Reklama

Pytania o wiarę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jestem mężatką i matką - mam dwoje dzieci. Obie ciąże były zaplanowane przez rezygnację z antykoncepcji. Mam nieregularne cykle i metoda naturalna nie sprawdza się w moim przypadku, bo do tego dochodzi jeszcze nieregularny tryb życia. Jestem radiologiem i pracuję w narażeniu na promieniowanie, więc nie mogę sobie pozwolić na "niekontrolowaną prokreację".
Ograniczenie współżycia tylko do dni "pewnych" oznaczałoby sporadyczność i jednak ciągły lęk przed ciążą. Współżycie bywa też dla nas formą rozładowania napięcia (stres, kłótnia). Nie widzę innego rozwiązania jak antykoncepcja - prezerwatywa, bo to też pewne ograniczenie. Spowiadam się z tego, ale księża zwykle pomijają ten temat milczeniem, upewniając się jedynie czasami, czy nie chodzi o środki wczesnoporonne.
Bardzo dziękuję za szczere podejście do problemu. Twój list zawiera wiele wątków, więc po kolei postaram się z nimi zmierzyć.
Rozpocznijmy od Twojego lęku przed poczęciem kolejnego dziecka. Zastanów się, dlaczego tak się boisz? Proszę, odpowiedz sama na te pytania i porozmawiaj o tym z mężem. Czy i on również uważa podobnie jak Ty?
Pozostawię trochę na boku Twoją pracę zawodową. Istotne jest, że boisz się kolejnej ciąży. Lęk dominuje nad Tobą i w związku z tym wszystko tak interpretujesz, by po prostu usprawiedliwić swoje decyzje. Oczywiście, narażanie dziecka na promieniowanie jest nie do przyjęcia, lecz jak radziłaś sobie w poprzednich ciążach? Twoja wiedza i doświadczenie z biegiem lat się zwiększyły. Z pewnością pozwoli Ci to wybrać najlepsze rozwiązanie. Na ten czas można zmienić charakter pracy. Oczywiście, w obecnych czasach trudno o pracę, a zatem pozbywanie się jej może wydać się, delikatnie rzecz ujmując, nierozważne. Jednak przyznasz, że trochę manipulujesz swoimi argumentami. A może nie rozważyłaś dokładnie wszystkich "za" i "przeciw".
Piszesz, że seks pozwala Wam rozładować wcześniejsze napięcia spowodowane stresem i kłótnią małżeńską. Wydaje mi się to, jako mężatce, niepokojące. Nie twierdzę, iż nie jest to kojące. Jednak nie może to być podstawową metodą uzyskiwania spokoju czy harmonii między małżonkami. Zachęcam do częstej rozmowy, wspólnego spędzania czasu, zachwycania się sobą nawzajem. Jest tyle różnych możliwości. Małżeństwo ma być jednością, której potwierdzeniem jest zjednoczenie seksualne, a nie na odwrót. Seks nie da Wam tego, czego Wy sobie nie dacie.
Wyobraź sobie, że pokłóciliście się i mąż musiał natychmiast wyjechać w nadzwyczaj ważnej sprawie. Uogólniając, jak on miałby sobie poradzić z niwelowaniem tego stresu? A Ty, gdybyś znalazła się w podobnej sytuacji?
A teraz następny wątek. Piszesz o metodach naturalnych, że nie sprawdzają się. Nie zamierzam przekonywać Cię do ich stosowania. Jednak nieregularny cykl i tryb życia nie zmieniają faktu, że organizm kobiety po prostu w pewnych okresach jest płodny, a czas ten można określić. Oczywiście, wymaga to wysiłku, skupienia.
Jednak różnica jest zasadnicza. Prezerwatywa sprowadza seks do przedmiotowego traktowania męża i Ciebie. Ponadto powoli przestaje się panować nad własną seksualnością, nad tą intymną sferą życia ludzkiego. Nawet się nie obejrzysz, kiedy to nastąpi i zamieni się w nałóg. List Twój pokazuje, iż starasz się panować nad własnym życiem, brać sprawy w swoje ręce. Bardzo Cię jedynie proszę, nie bagatelizuj tej sprawy.
Stosowanie prezerwatywy wiąże się z jeszcze jednym problemem. Otóż możesz w końcu nie uzyskać rozgrzeszenia podczas spowiedzi. Dlaczego? Systematyczne stosowanie środków antykoncepcyjnych może zostać uznawane jako brak chęci postanowienia poprawy. Jak zapewne wiesz, sakrament pojednania nie sprowadza się tylko do wyznania grzechów. Wiąże się z nim także m.in. żal za grzechy oraz mocne postanowienie poprawy. Kapłan daje rozgrzeszenie dopóty, dopóki jest to sporadyczne przewinienie, a penitent szczerze żałuje za grzechy. Natomiast gdy człowiek nie wyobraża sobie życia bez używania prezerwatywy, to nie wypełnia się wówczas warunków spowiedzi, a więc rozgrzeszenia nie można otrzymać.
Proszę, weź to pod uwagę, szkoda rezygnować z pełnego uczestniczenia w Eucharystii. Widziałam łzy u wielu osób, które nie przystępują do stołu Pańskiego, bo nie mogą.
Niech Matka Boża Pięknej Miłości prowadzi Cię.

Odpowiedzi na inne pytania można znaleźć w internecie pod adresem www.mateusz.pl/pow. Pytania można przysyłać pod adresem poczty elektronicznej pow@mateusz.pl lub do redakcji "Niedzieli Gnieźnieńskiej".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nuncjusz do przełożonych żeńskich zgromadzeń zakonnych: świat potrzebuje osób konsekrowanych

2026-03-02 18:17

[ TEMATY ]

nuncjusz

osoby konsekrowane

żeńskie zgromadzenia zakonne

przełożone

Archidiecezja Krakowska

Abp Antonio Guido Filipazzi

Abp Antonio Guido Filipazzi

Świat potrzebuje osób konsekrowanych, które żyją autentycznie i wiernie wobec wymagań swojego powołania. Niewierność braci i sióstr zakonnych zawsze rzutuje na życie i misję Kościoła. Natomiast świętość i gorliwość osób konsekrowanych podnoszą wszystkich i przynoszą obfite owoce dobra dla całego świata - powiedział nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi podczas Mszy św. odprawionej w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie podczas 152. Zebrania Plenarnego Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

Nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, sprawowanej w ramach 152. Zebrania Plenarnego Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych. W homilii hierarcha podkreślił fundamentalne znaczenie życia konsekrowanego dla całego Kościoła i świata, wskazując, że świat pilnie potrzebuje osób konsekrowanych żyjących autentycznie i wiernie swemu powołaniu, gdyż ich niewierność negatywnie wpływa na misję Kościoła, natomiast ich świętość i gorliwość „przynoszą obfite owoce dobra dla całego świata”.
CZYTAJ DALEJ

Najskuteczniejszy polski święty? Jan Kanty zdumiewa liczbą cudów!

Niedziela Ogólnopolska 10/2024, str. 71

[ TEMATY ]

święty

Domena publiczna

Św. Jan Kanty

Św. Jan Kanty

Zmarły 551 lat temu Jan Kanty zdumiewa liczbą cudów, do których się przyczynił. Które należą do tych najbardziej spektakularnych?

Jeszcze za życia Jana Kantego narosło wokół niego wiele legend. Wyłania się z nich obraz pobożnego, pokornego i skromnego profesora, wrażliwego na ludzką krzywdę – w dziełach miłosierdzia był tak radykalny, że potrafił zdjąć z siebie płaszcz i oddać go zmarzniętemu biedakowi, a samemu wystawić się w ten sposób na niedogodną aurę. Z tych legend dowiadujemy się jeszcze jednego – Bóg obdarzył Kantego łaskami, dzięki którym mógł czynić cuda na Jego chwałę.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję