Reklama

TVN w finansowym dołku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po kilku latach dynamicznego rozwoju Grupa TVN wpadła w finansowe tarapaty. Najwyraźniej oferta programowa, oparta głównie na przenoszeniu na polski grunt amerykańskich pomysłów, przejadła się. Stacja odnotowuje spadek oglądalności i mniejsze wpływy z reklam. Czy to oznacza jakieś poważne zmiany na polskim rynku medialnym? Szefowie stacji przyznają, że dotychczasowa formuła wyczerpuje się i że szukają nowych pomysłów. Nie wiadomo, czy im się uda i co będzie dalej. Ale analiza ekonomiczna sytuacji tej grupy medialnej wyraźnie pokazuje, że znaczenie kanałów telewizyjnych TVN, które m.in. znalazło odbicie w liczbie przyznanych koncesji na platformie cyfrowej, nie znajduje oparcia w wynikach finansowych.

Więcej reklam niż widzów

Reklama

W skład Grupy TVN, notowanej na warszawskiej giełdzie, wchodzi obok głównego kanału o takiej nazwie także kilka kanałów tematycznych, z TVN24 na czele, oraz portal internetowy Onet.pl. Spółka jest też producentem filmów oraz właścicielem platformy cyfrowej N. Do tej pory stacja TVN cieszyła się dużą popularnością w środowiskach opiniotwórczych. Uważano ją za nowoczesną, profesjonalną, trafiającą w gusta widza i wyznaczającą nowe kierunki. I przez to sama stała się bardzo opiniotwórcza. Czy taki wizerunek był oparty na rzeczywistych możliwościach - to zupełnie inna sprawa, ale miał wpływ na pozycję na rynku i przez to także na kondycję finansową.
Najlepszym tego odbiciem jest porównanie wielkości udziału w rynku emitowanych w telewizji reklam z liczbą telewidzów. Otóż w ostatnim kwartale 2011 r. TVN zebrał aż 36,4 proc. wszystkich zamówionych reklam, a mógł się pochwalić oglądalnością tylko 19 proc. widzów. Czyli otrzymał prawie dwa razy więcej pieniędzy z reklam, niż wskazywałaby na to wielkość audytorium stacji. Dla porównania: największy konkurent TVN-u - Polsat w tym samym okresie był oglądany przez 18,3 proc. telewidzów, a z puli przeznaczonej na reklamy zainkasował 28 proc. Tu też widoczne są dysproporcje, wskazujące, że dysponenci funduszy reklamowych nie tyle kierują się chęcią dotarcia do największej liczby potencjalnych konsumentów, ile popularnością stacji i sobie wiadomymi sympatiami. Te dysproporcje mogą być częściowo spowodowane tym, że obie komercyjne stacje oglądają ludzie najbardziej zamożni i najwięcej wydający. Stąd są najbardziej interesujący jako konsumenci i firmy walczą o zainteresowanie właśnie ich swoimi nowymi produktami. Ale to nie tłumaczy wszystkiego.
Co bardzo ważne z punktu widzenia analizy ekonomicznej - to tendencje w tych zestawieniach. Wynika z nich, że TVN wyraźnie traci, a Polsat równie jednoznacznie zyskuje. W widowni był to spadek o 1,1 proc. przy wzroście 0,9 proc. u konkurenta. Mniej groźnie, chociaż też niezbyt różowo, wygląda to przy reklamach. TVN utrzymał wcześniejszą pozycję, ale Polsat zwiększył znacznie przychody z tego tytułu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Straty i długi

W tej sytuacji wynik ogólny nie może być dobry. Ubiegły rok Grupa TVN zakończyła niebagatelną stratą w wysokości 317 mln zł, przy łącznych przychodach 1,96 mld zł. Strata wyniosła więc ponad 16 proc. przychodów. To bardzo zły sygnał. Tym bardziej że gdyby nie ekstradochody z produkcji filmu fabularnego „Listy od M.” - wynik byłby jeszcze gorszy. Obejrzało go w kinach ponad 2,5 mln osób, co przyniosło kilkanaście milionów złotych zysku. Do tego trzeba dołożyć informacje o kredytach. Zadłużenie Grupy na koniec 2011 r. wyniosło 2,7 mld zł, a więc znacznie przewyższało roczne przychody. Gdyby firma generowała zyski, te zobowiązania nie byłyby tak groźne. Ale przy stratach sytuacja naprawdę staje się poważna. Nic więc dziwnego, że niektóre biura maklerskie zaczęły rekomendować swoim klientom pozbycie się akcji TVN, a ich wartość wyraźnie się obniża. To może rodzić następne komplikacje, gdyż zabezpieczeniem niektórych pożyczek były właśnie akcje TVN. Gdy ich wartość spada, zabezpieczenie może nie pokrywać zobowiązania.
O kłopotach finansowych tej stacji mówiło się od dawna. W ubiegłym roku była ona wystawiona z tego powodu na sprzedaż, ale do transakcji nie doszło, mimo że zakupem interesowali się najwięksi światowi gracze w tej branży. Czy długi ich przeraziły, czy właściciele żądali za dużo - nie wiadomo. Ale mimo tych narastających wątpliwości nie wzbudziło to niepokojów Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która przyznała miejsca na multipleksie cyfrowym aż dla trzech programów z tej Grupy: TVN, TVN7 i powiązanego kapitałowo TTV. Odmówiła natomiast jedynej telewizji katolickiej TV Trwam, uzasadniając to brakiem zdolności finansowych Fundacji „Lux Veritatis”, właściciela TV Trwam, do nadawania w technologii cyfrowej. Jak widać, są równi i równiejsi. Ale sympatia władzy to jedno, a zainteresowanie widzów to drugie. Zobaczymy, co zwycięży.

* * *

Bogusław Kowalski
Publicysta i polityk specjalizujący się w polityce gospodarczej, wiceminister transportu w latach 2006-2007, poseł na Sejm RP w latach 2007-2011

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Filipazzi przekazał Leonowi XIV obraz Serca Jezusa Dobrego Pasterza z Milejczyc

2026-09-24 18:16

[ TEMATY ]

nuncjusz

Nuncjusz Apostolski

Wspólnota św. Idziego

Vatican Media

Papież Leon XIV przyjął na audiencji 24 września abp Antonio Guido Filipazziego. Nuncjusz Apostolski w Polsce podarował Papieżowi obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza z Milejczyc z Diecezji Drohiczyńskiej. Ponadto przekazał książkę z wyborem myśli kard. Giuseppe Siri pt. "Pensieri sul soprannaturale" (Myśli o nadprzyrodzoności).

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza był czczony w Milejczycach już od ponad 300 lat. Po renowacji obrazu w 2019 roku ten kult odnowił się.
CZYTAJ DALEJ

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48

[ TEMATY ]

śmierć

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do chorych i opiekunów: Maryja trzyma was za rękę

2026-09-27 22:11

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Angażujecie się w przyjmowanie osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej lub doświadczających kruchości i słabości. Niektóre z tych osób są pośród nas. Życie jest piękne i cenne, nie zniechęciajcie się: Matka Boża z Lourdes trzyma was za rękę - mówił Papież do personelu i podopiecznych ośrodka Accueil Notre-Dame.

Leon XIV w niedzielne popołudnie odwiedził ośrodek Accueil Notre-Dame, znajdujący się w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes. Wysłuchał świadectw i skierował słowo do zgromadzonych, a następnie odbyła się dalsza część wizyty Ojca Świętego w tym miejscu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję