Teraz pokażemy bramki z tego meczu dla tych, którzy widzieli, ale myślę, że chętnie obejrzą je jeszcze ci, którzy nie widzieli
Lech mistrzem
15 maja Lech Poznań wygrał u siebie z Zagłębiem Lubin 2:0 i po raz szósty został mistrzem Polski. Ostatni raz był nim 17 lat temu, ale wtedy nikt z tytułu się zbytnio nie cieszył, bo zdobyto go kosztem Legii Warszawa (korupcja). W tym sezonie jednak zawodnicy „Kolejorza” w pełni zasłużyli sobie na pierwszą pozycję. Poznaniacy fetowali z tej okazji bardzo hucznie. Zresztą nie tylko oni. Pamiętam, jak w jednym z felietonów sprzed kilku miesięcy udało mi się przewidzieć wygraną Lecha. Oczywiście, gdyby Wisła Kraków nie roztrwoniła przewagi, pewnie byłoby inaczej. Niemniej jednak można śmiało powiedzieć, że to podopieczni Jacka Zielińskiego w ostatnich kolejkach rozdawali karty. Inni mogli się tylko przyglądać. Co będzie dalej z Lechem? Działacze zapowiadają grę w Lidze Mistrzów. Najpierw jednak trzeba do niej awansować. Osobiście, bardzo wątpię, czy to się uda. Dlaczego? Prosta odpowiedź. Jeśli Lechici pozbędą się kluczowych piłkarzy, na pewno nie awansują. Z Lecha ma odjeść Robert Lewandowski, Sławomir Peszko i jeszcze kilku innych graczy. Gdyby tak się stało, nie da się z nowych zawodników zbudować jedenastki na miarę LM (podobnie rzecz się ma z Ligą Europejską). Obawiam się nawet, że Lech Poznań nie będzie się wtedy liczył nawet w Ekstraklasie.
Są ciężary, których nie wybraliśmy. Choroba, samotność, trudna relacja czy odpowiedzialność, której nie można odłożyć. Jezus nie obiecuje, że każdy krzyż zniknie, ale pokazuje, że nie trzeba nieść go samotnie.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.
Ks. Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 r. Był najmłodszym z ośmiorga dzieci Mariana i Teresy. Pochodził z Grzęski k. Przeworska. W tamtym czasie jego rodzinna miejscowość należała do parafii kościoła farnego w Przeworsku i to w przeworskim kościele (dziś bazylice) pw. Ducha Świętego 20 października Stanisław otrzymał chrzest św. z rąk ks. Stanisława Krzysztonia. Tam również przyjął pierwszą komunię św. i bierzmowanie. Ale już Mszę św. prymicyjną w 1986 r. odprawił w rodzinnej Grzęsce.
W tym roku przypada 65. rocznica obrony kościoła ojców redemptorystów.
Z tej okazji w kościele św. Józefa sprawowana była Msza św. i odsłonięta pamiątkowa tablica. Następnie w kaplicy szkolnej miał miejsce wieczór wspomnień, podczas którego dk. prof. Waldemar Rozynkowski oraz prof. Wojciech Polak przedstawili zarys historyczny dramatycznych wydarzeń, natomiast świadkowie – mający wówczas zaledwie kilka lat – podzielili się świadectwem o odważnej postawie swoich rodziców.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.