Mirosław Sekuła z PO odkrył w sobie misję. Jego powołaniem jest zakończenie wojny polsko-polskiej. Podążając za tokiem rozumowania posła, chodzi w istocie o to, żeby zamknąć jakąkolwiek możliwość krytyki rządzącej partii, bo to wartość najcenniejsza. A później wszyscy zgodnym chórem: Partia rządzi, partia radzi, partia wszystkiemu zaradzi.
Sztuczna inteligencja
Na Facebooku wojna polsko-polska dogasa. Ponoć same komputery blokują wszystkie konta niechętne polskiemu prezydentowi, premierowi czy komukolwiek innemu z władzy. Skąd komputery wiedzą, co naszemu krajowi najpotrzebniejsze? Wynika, że w polskiej części światowego portalu społecznościowego pojawiła się sztuczna inteligencja.
Zmiana
Co bystrzejsi komentatorzy zachodzą w głowę, co takiego się zmieniło, że mimo iż kilka tygodni temu kandydat Bronisław Komorowski prawie przysięgał, że nie będzie podwyżki podatków, teraz liderzy jego ugrupowania zapowiadają potężną ich podwyżkę w różnych formach. Jak to co się zmieniło? Przedtem był czerwiec, a po nim przyszedł lipiec i to powinno wam wystarczyć, bo jak nie, to Mirosław Sekuła będzie musiał zamykać kolejny front.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Piotr zaczął tonąć, gdy skupił się na falach. Zwątpienie często rodzi się z nadmiaru bodźców i braku skupienia na Bogu. Najważniejsze też dla nas, uwierzyć w Syna Bożego, w Jego boską moc, w Jego obecność, która oznacza zbawienny ratunek. Doświadczenie mocy Jezusa i Jego zbawczego działania jest uwarunkowane naszą wiarą. Piotr szedł po jeziorze, ale uląkł się i zwątpił w pomoc Jezusa. Trzeba bardziej zaprosić Go do łodzi swojego życia, mieć z Nim osobistą relację wiary i miłości. Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.
W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.
„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.