Reklama

Zaślubiona Wschodowi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Warszawa, Samara nad Wołgą, Siergiejewsk na Syberii, Satanów na Wołyniu - to miejsca, którymi prowadzi szlak wspomnień s. Jany Zofii Brudzińskiej FSK, zawartych w książce „Zaślubiona Wschodowi”. Zanim wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, pracowała jako nauczycielka. W latach pożogi na Podolu była więziona w Płoskirowie, Kijowie i Charkowie, ostatecznie trafiła na zesłanie. W 1935 r. wróciła do Warszawy z decyzją wstąpienia do zakonu. Chociaż wskutek chorób przebytych w więzieniu i na zesłaniu straciła wzrok, pracowała z poświęceniem jako wychowawczyni i katechetka. Jej wspomnienia są lekturą, od której nie sposób się oderwać. W czasach, gdy tak wiele osób w ramach autopromocji zalewa nas potokami informacji o sobie, s. Jana zadziwia oszczędnością słów i emocji. Wielu wątków dotyczących swojej działalności na Ukrainie w latach 70. i 80. nie podejmuje wcale, związana obietnicą milczenia złożoną kard. Wyszyńskiemu. Ze świadectw innych osób wiadomo, że jej działalność prowadzona z narażeniem życia, polegała m.in. na tworzeniu ukrytych domów zakonnych, przewożeniu przez granicę Pisma Świętego, krzyżyków, różańców.
Patriotyzm, heroizm, niezłomna wiara dyktowały jej życiowe wybory. Mimo propozycji uniknięcia więzienia „w zamian za...”, nie uchyliła się przed wyrokiem skazującym, nie wybrała „mniejszego zła”. Bezgranicznie ufała Bogu i wielokrotnie w sytuacjach krańcowych otrzymywała nieoczekiwaną pomoc. Wiara, modlitwa i praca apostolska s. Jany wydały owoce. Po zmianach politycznych na Ukrainie powstały domy Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, odradzają się polskie parafie. Lektura książki „Zaślubiona Wschodowi” uświadamia czytelnikowi, jak wiele jest w tym dziele trudu i cierpienia „zaślubionej Wschodowi” s. Jany Zofii Brudzińskiej.

(akw)

S. Jana Zofia Brudzińska FSK, „Zaślubiona Wschodowi”, Edycja Świętego Pawła, ul. św. Pawła 13/15, 42-221 Częstochowa, tel. (34) 362-06-89, fax (34) 362-09-89, www.edycja.pl, edycja@edycja.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara i miłość wraz z przebaczeniem znaczą więcej, niż zwyczaje religijne ludzi

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

slonme/pl.fotolia.com

Rozważania do Ewangelii Mt 12, 1-8. <- KLIKNIJ

Piątek, 17 lipca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 28/2004

[ TEMATY ]

Matka Boża

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Agata Kowalska

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, które przypada 16 lipca, popularnie zwane jest świętem Matki Bożej Szkaplerznej. Jego początki sięgają drugiej połowy XIII w., kiedy to w zakonie karmelitów św. Szymonowi Stockowi objawiła się Matka Boża. Miała mu Ona wręczyć szkaplerz, dając obietnicę, że wszyscy, którzy będą go nosić, unikną kary potępienia. Szkaplerz stał się znakiem szczególnej przynależności do Maryi. W 1726 r. papież Benedykt XIII zatwierdził święto Matki Bożej Szkaplerznej jako święto całego Kościoła.

Duchowi synowie proroka Eliasza na Górze Karmel prowadzili życie kontemplacyjne. Prześladowania tureckie, które dosięgły ich w XII w., wymusiły na braciach przeprowadzkę do Europy. Stolica Apostolska upatrywała w Braciach Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel skuteczną pomoc w ożywieniu życia chrześcijańskiego. Zakon szybko rozwijał się w Anglii, dzięki zasługom Szymona Stocka. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., gdy trwał na modlitwie, ujrzał Najświętszą Dziewicę w otoczeniu aniołów podającą mu szkaplerz brązowego koloru. Usłyszał przy tym słowa Maryi: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Jan XXII potwierdził oficjalnie te łaski w bulli z 3 marca 1322 r.
CZYTAJ DALEJ

Messi kąpie niemowlaka Yamala w wanience. Zdjęcie sprzed 18 lat viralem w internecie

2026-07-17 08:13

[ TEMATY ]

mistrzostwa świata

Lionel Messi

Lamine Yamal

x.com/eurofootcom, Pixabay

Lionel Messi kąpie niemowlaka Lamina Yamala

Lionel Messi kąpie niemowlaka Lamina Yamala

Piłkarz reprezentacji Hiszpanii Lamine Yamal w niedzielę spełni swoje marzenie i w finale mistrzostw świata zmierzy się ze swoim idolem i wielkim poprzednikiem w Barcelonie - Lionelem Messim. Argentyńczyk jest od niego ponad dwukrotnie starszy. Połączyło ich zdjęcie wykonane 18 lat temu.

W 2008 roku Barcelona we współpracy z katalońskim dziennikiem „Sport” i organizacją UNICEF stworzyła kalendarz charytatywny. Dwa lata temu cały świat obiegły zdjęcia, na których widać jak Messi trzyma w rękach i kąpie małego Yamala, który miał wówczas kilka miesięcy. Wszystko zaczęło się od tego, że ojciec Yamala - Mounir Nasraoui - udostępnił je w poście na Instagramie podczas Euro 2024.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję