Japończycy coraz częściej targają się na swoje życie - martwi się Konferencja Biskupów Japonii. Według danych policji, w ubiegłym roku samobójstwo popełniło prawie 33 tys. obywateli Kraju Kwitnącej Wiśni, to prawie pół tysiąca więcej niż w roku 2008. Jak łatwo obliczyć, na Wyspach Japońskich co 16 minut ktoś odbiera sobie życie.
Średnia samobójstw w Japonii była zawsze wyższa od przeciętnej. Japońska kultura akceptowała ten proceder jako wyraz przyznania się do porażki lub niemocy w rozwiązaniu życiowych problemów. Dzisiejszy wzrost samobójstw jest jednak oceniany jako sygnał, że coś złego dzieje się w japońskim społeczeństwie. Wskazuje na to też zmieniający się „profil samobójców”. Dziś 71 proc. samobójców to mężczyźni. Zazwyczaj targają się na swoje życie z trzech przyczyn: kłopotów finansowych, utraty pracy lub ciążących kredytów. Inną grupą, która niepokoi - są dzieci i młodzież. Nastolatkowie odbierają sobie życie z racji przemocy w szkołach i kiepskich ocen.
Co się dzieje z Japonią? Zdaniem dziennikarza serwisu internetowego KEJ, społeczeństwo się wypaliło, do tego starzeje się coraz bardziej, co wpływa na to, że ludzi coraz trudniej zmobilizować do wysiłku, a niektórym nie chce się już żyć, co stanowi wyzwanie dla katolickiej mikroskopijnej mniejszości.
W nocy z 27 na 28 lipca bieżącego roku w Medjugorie doszło do dramatycznego wydarzenia, które wstrząsnęło społecznością wiernych i pielgrzymów na całym świecie. Polak dokonał aktu zbezczeszczenia oblewając czarną farbą figurę Matki Bożej na Górze Objawień - Podbrdo oraz przy Błękitnym Krzyżu i podpalił ołtarz polowy za kościołem parafialnym św. Jakuba.
Jak poinformowały bośniackie służby oraz Prokuratura Państwowa Bośni i Hercegowiny, podejrzanym o ten czyn jest 31-letni obywatel Polski, Bartek K., któremu za uszkodzenie obiektów sakralnych grozi kara od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Biskup Bydgoski Krzysztof Włodarczyk zabrał głos w sprawie prowadzonego postępowania wyjaśniającego dotyczącego bicia dzwonów w parafii Świętej Trójcy w Bydgoszczy. W wydanym oświadczeniu podkreśla gotowość do współpracy z władzami miasta, wskazuje na potrzebę poszanowania obowiązujących przepisów, a jednocześnie zwraca uwagę na brak rozwiązań prawnych uwzględniających religijne, historyczne i kulturowe znaczenie dzwonów kościelnych.
Św. Ignacy Loyola uczy, że miłość do Kościoła nie polega na zachwycie nad jego doskonałością, lecz na wierności mimo kryzysów i zranień – podkreślał o. Paweł Pasierbek, jezuita podczas odpustu parafialnego we wrocławskiej parafii św. Ignacego Loyoli.
Proboszcz parafii św. Klemensa Dworzaka we Wrocławiu przewodniczył Mszy św. odpustowej i wygłosił homilię. Na początku nawiązał do sceny, w której Jan Chrzciciel jest u szczytu swojej misji, a faryzeusze i uczeni w Piśmie wysyłają do niego delegację z pytaniem, czy jest zapowiedzianym Mesjaszem. Jan zaprzecza i mówi, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jezusa. Szczerze mówi o tym, kim jest i jakie jest jego zadanie. O Jezusie zaś mówi: „Oto Baranek Boży”. Wtedy uczniowie Jana idą za Jezusem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.