Człowiek został wezwany przez Boga, by czynić sobie ziemię poddaną. Jednak bezmiar tragedii, jaka dotknęła Japonię po trzęsieniu ziemi i morderczych falach tsunami, każe raz jeszcze zweryfikować prawdę o możliwościach człowieka. Wobec sił natury pozostaje on niezmiennie kruchy i bezsilny - nawet gdy zdobył techniczne możliwości ingerowania w siły i prawa natury i przez chwilę wydawało mu się, że tę naturę okiełznał. Owszem, można przypuszczać, że Japonia - jako ciągle światowa potęga gospodarcza i forpoczta rozwoju cywilizacyjnego - podniesie się ze zniszczeń szybciej niż dotknięte podobnym kataklizmem w końcu grudnia 2004 r. biedne kraje na wybrzeżach Oceanu Indyjskiego czy Haiti zniszczone trzęsieniem ziemi w styczniu 2010 r. Nie zmienia to jednak faktu, że ludzie są bezsilni wobec żywiołu.
Trzęsienia ziemi, tsunami, powodzie czy inne kataklizmy nie są jednak karą Boga. Bardziej - przypomnieniem, że to nie my, ludzie, jesteśmy panami tego świata. To nie my jesteśmy panami życia i śmierci. By to zrozumieć - i odnieść do różnych obszarów ludzkiej aktywności - potrzebna jest przede wszystkim nasza pokora.
Unia Europejska i blok państw Ameryki Południowej Mercosur zawarły porozumienie handlowe. Dokument podpisany przez szefową Komisji Europejskiej Ursule von der Leyen zakłada utworzenie strefę wolnego handlu, która obejmie ponad 700 mln konsumentów. Porozumienia obawiają się europejscy rolnicy. Umowie sprzeciwiały się m.in. Polska i Francja.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisała w sobotę po południu w stolicy Paragwaju Asuncion porozumienie handlowe z przedstawicielami Mercosur, międzynarodowej organizacji gospodarczej zrzeszającej państwa Ameryki Południowej.
Poruszyła mnie opisana przez Annę Gębalską-Berekets w „Niedzieli” historia kobiety. Wyjątkowo piękne świadectwo ludzkiej wolności, błądzenia i odwagi, by nie zatrzymać się w miejscu. Nie w sensie łatwego moralizowania, ale w sensie głębokiej prawdy o człowieku: o jego wolności, błądzeniu, dojrzewaniu i zdolności do powrotu.
Ruth Pakaluk nie jest figurą z obrazka ani teologicznym hasłem. Jest kimś realnym. Człowiekiem z krwi i kości. I właśnie dlatego jej życie tak bardzo łamie stereotypy i uwiera współczesne schematy myślenia.
Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.
Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.