Mamy kłopot, bo 70 proc. polskich banków jest w zagranicznych rękach i trzeba, aby przeszły w polskie ręce. Politycy zastanawiają się, jak tu je odkupić, a jeszcze niedawno przekonywano nas, że kapitał, także ten bankowy, nie ma narodowości.
Gołąbek
Władimir Putin dostał chińskiego, pokojowego Nobla. Tak, istnieje coś takiego. Jakby się tak dokładnie przyjrzeć Putinowi, to dysponując bujną wyobraźnią i na upartego można by u niego dostrzec podobieństwo… do gołąbka.
Polscy lewacy zaprosili niemieckich braci na Narodowe Święto Niepodległości. Ci na świętowanie przywieźli ze sobą kastety, pałki i gaz łzawiący. Niemcy latali po Warszawie i tłuki wszystkich z biało-czerwonymi emblematami. W przyszłym roku przyjadą z pancerfaustami.
Dobrze, gorzej, klapa
Jeszcze parę tygodni temu słyszeliśmy, że Polsce pod światłym przywództwem miłościwie nam panującej partii nie grozi absolutnie nic, bo gospodarka ma się świetnie, a perturbacje w innych krajach nic nam nie zaszkodzą. Teraz okazuje się, że jednak perturbacje mogą zaszkodzić. Poczekajmy jeszcze trochę i się dowiemy, że i z naszą gospodarką nie jest najlepiej.
Syndyk
Nie ma chętnych do liderowania SLD. To specjalnie nie dziwi, bo zamiast lidera przydałby się syndyk masy upadłościowej.
Obniżenie minimalnego wieku uprawniającego do uzyskania karty rowerowej z 10 do 9 lat, obniżenie wymaganego wieku, do którego wymagane jest posiadanie karty rowerowej z 18 do 14 lat, zmiana zasad sprawowania opieki nad dzieckiem kierującym rowerem, opracowanie ogólnopolskiej bazy pytań egzaminacyjnych oraz założeń do podstaw programowych szkolenia i egzaminowania na kartę rowerową - to główne elementy reformy zasad poruszania się dzieci na rowerach po drogach publicznych. Propozycje zmian opracowanych w Ministerstwie Infrastruktury przedstawił 5 października 2026 r. wiceminister Stanisław Bukowiec.
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.
Podziel się cytatem
W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.