Reklama

Droga ku szczytom

Brzmią nam jeszcze w uszach pełne ciepła i miłości słowa przesłania o Bożym miłosierdziu, jakie zostawił Ojciec Święty podczas ostatniej pielgrzymki do ojczyzny. Są to także słowa wymagające, bo wymagająca jest miłość Ojca. Nie może być inaczej, skoro sam Ojciec Niebieski z miłości do swych ziemskich dzieci wpisał w ich sercach swoje prawo i dał im przykazania, potem zaś posłał swego Syna, który przez osiem błogosławieństw wezwał ich na drogę do doskonałości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Nad brzegami jeziora Ontario przeżywaliśmy tę tajemnicę, jaką żyli mieszkańcy Galilei, którym Jezus nad jeziorem Tyberiadzkim przekazywał orędzie ośmiu błogosławieństw" - przypomniał Papież młodym na krakowskich Błoniach. "Dziś nawiązuję do tego przeżycia w kontekście przesłania o Bożym miłosierdziu - mówił dalej Papież. - Przez pośrednictwo św. Faustyny Bóg przekazuje je Wam, abyście w Jego świetle rozeznawali, co znaczy być ubogim w duchu, miłosiernym, pokój czyniącym, łaknącym sprawiedliwości, a w końcu prześladowanym dla imienia Jezusa. W każdym czasie potrzeba tego świadectwa ludzi żyjących według błogosławieństw. Potrzeba go także dzisiaj. Proszę Boga, aby Wasze życie według tej wymagającej, Bożej miary było pociągającym świadectwem miłosierdzia w naszych czasach. Pamiętajcie, że Chrystus nieustannie otacza Was swą miłosierną miłością. Niech ta świadomość napełnia was pokojem i prowadzi po trudnych ścieżkach codzienności".
Dlaczego właśnie do młodzieży Ojciec Święty skierował te słowa? Czyż bycie świadkiem nie jest obowiązkiem każdego chrześcijanina, w równej mierze młodego, jak i starszego? Może ludzie starsi mają czuć się zwolnieni z tego obowiązku? Nie, świadectwo o miłosiernej miłości Boga do człowieka wciąż należy do istoty bycia chrześcijaninem i nikt, kto tej miłości doświadcza w swoim życiu, nie może nie głosić jej wszystkim wokół. A któż, jak nie ludzie, którzy wiele już przeżyli, mają tak bogate doświadczenie Bożej miłości i możliwość przekazywania tego doświadczenia innym? Papież zwrócił się do swych "młodych przyjaciół" z wezwaniem świadczenia miłości...
"Młodość ma swoje prawa!" - krzyczy wielu. Niektóre z tych "praw" są po prostu chęcią życia "samodzielnego", czyli samowolnego. Ale są też prawa, które warto pielęgnować i to jak najdłużej. Takim prawem jest prawo do marzeń, zwłaszcza marzeń o doskonałości, nieprzeciętności, o życiu intensywnym i o osiągnięciu jego pełni. Zaś wiara, energia i dynamizm, tkwiące w młodych, umożliwiają pokonanie wszelkich trudności i zrealizowanie tych marzeń. Młodzi mają też prawo do niezgody na zło w sobie i wokół siebie, prawo do właściwie pojętego buntu i kształtowania "lepszego świata". Młodzieńczy entuzjazm pozwala im wierzyć, że mają wpływ na swoje życie i na otaczającą rzeczywistość.
Te właśnie "prawa młodości" stanowią "naturalną podstawę" dla życia według błogosławieństw. Takie życie to droga ku szczytom, ku doskonałości, ku pełni życia, słowem: ku świętości. To droga trudna, pod górę, napotykająca mnóstwo przeszkód. Bo jak być ubogim w duchu, gdy wokoło panuje "żądza pieniądza"? Jak zachować czystość serca, gdy świat zalewa fala brudu grzechu? Jak być cichym, pracując bez pozowania na gwiazdę i miłosiernym, pochylając się nad tymi, którzy cierpią, także na skutek własnych błędów, skoro wtedy nazwą cię frajerem? Jak budować prawdziwy pokój, który może zaistnieć tylko w duchu wzajemnego przebaczenia i pojednania, jeśli nasza cywilizacja jako jedyny sposób rozwiązywania konfliktów uznaje zasadę "oko za oko, ząb za ząb"? Jak pragnąć sprawiedliwości i być sprawiedliwym nie tylko dla siebie, ale także dla innych, skoro mało kto wierzy w sprawiedliwość? Jak płakać nad sobą i swoją słabością, być sobą także w cierpieniu, gdy dziś nie wolno okazywać słabości, trzeba być "szczęśliwym", choćby na siłę? Jak wreszcie znosić prześladowanie i pozostać wiernym Chrystusowi, skoro każdy chce być akceptowany przez środowisko, w którym żyje, a ono nie akceptuje tych, którzy są "inni", bo idą wciąż w górę i wyprzedzają resztę...
Wspinanie się na wyżyny nie jest łatwe, ale jeśli Bóg ukazał każdemu z nas szczyty, to pomoże także na nie wejść. On właśnie na to czeka, chce, by Mu zaufać, powierzyć się Jego Miłosierdziu. Dlatego, Drogi Czytelniku, nie koncentruj się na przeszkodach, które musisz na tej drodze pokonać, ale otwórz Ewangelię według św. Mateusza i przeczytaj, co w piątym rozdziale Jezus obiecuje tym, którzy podążają ku szczytom. A potem sam się przekonaj, że warto. Masz już przykład w osobie młodego jak Ty, bł. Piotra Jerzego Frassatiego, którego Ojciec Święty nazwał "człowiekiem ośmiu błogosławieństw". Ty także możesz i powinieneś być człowiekiem błogosławieństw. Świat potrzebuje Twojego świadectwa, a Papież liczy właśnie na Ciebie, Młody Przyjacielu!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chcesz bardziej ufać Bogu? Maryja pokazuje, od czego zacząć

2026-10-09 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Zaufanie nie oznacza, że znamy przyszłość. Maryja w chwili Zwiastowania nie znała wszystkich odpowiedzi. Powiedziała jednak Bogu „tak”. Ta tajemnica Różańca zaprasza nas do podobnego kroku.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium w Gietrzwałdzie zmaga się z nawracającymi aktami wandalizmu

2026-10-10 12:54

[ TEMATY ]

sanktuarium

Gietrzwałd

akt wandalizmu

facebook.com/ Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej - Kanonicy Regularn

Do kolejnych aktów wandalizmu dochodzi na terenie sanktuarium. Nieznani sprawcy zniszczyli m.in. ołtarz polowy i drzewa wzdłuż alejki różańcowej. Parafia zgłosiła sprawę policji i zwróciła się do wiernych z apelem o czujność oraz poszanowanie miejsca modlitwy.

Na terenie sanktuarium od pewnego czasu dochodzi do powtarzających się aktów wandalizmu. Jak poinformowano w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych, zniszczenia objęły m.in. ołtarz polowy, na którym pojawiły się malunki wykonane sprayem. Dewastacji uległy również drzewa rosnące wzdłuż alejki różańcowej.
CZYTAJ DALEJ

Papież wobec choroby. Jan Paweł II: to dar konieczny

2026-10-11 19:45

[ TEMATY ]

zdrowie

Jan Paweł II

Leon XIV

Vatican Media

Zamach na Jana Pawła II

Zamach na Jana Pawła II

Choroba zmienia papieski kalendarz, ale może też stać się częścią papieskiej misji. Gdy Leon XIV przygotowuje się do pobytu w szpitalu, powracają niezwykłe słowa Jana Pawła II wypowiedziane po czterech tygodniach spędzonych w Poliklinice Gemelli: „Zrozumiałem, że jest to dar konieczny”. Papież Polak był przekonany, że Kościół w trzecie tysiąclecie ma wprowadzić nie tylko modlitwą i działaniem. „To nie wystarczy: trzeba było wprowadzić go cierpieniem” - wyznał.

12 lipca 1992 r. Jan Paweł II podczas modlitwy Anioł Pański podzielił się z wiernymi osobistą wiadomością. Tego samego wieczoru miał udać się do Polikliniki Gemelli na badania diagnostyczne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję