Reklama

Wiatr historii

W kryzysie - szansa

Czy wpływowi Polacy chcą, żeby światowe elity przestały na nich patrzeć z góry?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W globalnej grze liczą się silne ośrodki. Liczy się ten, kto dysponuje pieniędzmi, najlepiej grubymi miliardami. Liczy się ten, kto ma dobrze uzbrojoną armię. Czasem liczy się ten, kto ma ideę, o ile znajdzie dla niej bogatego sponsora. Ponadto w globalnej grze objawia się jeszcze jeden gracz, którego nader często nie bierze się pod uwagę. Może jest za duży, żeby go zauważyć? Czasem ten Duży Gracz spowoduje wybuch wulkanu, a czasem po prostu „posypie śniegiem jak wełną” i od razu mniejsi gracze muszą zmieniać plany. Prędzej czy później zresztą wszyscy mali gracze umierają, co oczywiście nie znaczy, że ich plany nie są w dalszym ciągu realizowane i doskonalone. A Duży Gracz cierpliwie na to pozwala.
Najstarsi z nas pamiętają upadek imperium hitlerowskiego. Na moich oczach upadło już imperium sowieckie. Niebawem może upaść Imperium Europaeum, powstające europejskie państwo federalne, ugodzone atakiem zewnętrznych wierzycieli. Duży Gracz „pysznym się sprzeciwia”. Ale nie wszystkim naraz… Będą spory o wpływy na gruzach Unii Europejskiej. Będą inne spory. Niezależnie od tych konfliktów i zmian sojuszy, najważniejsze ideologie nadal znajdą sobie finansowe i militarne wsparcie. Nie tu, to tam.
Jest oczywiste, że mniejszymi konfliktami rządzą mniej ważne idee i całkiem drobne strategie. To, co obecnie dzieje się w Polsce, nie da się zrozumieć bez pilnej obserwacji tych drobnych, doraźnych celów, choćby wyborów prezydenckich, spekulacji na kursach walut i akcjach PZU, regionalnej monopolizacji przewozów kolejowych, prywatyzacji energetyki, zakupu samolotów i setki innych chwilowych biznesów. Lecz obecna sytuacja Polski nie da się też pojąć, jeśli spuścimy z oka dobre i złe cele, o które toczy się walka w skali świata i w skali stuleci.
Pojedynczy Polacy czasem w dziejach uczestniczyli w pośrednich szczeblach gry na światowym polu bitwy. Pięć wieków temu byli to polscy królowie. Czasem awansowali nawet do pierwszej ligi. Dziś w szerokich gremiach decyzyjnych pojawiają się indywidualni polscy ludzie biznesu, politycy i intelektualiści. Mają własne niewielkie banki. Pilnują przepływu informacji w kluczowych instytucjach. Kontrolują spory przepływ pieniądza. Jeżdżą na zloty ponadnarodowych organizacji. Zarządzają regionalnymi strukturami obcych firm. Mają dostęp do sporej wiedzy. Nigdy nie trafiają wszakże do ścisłego grona decydentów. Czy ci skądinąd wybitni Polacy są partnerami wielkich archontów-bankierów i demiurgów ideologii? Nie są! Czy chcą nimi być? Może… Czy potrafią?
To, co napisałem w poprzednim akapicie, jest tylko częściowo prawdą. Istnieje pewien ważny ośrodek decyzyjny, w którym Polacy zajmują ważne miejsca. Pewien Polak nawet zajmował tam pierwsze miejsce. Nie przypadkiem zatem ludowa mądrość uznała go za rzecznika Polaków w świecie, a on się tej roli podjął, boleśnie ograniczany i zmuszony do trudnych sojuszy. Dziś także ten ośrodek decyzyjny dopuszcza Polaków i daje Polsce szansę przetrwania w wielkim świecie. Tę szansę, której nie daje np. krusząca się Unia Europejska. Co więcej, Rzym jest naturalnym sprzymierzeńcem innych sił, zagrożonych przez złowrogą rewolucję.
W Polsce niemal nie istnieją już niezależne instytucje. Politycy i mniej widoczni decydenci są uzależnieni od zagranicznych ośrodków, które nie dostarczają im, rzecz jasna, zbyt wielu informacji. Karierę w polityce robią ludzie tak dobrani, aby nie zagrozili swoim faktycznym szefom. Krajowe ośrodki analityczne za tzw. komuny badały wycinkowo „Zachód”, potem w podobny sposób - „Wschód”, a teraz nie mają ani oczu, ani uszu. Dlatego nie istnieje żadna narodowa strategia dla Polski. Moim niewdzięcznym zadaniem (które przysporzyło mi legion wrogów) jest posiać wiarę, że kryzys daje szansę odwrócenia tej fatalnej tendencji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to nie była profanacja pierwszego piątku miesiąca

2026-09-08 16:23

[ TEMATY ]

Bp Waldemar Musioł

Padre Guilherme

Monika Książek/Niedziela

Nie milkną echa piątkowego koncertu „W górę serca” na opolskiej Itaka Arenie. Po lekturze setek komentarzy, wielu otrzymanych wiadomościach i rozmowach z uczestnikami koncertu przyszedł czas na małe podsumowanie również na tym profilu - pisze w swoich mediach społecznościowych bp Waldemar Musioł.

Podsumowaniem najpierw będzie - bo nie może być inaczej - wdzięczność wszystkim Uczestnikom i Organizatorom, Darczyńcom, zaangażowanym Służbom i Wolontariuszom (użycie wielkich liter nie jest przypadkowe), bo ich wysiłek i hojność, obok talentu i wysiłku Artystów, przyczyniły się do „wielkości” tego wydarzenia i do w większości pozytywnych ocen koncertu, a także do jego już ujawnionych i jeszcze nieznanych owoców, nie tylko materialnych.
CZYTAJ DALEJ

Patronka czeka. Wałbrzych rozpoczyna wielką nowennę

2026-09-08 13:14

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Matka Boża Bolesna

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Matka Boża Bolesna Patrona Wałbrzycha

Matka Boża Bolesna Patrona Wałbrzycha

Rozpoczęła się wielka nowenna przed uroczystością Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, Patronki Wałbrzycha. Przez dziewięć dni sanktuarium Matki Bożej Bolesnej stanie się miejscem modlitwy mieszkańców ziemi wałbrzyskiej, którzy będą przybywać zgodnie z harmonogramem przed oblicze Patronki miasta, przygotowując się do jej uroczystości.

Uroczystej inauguracji nowenny w niedzielny wieczór 7 września przewodniczył ks. kan. Wiesław Rusin, proboszcz parafii św. Aniołów Stróżów i kustosz sanktuarium. Pierwszego dnia wierni zgromadzili się na wieczornej modlitwie przed wizerunkiem Patronki miasta. Nowennie towarzyszył także Różaniec w intencji Wałbrzycha oraz Apel Jasnogórski.
CZYTAJ DALEJ

Dekanat dolnobrzeski zawierzył się Maryi

2026-09-08 23:26

ks. Łukasz Romańczuk

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

W święto Narodzenia NMP na placu za kościołem Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym odbyło się poświęcenie kapliczki NMP Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jest to wotum wdzięczności duchowieństwa i wiernych dekanatu dolnobrzeskiego.

Kapliczka wpisuje się w akcję 150 kapliczek na 150 lat objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie [8 września 1877 - 8 września 2027]. - Matka Boża ukazała się dwóm dziewczynkom Justynie i Barbarze, które przygotowywały się do I Komunii świętej. Pochodziły z biednych, ale bardzo pobożnych rodzin. Justyna wracała z mamą z egzaminu przed I Komunią świętą i Matka Boża ukazała się jej na klonie przed świątynią. Trzy dni później Barbarze, podczas różańca. I wspomina, że widziała Matkę Bożą na tronie, z berłem w ręku i koronie, a na kolanach trzymała Dziecię Jezus i mówiła, że jest NMP Niepokalaną. I Maryja prosiła, aby nieustannie modlić się na różańcu. Był to czas zaborów, prześladowania patriotów oraz Kościoła. - Inicjatywa powstania tej kapliczki dojrzewała we mnie dosyć długo. Podzieliłem się nią z księżmi dekanatu i zaproponowałem, byśmy przygotowali wspólne wotum – opowiada ks. Jacek Włostowski, dziekan dekanatu Brzeg Dolny i proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym, dodając: - Było to dla mnie ważne, ponieważ mamy tu do czynienia z dwoma ważnymi dla mnie wartościami: wiara i patriotyzm. Objawienia w Gietrzwałdzie są przecież jedynymi objawieniami maryjnymi na ziemiach polskich uznanymi przez Kościół, w czasie których Maryja zwróciła się do dzieci po polsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję