” ojca Pio. Na twarzy stojącej przed kościołem figury Świętego odkryto „krwawą łzę”. Miejscowy proboszcz jest przekonany, że „nie jest to dzieło rąk ludzkich, ale znak od Boga”. Na polecenie biskupa sprawę bada specjalna komisja.

Włoskie media szeroko komentują domniemane nadprzyrodzone zjawisko, do którego doszło w parafii Matki Bożej Łaskawej w Casalbie. Jest to niewielka wioska, zamieszkana przez czterysta osób, położona w gminie Macerata Campania i należąca do archidiecezji Capua.
CZYTAJ DALEJ

Czechy: Skradziona niedawno relikwia św. Zdzisławy wróciła do bazyliki

2026-05-30 15:23

[ TEMATY ]

św. Zdzisława

policie.gov.cz

Do bazyliki w Jablonnem w regionie Libereca powróciła w sobotę skradziona niedawno czaszka św. Zdzisławy. Relikwię przekazali przedstawiciele policji na zakończenie pielgrzymki zorganizowanej w dniu świętej.

Konserwatorka, która pracowała nad zagrożoną podczas kradzieży czaszką świętej z XIII w., przekazała uratowaną relikwię arcybiskupowi Pragi Stanisławowi Przibylowi, który odprawiał główną Mszę dla kilkuset pielgrzymów. Arcybiskup pokazał ją zgromadzonym i położył na ołtarzu głównym. Pozostanie tam wystawiona do wieczora. To ostatnia możliwość zobaczenia relikwii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję