Pamiętajmy o tym, że torebka powinna być zawsze skoordynowana i zharmonizowana z sylwetką kobiety, jej butami, kreacją. Jeśli więc np. kobieta jest filigranowa, torebka powinna być niewielka. Jeśli kobieta jest wysoka i masywna, nie może chodzić z małymi torebkami. Jeśli kobieta zakłada np. kreację z adamaszku, torebka powinna być do niej odpowiednio dostosowana (może być np. z podobnego surowca).
Jeśli buty są zamszowe, torebka też powinna być zamszowa, jeśli buty mają zaokrąglone noski, torebka nie powinna być kanciasta, jeśli torebka ma metalowe okucia, buty powinny posiadać metalowe ozdoby (np. sprzączki).
Torebka powinna w pierwszym rzędzie być zharmonizowana kolorystycznie z butami. Klasyczna koncepcja zakłada, że torebka i buty są dokładnie tego samego koloru. Dziś koncepcja ta jest wyśmiewana przez kreatorów mody i stylistów, kobiety nie powinny się jednak tego bać. Po prostu elegancja nie jest w modzie, ale trzeba też pamiętać o tym, że ślepe posłuszeństwo modzie świadczy o braku osobowości.
Jeśli kobieta nie chce przeciwstawiać się modzie, ale równocześnie chce pozostać elegancka, może posługiwać się torebkami dwukolorowymi, które dają pole do popisu. Gdy kobieta ma np. torebkę czarno-brązową, może do niej założyć zarówno czarne, jak i brązowe buty i nie będąc w sprzeczności z modą, pozostanie elegancka. Można też, oczywiście, tak dobrać kolorystycznie torebkę i buty, że choć będą odmiennych kolorów, będą w harmonii. Jest to jednak dosyć trudne i łatwo tu o ośmieszający nas błąd.
Etykieta wypowiada się o torebce jeszcze w odniesieniu do dwóch sytuacji. Po pierwsze - im późniejsza pora, tym torebka powinna być mniejsza. Na wszelkie uroczystości wieczorne nosi się torebki malutkie.
Po drugie - nie wolno w żadnym przypadku wieszać torebek na oparciu krzesła. Mniejsze torebki kładziemy na kolanach, większe stawiamy za sobą na znajdującym się za nami meblu lub umieszczamy na podłodze między nogami. Ostatnio dotarł do Polski (jest w Polsce produkowany) i jest w sprzedaży w wielu sklepach specjalny, elegancki przyrząd do wieszania torebek, który mocuje się na krawędzi stołu.
Zaproszenie anioła - „chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka” - jest celowo zbudowane na tej samej formule, którą wcześniej zapowiedziano wizję Wielkiej Nierządnicy (Ap 17,1-3). Apokalipsa stawia naprzeciw siebie dwa miasta-kobiety: Babilon, cywilizację uwodzenia i przemocy, oraz Jeruzalem, wspólnotę wierności. Widzenie z „góry wielkiej i wyniosłej” podejmuje Ezechielową wizję nowej świątyni; Miasto Święte „zstępuje z nieba od Boga” - ostateczna wspólnota zbawionych nie jest produktem ludzkiej strategii, lecz darem, i jaśnieje „chwałą Boga” jak drogocenny kamień. Architektura ma sens teologiczny. Dwanaście bram z imionami dwunastu pokoleń synów Izraela pochodzi wprost z finału Ezechiela (Ez 48,30-35); bramy wychodzą na cztery strony świata - po trzy na wschód, północ, południe i zachód - miasto jest otwarte na wszystkie kierunki, z których Bóg zgromadzi swoich. Dwanaście warstw fundamentu nosi „dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka” - jak u Pawła: „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków” (Ef 2,20). W jednym obrazie spotykają się Izrael i Kościół; Bóg nie zrywa swojej historii, lecz prowadzi ją do pełni. W święto Bartłomieja szczególnego blasku nabiera zdanie o imionach wpisanych w fundamenty. O samym apostole Ewangelie synoptyczne mówią tylko w listach Dwunastu, zawsze obok Filipa - co od dawna skłania do utożsamienia go z Natanaelem, którego do Jezusa przyprowadził Filip. Euzebiusz z Cezarei przekazuje w „Historii kościelnej” tradycję o jego misji na Wschodzie, gdzie Pantajnos miał zastać pozostawioną przez niego Ewangelię Mateusza; tradycja ormiańska czci go jako swojego apostoła i męczennika. Apostoł nie jest w Kościele jedynie wspomnieniem - jest warstwą fundamentu, na którym Bóg wznosi wieczne miasto.
Od rodziców z bardzo małymi dziećmi łapiącymi już „bakcyla” drogi, przez liczną młodzież, aż po kapłanów i siostry zakonne - Jasna Góra tętni życiem i tradycją przodków wraz z rozpoczęciem drugiego sierpniowego szczytu pielgrzymkowego. Przed zbliżającym się odpustem Matki Bożej Częstochowskiej, nazywanym „polskimi Imieninami Maryi”, do sanktuarium dotarły tysiące pątników. Przyszły wyjątkowo rodzinne i młodzieżowe kompanie, a także te, które na szlaku świętowały ważne jubileusze. Głównie z arch. łódzkiej, diec. radomskiej czy łowickiej,
Jedną z pierwszych grup, które zameldowały się dziś u celu, była 51. Piesza Pielgrzymka z Kaszewic w arch. łódzkiej. Grupa weszła na jasnogórskie błonia z flagami biało-czerwonymi, papieskimi i maryjnymi. - Kocham Maryję i nie wyobrażam sobie roku bez pielgrzymowania na Jasną Górę. A emblematy, które niesiemy, pokazują, co tak naprawdę jest dla nas w życiu ważne - powiedziała Stanisława Delek. Pątniczka dotarła do sanktuarium już po raz piętnasty. W tym roku prosiła szczególnie o nawrócenie dla męża oraz o to, aby jej dzieci zawsze trwały blisko Boga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.