Reklama

Wiara

TAJEMNICE CHWALEBNE

Aniołowie w tajemnicach Różańca

Życie człowieka zaczyna się faktem poczęcia, narodzenia, a kończy się śmiercią, złożeniem do grobu. Narodzeniu dziecka towarzyszy uczucie radości i nadziei rodziców. Śmierci towarzyszy uczucie bólu i niepewności najbliższych. W chwili śmierci kończy się nasza rola tu na ziemi. Nic nie możemy już więcej dla siebie zrobić. Zostajemy jedynie w pamięci żyjących, w pozostawionych dziełach. Dla naszej duszy śmierć jest przejściem do pełniejszego życia w Bogu, do udziału w Jego chwale. W tajemnicach chwalebnych Różańca św. Kościół, rozważając wydarzenia, które nastąpiły po ukrzyżowaniu i śmierci Chrystusa, wprowadza nas w tajemnice eschatologiczne, w wartości duchowe, nieprzemijające. Rozważmy razem z Aniołami tajemnice chwalebne z życia Chrystusa i Jego Matki i prośmy ich o pomoc w zrozumieniu i zgłębieniu tajemnic naszej wiary.

[ TEMATY ]

różaniec

Adobe. Stock.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

TAJEMNICE CHWALEBNE

1. Zmartwychwstanie

Chrystus dotrzymuje słowa: „Trzeciego dnia zmartwychwstanę”. Nie dla samego faktu to czyni, ale by dokonało się odkupienie i by umocnić apostołów i nas w wierze, bo jak mówi św. Paweł: „Daremna byłaby nasza wiara, gdyby Chrystus nie zmartwychwstał”. Zmartwychwstanie Chrystusa prowadzi do uwielbienia Boga w Trójcy Jedynego, do oddawania Bogu czci, do otwarcia drogi człowiekowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zmartwychwstanie jest wielką prawdą o Bogu objawioną człowiekowi. Człowiek ograniczony swoimi słabościami nie przyjąłby jej, gdyby Bóg objawił ją wprost. Bóg zna ograniczone możliwości człowieka. Dlatego Chrystus przygotowuje apostołów na przyjęcie Jego męki i śmierci, a także uprzedza ich o swoim zmartwychwstaniu. Bóg wie, że pojęcie zmartwychwstania nie mieści się w granicach ludzkiego rozumu, a osłabiona lękiem wiara apostołów nie pomoże im w przyjęciu tego wydarzenia bez wahania, bez wątpliwości. Dlatego tak, jak w innych ważnych momentach historii zbawienia, tak i tu Bóg posyła Swego Anioła do pustego grobu, by przekazał człowiekowi wolę Bożą, by przygotował go na spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym, pomógł mu przyjąć wolę Bożą w nowej rzeczywistości.

Reklama

O mój Aniele, proszę Cię pokornie, ucz mnie w codziennym moim życiu przyjmować z wiarą fakt zmartwychwstania Chrystusa. Ucz mnie zaufania do Boga żywego, do Jego słów przekazywanych mi przez Ciebie. Pomóż mi rozpoznawać Ciebie i Twoją pomoc w mojej codzienności.

2. Wniebowstąpienie

Przez czterdzieści dni po zmartwychwstaniu Chrystus ukazywał się apostołom i mówił o Królestwie Bożym. Gdy wszystko już im przekazał, w ich obecności uniósł się w górę, do nieba. Św. Łukasz pisze: „Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach”. Apostołowie byli ponownie zakłopotani. Przeżywali kolejne rozstanie z Chrystusem, ale jakże inne. Byli wszyscy razem, zjednoczeni, spokojni, w skupieniu wpatrzeni w Chrystusa odchodzącego do Ojca. Dwaj mężowie musieli przypomnieć im rzeczywistość i przypomnieć im, że Jezus ponownie przyjdzie tak samo, jak wstępował do nieba Bóg i tu pomaga człowiekowi w uczestniczeniu w planach Bożych przy pomory aniołów. Choć Dzieje Apostolskie nie mówią wprost o aniołach, to wierzymy, że w osobach dwóch mężów w białych szatach, którzy przystąpili do apostołów, byli aniołowie, którym Bóg zlecił to zadanie.

Aniele mój, podziwiam Cię za bogactwo form. w jakich pokazujesz się człowiekowi, za Twoją dyspozycyjność. Proszę pokornie, ucz mnie całkowitego oddawania się Bogu, wpatrywania się w Niego. Bądź przy mnie w czasie mojej wędrówki ziemskiej aż do spotkania się w niebie z moim Bogiem i Oblubieńcem.

3. Zesłanie Ducha Świętego

Reklama

Po wniebowstąpieniu Jezusa apostołowie wrócili do Jerozolimy. Razem z Maryją i niewiastami wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie. Zapowiedź Chrystusa, że ześle Ducha Świętego mobilizowała ich do jedności, do trwania na modlitwie. Przygotowywali się do przyjęcia tego wielkiego daru światła i mocy. W dziesiątym dniu oczekiwania Bóg zesłał na nich Ducha Świętego: "Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić".

Apostołowie zgodzili się na Jego działanie w sobie. Zaczęli odważnie głosić nowinę o Królestwie Bożym, choć wiedzieli, że ta odwaga doprowadzi ich do śmierci męczeńskiej.

Anioł nie był potrzebny Bogu w sytuacji, gdy Bóg do człowieka wysłał trzecią Osobę Boską – Ducha Świętego.

O mój Aniele, wiem, że Bóg wysyła do mnie swego Ducha, ale ja nie zawsze jak apostołowie jestem przygotowany na przyjęcie Jego działania, Jego łaski. Proszę Cię, pomóż mi rozeznać w moim życiu działanie Ducha Świętego i działanie ducha ciemności. Mobilizuj mnie do modlitwy, która by mnie przygotowywała do przyjmowania darów Ducha Świętego i do odrzucania złudnych obietnic szatana.

4. Wniebowzięcie

Maryja, Matka Jezusa, Współodkupicielka, ma swe miejsce w Kościele obok swego Syna. Po zakończeniu misji Chrystusa na ziemi, po zesłaniu obiecanego Ducha Pocieszyciela, Jezus Chrystus, Syn Boży. Bóg-Człowiek zabiera swoją Matkę do nieba, by tam dalej służyła człowiekowi, w pełni wielbiąc Boga.

Maryja, jak uczy nas Kościół, została przez aniołów wzięta do nieba z duszą i ciałem. Bóg Ojciec chciał podnieść do najwyższej godności Matkę swego Jedynego Syna, Boga-Człowieka.

Aniołowie towarzyszyli Maryi w ważnych chwilach Jej ziemskiego życia. Wykonując polecenie Boga, byli przy Niej w chwili jej odejścia z tego świata. I razem z Nią wielbią Boga w niebie.

Reklama

O mój Aniele, liczę na Twoją obecność w chwili mojej śmierci. Proszę Cię pokornie, byś czuwał przy mnie, gdy będę odchodził z tego świata, gdy moja dusza rozstanie się z ciałem. Najbliżsi pochowają moje ciało, oddadzą je ziemi. Duch pójdzie na spotkanie z Bogiem w Twojej wiernej asyście. Już teraz dziękuję Ci, mój wierny Aniele, za troskę o zbawienie mojej duszy, za wszelkie starania, zabiegi o wzrost łaski w moim całym życiu.

5. Ukoronowanie

Maryja, Niepokalanie Poczęta, jako najdoskonalsze stworzenie na ziemi była Matką Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Boga-Człowieka. Dostąpiła również największego zaszczytu i w niebie. Bóg otoczył Ją jako najdoskonalsze stworzenie i Matkę swojego Syna koroną chwały. Wywyższył Ją ponad wszystkie chóry anielskie. Kościół czci Maryję jako Królową nieba i ziemi.

Jako Królowa nieba jest otoczona zastępami aniołów i świętych, którzy za życia ziemskiego szli Jej śladami; pod Jej opieką, u Niej szukali wsparcia, pomocy pośrednictwa.

Maryja Jako Królowa ziemi wyprasza każdemu człowiekowi łaski u swego Syna, o ile Ją tylko o to prosimy. Jest najlepszą Matką, Wspomożycielką. Królową.

O mój Aniele, proszę Cię pokornie, ucz mnie okazywać Maryi Twojej i mojej Królowej, największą cześć i oddanie. Przekazuj Jej moje dobre pragnienia, mój wysiłek w pracy nad sobą, moją troskę o zbawienie własnej duszy, moje wysiłki na rzecz innych, na rzecz rozszerzania się Królestwa Bożego na ziemi. Nie pozwól mi nigdy w moim ziemskim życiu zapomnieć o Twojej i mojej Królowej, o mojej Matce.

Módlmy się: Boże, Ty z podziwu godną mądrością wyznaczasz obowiązki Aniołom i ludziom; spraw łaskawie, aby na ziemi strzegli naszego życia Aniołowie, którzy w niebie zawsze pełnią świętą służbę przed Tobą. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa...

Podziel się cytatem
2023-10-17 21:14

Oceń: +13 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rosarium Virginis Mariae

O różańcu świętym

Do Biskupów
do Kapłanów i Diakonów,
do Zakonników i Zakonnic
oraz wszystkich Wiernych

1.Różaniec Najświętszej Maryi Panny (Rosarium Virginis Mariae), który pod tchnieniem Ducha Bożego rozwinął się stopniowo w drugim tysiącleciu, to modlitwa umiłowana przez licznych świętych, a Urząd Nauczycielski Kościoła często do niej zachęca. W swej prostocie i głębi pozostaje ona również w obecnym trzecim tysiącleciu, które dopiero co się zaczęło, modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości. Jest ona dobrze osadzona w duchowości chrześcijaństwa, które - po dwóch tysiącach lat - nic nie straciło ze swej pierwotnej świeżości i czuje, że Duch Boży pobudza je do «wypłynięcia na głębię» (Duc in altum), by opowiadać światu, a nawet ´wołać´ o Chrystusie jako Panu i Zbawicielu, jako «drodze, prawdzie i życiu» (J 14, 6), jako «celu historii ludzkiej, punkcie, ku któremu zwracają się pragnienia historii i cywilizacji».1 Różaniec bowiem, choć ma charakter maryjny, jest modlitwą o sercu chrystologicznym. W powściągliwości swych elementów skupia w sobie głębię całego przesłania ewangelicznego, którego jest jakby streszczeniem.2 W nim odbija się echem modlitwa Maryi, Jej nieustanne Magnificat za dzieło odkupieńcze Wcielenia, rozpoczęte w Jej dziewiczym łonie. Przez różaniec lud chrześcijański niejako wstępuje do szkoły Maryi, dając się wprowadzić w kontemplację piękna oblicza Chrystusa i w doświadczanie głębi Jego miłości. Za pośrednictwem różańca wierzący czerpie obfitość łaski, otrzymując ją niejako wprost z rąk Matki Odkupiciela. Papieże a różaniec 2. Wielkie znaczenie tej modlitwy podkreślali liczni moi Poprzednicy. Szczególne zasługi miał w tym względzie Leon XIII, który 1 września 1883 roku ogłosił Encyklikę Supremi apostolatus officio;3 tą uroczystą wypowiedzią zapoczątkował serię wielu innych, które poświęcił tej modlitwie, wskazując ją jako skuteczne narzędzie duchowe wobec bolączek społeczeństwa. Wśród Papieży nowszych czasów, którzy wyróżnili się w promowaniu różańca, pragnę wspomnieć bł. JanaXXIII4 i przede wszystkim Pawła VI, który w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus podkreślił, zgodnie z inspiracją Soboru Watykańskiego II, ewangeliczny charakter różańca i jego ukierunkowanie chrystologiczne. Ja sam również nie pomijałem okazji, by zachęcać do częstego odmawiania różańca. Od mych lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. Przypomniała mi o tym z mocą moja niedawna podróż do Polski, a przede wszystkim odwiedziny Sanktuarium w Kalwarii. Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy. Dwadzieścia cztery lata temu, 29października 1978 roku, zaledwie w dwa tygodnie po wyborze na Stolicę Piotrową, tak mówiłem, niejako otwierając swe serce: różaniec «to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. [...] Można powiedzieć, że różaniec staje się jakby modlitewnym komentarzem do ostatniego rozdziału Konstytucji Vaticanum II Lumen gentium, mówiącego o przedziwnej obecności Bogarodzicy w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Oto bowiem na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego (Ave Maria) przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Układają się one w całokształt tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych. Jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez -można by powiedzieć - Serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy nam są najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim».5 Tymi słowami, drodzy Bracia i Siostry, wprowadzałem pierwszy rok mego pontyfikatu w codzienny rytm różańca. Dziś, na początku dwudziestego piątego roku posługi jako Następca Piotra, pragnę uczynić to samo. Ileż łask otrzymałem w tych latach od Najświętszej Dziewicy poprzez różaniec. Magnificat anima mea Dominum! Pragnę wznosić dziękczynienie Panu słowami Jego Najświętszej Matki, pod której opiekę złożyłem moją posługę Piotrową: Totus tuus! Październik 2002 - październik 2003: Rok Różańca 3. Dlatego, po rozważaniach podjętych w Liście apostolskim Novo millennio ineunte, w którym wezwałem Lud Boży, by po doświadczeniach jubileuszowych «na nowo rozpoczynać od Chrystusa»,6 odczuwam potrzebę rozwinięcia refleksji o różańcu, dając tamtemu Listowi apostolskiemu niejako maryjne ukoronowanie, by zachęcić do kontemplowania oblicza Chrystusa w towarzystwie i w szkole Jego Najświętszej Matki. Odmawiać różaniec bowiem to nic innego, jak kontemplować z Maryją oblicze Chrystusa. By bardziej uwydatnić tę zachętę, korzystając z okazji zbliżającej się sto dwudziestej rocznicy ogłoszenia wspomnianej Encykliki Leona XIII, pragnę, by tę modlitwę przez cały rok w szczególny sposób proponowano i ukazywano jej wartość w różnych wspólnotach chrześcijańskich. Ogłaszam zatem okres od tegorocznego października do października roku 2003 Rokiem Różańca. Powierzam to wskazanie duszpasterskie inicjatywie poszczególnych wspólnot kościelnych. Nie chcę, by było ono przeszkodą dla planów duszpasterskich Kościołów partykularnych, ale raczej niech służy ich dopełnieniu i ugruntowaniu. Ufam, że zostanie przyjęte wspaniałomyślnie i z gotowością. Kiedy odkrywa się pełne znaczenie różańca, prowadzi on do samego serca życia chrześcijańskiego i daje powszednią a owocną sposobność duchową i pedagogiczną do osobistej kontemplacji, formacji Ludu Bożego i nowej ewangelizacji. Chętnie to zalecam, z radością wspominając jeszcze inną rocznicę: 40 lat od rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II (11 października 1962), «wielkiej łaski» jaką Kościół naszych czasów otrzymał od Ducha Bożego.7 Zastrzeżenia wysuwane względem różańca 4. Na celowość takiej inicjatywy wskazują różnorakie refleksje. Pierwsza dotyczy pilnej potrzeby stawienia czoła pewnemu kryzysowi tej modlitwy, której w obecnym kontekście historycznym i teologicznym zagraża niesłuszne pomniejszanie jej wartości i dlatego rzadko się ją proponuje młodym pokoleniom. Niektórzy sądzą, że nieuniknioną konsekwencją centralnego miejsca liturgii, słusznie podkreślonego przez Sobór Watykański II, jest zmniejszenie znaczenia różańca. W rzeczywistości, jak wyjaśnił Paweł VI, modlitwa ta nie tylko nie przeciwstawia się liturgii, ale jest dla niej oparciem, gdyż dobrze do niej wprowadza i stanowi jej echo, pozwalając przeżywać ją w pełni wewnętrznego uczestnictwa i zbierać jej owoce w życiu codziennym. Być może są jeszcze tacy, którzy żywią obawę, że różaniec może okazać się mało ekumeniczny ze względu na swój wyraźnie maryjny charakter. W rzeczywistości przynależy on do najczystszej perspektywy kultu Matki Bożej, wskazanej przez Sobór: kultu skierowanego ku chrystologicznemu centrum wiary chrześcijańskiej, tak «że gdy czci doznaje Matka, to i Syn [...] zostaje poznany, ukochany i wielbiony w sposób należyty».8 Różaniec na nowo odkryty we właściwy sposób jest pomocą, a bynajmniej nie przeszkodą dla ekumenizmu! Życie kontemplacyjne 5. Jednak najważniejszym motywem, by zachęcić z mocą do odmawiania różańca, jest fakt, że stanowi on bardzo wartościowy środek, sprzyjający podejmowaniu we wspólnocie wiernych tego wysiłku kontemplacji chrześcijańskiego misterium, który wskazałem w Liście apostolskim Novo millennio ineunte jako prawdziwą ´pedagogikę świętości´, której podłożem powinno być «Chrześcijaństwo wyróżniające się przede wszystkim sztuką modlitwy».9 Kiedy we współczesnej kulturze, mimo tak licznych sprzeczności, pojawia się nowa potrzeba duchowości, pobudzana również przez wpływ innych religii, bardziej niż kiedykolwiek przynagla wezwanie, by nasze wspólnoty chrześcijańskie stały się «prawdziwymi szkołami modlitwy».10 Różaniec należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej. Rozwinięty na Zachodzie, jest modlitwą typowo medytacyjną i odpowiada poniekąd «modlitwie serca» czy «modlitwie Jezusowej», która wyrosła na glebie chrześcijańskiego Wschodu. Modlitwa o pokój i za rodzinę 6. Pewne okoliczności historyczne sprawiają, że to przypomnienie o modlitwie różańcowej nabiera szczególnej aktualności. Pierwszą z nich jest pilna potrzeba wołania do Boga o dar pokoju. Różaniec nieraz wskazywali moi Poprzednicy i ja sam jako modlitwę o pokój. Na początku tysiąclecia, które rozpoczęło się przejmującymi grozą scenami zamachu z 11 września i w którym pojawiają się codziennie w tylu częściach świata nowe obrazy krwi i przemocy, ponowne odkrycie różańca oznacza zagłębienie się w kontemplowanie tajemnicy Tego, który «jest naszym pokojem», gdyż «obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość» (Ef 2, 14). Odmawiając zatem różaniec, nie można nie czuć się wyraźnie zobowiązanym do służby sprawie pokoju, ze szczególnym odniesieniem do ziemi Jezusa, nadal tak oświadczanej, a tak bardzo drogiej sercu chrześcijan. Równie pilna potrzeba wysiłków i modlitwy wyłania się w innym punkcie krytycznym naszych czasów, jakim jest rodzina, komórka społeczeństwa coraz bardziej zagrożona na płaszczyźnie ideologicznej i praktycznej siłami godzącymi w jej jedność, które budzą obawy o przyszłość tej podstawowej i niezbywalnej instytucji, a wraz z nią o losy całego społeczeństwa. Powrót do różańca w rodzinach chrześcijańskich ma być, w ramach szerzej zakrojonego duszpasterstwa rodzin, skuteczną pomocą, by zapobiec zgubnym następstwom tego kryzysu znamiennego dla naszej epoki. «Oto Matka twoja!»(J 19, 27) 7. Wiele oznak wskazuje, jak bardzo Najświętsza Maryja Panna, której umierający Odkupiciel powierzył w osobie umiłowanego ucznia wszystkie dzieci Kościoła - «Niewiasto, oto syn Twój!» (J 19, 26) - chce również dzisiaj, właśnie przez tę modlitwę, dać wyraz swej macierzyńskiej trosce. W dziewiętnastym i dwudziestym stuleciu Matka Chrystusowa w różnorakich okolicznościach dawała odczuć w jakiś sposób swoją obecność i usłyszeć swój głos, by zachęcić Lud Boży do tej formy modlitwy kontemplacyjnej. W szczególności, ze względu na głęboki wpływ, jaki wywierają one na życie chrześcijan, i na autorytatywne uznanie przez Kościół, pragnę przypomnieć objawienia z Lourdes i z Fatimy;11 związane z nimi sanktuaria są celem licznych pielgrzymów, szukających pociechy i nadziei. Śladami świadków 8. Nie sposób wymienić niezliczoną rzeszę świętych, którzy znaleźli w różańcu autentyczną drogę uświęcenia. Wystarczy wspomnieć św. Ludwika Marię Grignion de Montforta, autora cennego dzieła o różańcu,12 a bliżej naszych czasów Ojca Pio z Pietrelciny, którego dane mi było niedawno kanonizować. Szczególny zaś charyzmat, jako prawdziwy apostoł różańca, miał bł. Bartłomiej Longo. Jego droga świętości oparta była na natchnieniu, jakie usłyszał w głębi serca: «Kto szerzy różaniec, ten jest ocalony!».13 Na tej podstawie czuł się powołany do zbudowania w Pompei świątyni pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej na tle ruin starożytnego miasta, do którego zaledwie zdążyła dotrzeć nauka chrześcijańska, zanim zostało pochłonięte w 79 roku przez erupcję Wezuwiusza, a które po wiekach wyłoniło się ze swych prochów, dając świadectwo o światłach i cieniach cywilizacji klasycznej. Przez całe swoje dzieło, a zwłaszcza przez «Piętnaście Sobót», bł. Bartłomiej Longo rozwinął chrystologicznego i kontemplacyjnego ducha różańca, znajdując mocną zachętę i oparcie u Leona XIII, «Papieża różańca». I. Kontemplować Chrystusa z Maryją
CZYTAJ DALEJ

Zespół Ekspertów Episkopatu zabrał głos w sprawie transplantacji

2026-09-09 13:46

[ TEMATY ]

Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych

BP KEP

Stanowisko Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów

Stanowisko Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów

Gdy jest to możliwe z etycznego i medycznego punktu widzenia, oddanie swojego transplantu jest świadectwem miłości bliźniego i postawy prospołecznej – czytamy w Stanowisku Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów.

Dokument Zespołu przywołuje najważniejsze zasady etyczne dotyczące transplantacji organów. Punktem wyjścia jest godność człowieka i jego duchowo-cielesna natura. W dalszej części dokumentu podano uzasadnienie biblijno-teologiczne dawstwa organów zgodnie ze złotą regułą: „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie, albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7,12).
CZYTAJ DALEJ

Papież: budujmy „domy pokoju”, gdzie wrogość rozbraja się dialogiem

2026-09-10 19:13

[ TEMATY ]

telegram

kard. Pietro Parolin

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Leon XIV w telegramie podpisanym przez kard. sekretarza stanu Pietro Parolina, skierowanym z okazji pierwszej konferencji Katolickiego Instytutu ds. Niestosowania Przemocy, organizowanej przez Pax Christi, zaapelował o „kontynuowanie misji krzewienia w świecie kultury pokoju, sprawiedliwości i pojednania”.

To pierwsza konferencja Katolickiego Instytutu ds. Niestosowania Przemocy. Trzydniowe obrady rozpoczęły się 9 września w Seraphicum w Rzymie. Ich organizatorem jest Pax Christi International – międzynarodowy ruch katolicki, który promuje pokój i niestosowanie przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję