Reklama

W obliczu cierpienia

Niedziela Ogólnopolska 24/2011, str. 40

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Anna Wyszyńska: - Trudno jest nam pogodzić się z cierpieniem, zarówno własnym, jak i osób, które kochamy. Czy lekarze, pielęgniarki, którzy każdego dnia stykają się z cierpieniem, potrafią lepiej niż inni zrozumieć jego sens i wartość?

Prof. dr hab. Jerzy Jurkiewicz: - Cierpienie jest tajemnicą od zarania naszych dziejów i pozostaje nią także dla ludzi żyjących współcześnie. Jest ono czymś powszechnym i wszechobecnym, bo nie ma człowieka, który nie miałby za sobą doświadczenia cierpienia. Od wieków, a także dziś, człowiek cierpiący zadaje sobie pytanie - dlaczego? To problem, który wymyka się możliwościom racjonalnego, rozumowego wyjaśnienia. To tajemnica. Lekarze, pielęgniarki stają wobec tego faktu każdego dnia, a jest to doświadczenie trudne i obciążające. To tajemnica, która jest miernikiem głębokości naszej wiary, bowiem tylko na gruncie prawd wiary możemy przyjąć i zrozumieć wartość cierpienia.

- Jest fragment Dziejów Apostolskich, w którym apostołowie Barnaba i Paweł wołają: „My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom”. Ale czy każdy jest w stanie zaakceptować prawdę, że cierpienie jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przeciętny człowiek nie chce uznawać cierpienia za część swojego życia. Na ogół boimy się cierpienia, unikamy go, a kiedy przyjdzie, znosimy je z trudem. O ile jesteśmy w stanie, z rezygnacją, przyjąć do swojej świadomości, że każdy z nas musi umrzeć, o tyle raczej nie chcemy przyjąć faktu, że człowiek jest tak skonstruowany, że cierpienie jest wpisane w jego doświadczenie. Mówię na ogół, bo nie dotyczy to świętych. Święci uważają cierpienie za dobrodziejstwo, akt łaski Bożej, przyjmują je z cierpliwością i godnością. Jan Paweł II jest najpiękniejszym przykładem takiego przyjmowania cierpienia. Ale to są święci.

- Lekarze i pielęgniarki, tak jak kiedyś miłosierny Samarytanin, spotykają na swojej drodze człowieka cierpiącego. Co jest busolą ich postępowania przy takim spotkaniu?

- Piękna przypowieść o miłosiernym Samarytaninie nie obejmuje lekarzy i pielęgniarek. Niesienie pomocy jest naszym obowiązkiem, sensem życia i powołania, my nie znajdujemy chorych, my do nich idziemy.
Opisywanie misji lekarza jako człowieka walczącego z cierpieniem i chorobą zaczęło się od Hipokratesa. Jego zbiór zasad postępowania lekarskiego, zwany przysięgą Hipokratesa, jest aktualny do dzisiaj. W tym zbiorze są dwa decydujące słowa: „nigdy” i „zawsze”. Nigdy nie będę działał na szkodę chorego, nigdy nie podam środka poronnego niewieście, nigdy nie odmówię pomocy. A także: będę zawsze do dyspozycji, będę zawsze pomagał człowiekowi cierpiącemu. Te dwa słowa stały się tworzywem, na którym wyrosła godność zawodu lekarza. Ta godność przez 2,5 tys. lat była czymś najważniejszym, lekarza rozpoznawano po tych dwóch słowach: „zawsze” i „nigdy”. Wiadomo było, że cokolwiek się stanie, on zawsze przyjdzie. Przyjdzie i będzie zawsze pomagał, a nigdy nie będzie zabijał. Trzeba, oczywiście, zadać pytanie o to, co się stało w ostatnich 70 latach z tym „zawsze” i „nigdy”, bo przecież na naszych oczach te zasady zaczynają być coraz bardziej kruszone i źle interpretowane.

Reklama

- A dobry lekarz? Jaki w rozumieniu Pana Profesora powinien być dobry lekarz?

- Nasuwa się refleksja upatrująca odpowiedniego odniesienia na gruncie Ewangelii. Pan Jezus uzdrawiał bardzo wielu ludzi. Jak? Był przy nich obecny, dotykał, rozmawiał, traktował z największym szacunkiem, z godnością należną osobie ludzkiej. Dlatego podstawowym warunkiem wypełniania powołania lekarskiego jest: być obecnym. Trzeba stanąć, zatrzymać się w biegu, pochylić nad cierpiącym i powiedzieć: Jestem przy tobie, rozumiem twój ból, będę o tobie pamiętał i przyjdę zawsze, gdy mnie przywołasz. Dodajmy, że chory ma prawo oczekiwać od lekarza pomocy skutecznej i profesjonalnej, co jest możliwe tylko wtedy, gdy lekarz jest człowiekiem kompetentnym i wykształconym. Oznacza to, że lekarze muszą nieustannie doskonalić swoje kwalifikacje, a zaniechanie tego jest ciężkim naruszeniem etyki lekarskiej.
I jeszcze jeden aspekt: słowa i zachowanie lekarza przy łóżku chorego powinny potwierdzać prawdę, że zawsze jest nadzieja. Nie wolno odbierać nadziei mówieniem tzw. całej prawdy, która w rzeczywistości prawdą nie jest. Lekarz nie może być tym, który gasi w chorym nadzieję.
Władysław Biegański, wielki lekarz, filozof i etyk, powiedział kiedyś: „Nie będzie dobrym lekarzem ktoś, kto nie jest dobrym człowiekiem”. Tak więc dobry lekarz musi być dobrym człowiekiem, współczującym bratem.

Reklama

- Czy w pracy Pana Profesora, wśród licznych obowiązków, jest czas na modlitwę za chorych?

- Skoro często jest tak, że prosimy o radę czy zapraszamy na konsultację bardziej doświadczonego kolegę, zapraszajmy do asysty najlepszego lekarza - Pana Jezusa, poprośmy o wstawiennictwo Jego Matkę, poprośmy o nie dla każdego chorego, który jest pod naszą opieką. To nie wymaga wysiłku. Wystarczy, gdy chirurg, przygotowując się do operacji, powie: „Panie Boże, poprowadź moje ręce, mój umysł, abym mógł lepiej temu choremu pomóc”. Modlitwa jest obowiązkiem lekarza wierzącego, bo potęga modlitwy jest ogromna.

* * *

Prof. dr hab. n. med. Jerzy Jurkiewicz 22 maja w Auli o. Kordeckiego na Jasnej Górze podczas tegorocznej Pielgrzymki Służby Zdrowia wygłosił konferencję nt. „Lekarz i pielęgniarka wobec ludzkiego cierpienia”. Konferencja ta stała się kanwą wywiadu udzielonego „Niedzieli”. Pielgrzymkę poprzedziły dwudniowe rekolekcje służby zdrowia. W drugim dniu rekolekcji Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej poprowadzili: bp Stefan Regmunt - przewodniczący Zespołu KEP ds. Służby Zdrowia, dr Wanda Terlecka - prezes Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich oraz ks. prof. Stanisław Warzeszak - krajowy duszpasterz służby zdrowia.
Materiały dotyczące pielgrzymki, m.in. tekst Aktu Zawierzenia i Apelu Jasnogórskiego, drukujemy na stronie obok.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Genazzano oczekuje na Papieża „pielgrzyma”. Znamy program uroczystości

2026-09-07 13:51

[ TEMATY ]

uroczystość

program

Genazzano

oczekuje

papież pielgrzym

Vatican Media

Papież Leon XIV z wizytą w Genazzano w 2025 r.

Papież Leon XIV z wizytą w Genazzano w 2025 r.

W przeddzień uroczystości Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, 7 września Leon XIV powraca do sanktuarium szczególnie bliskiego augustianom, aby odprawić Mszę Świętą. Biskup Tivoli, bp Mauro Parmeggiani mówi Vatican News, że wizyta jest zachętą, abyśmy odpowiedzieli na dar Matki, która wskazuje Chrystusa jako drogę, którą należy podążać.

W Genazzano panuje atmosfera radosnego oczekiwania. To średniowieczna miejscowość położona około 40 kilometrów od Rzymu, w dolinie Sacco, pomiędzy Castelli Romani a górami Prenestini. Mieszkańcy oczekują na przybycie papieża Leona, który powraca do miejsca szczególnie drogiego rodzinie augustiańskiej: Bazyliki-Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady.
CZYTAJ DALEJ

Genazzano: W sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady odsłonięto fresk Leona XIV

2026-09-07 17:58

[ TEMATY ]

fresk

Papież Leon XIV

Vatican Media

Podczas dzisiejszej wizyty w Bazylice Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano, Leon XIV wziął udział w odsłonięciu fresku, przedstawiającego go na modlitwie przed tamtejszym wizerunkiem Maryi. Dzieło autorstwa Marco Innocenziego wpisuje się w wielowiekową tradycję upamiętniania papieży związanych z tym sanktuarium, informuje Vatican News.

W kaplicy, w której znajduje się otaczany czcią wizerunek Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano, pojawił się nowy wizerunek. Przedstawia Leona XIV, modącego się przed maryjną ikoną, z którą łączy go nabożeństwo, pielęgnowane od młodości.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen. Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji

2026-09-07 19:04

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton J. Sheen

Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji. To właśnie tam rodziła się misyjna pasja abp. Fultona Sheena - wskazuje ks. Roger J. Landry, krajowy dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w USA. Amerykański hierarcha i jeden z pionierów ewangelizacji za pośrednictwem mediów 24 września zostanie ogłoszony błogosławionym.

Fulton Sheen kierował Papieskimi Dziełami Misyjnymi w Stanach Zjednoczonych w latach 1950-1966. Był cenionym kaznodzieją, autorem książek oraz osobowością radiową i telewizyjną. Zdaniem ks. Landry'ego źródła jego oddziaływania trzeba jednak szukać znacznie głębiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję