Zespół Teatralny działający przy parafii św. Elżbiety pod kierunkiem s. Jadwigi Wyrozumskiej zaprezentował misterium przed publicznością, która przyjechała z różnych stron kraju, wypełniając teatr po brzegi.
– My nie gramy, ale przekazujemy, a Państwo nie przyjeżdżają oglądać, ale przeżywać razem z nami Ewangelię. Publiczność razem z aktorami i osobami zaangażowanymi w przygotowanie misterium tworzy jedną wielką chrześcijańską rodzinę, tę, która poszukuje i odczytuje Ewangelię w sposób obrazowy. Pan Jezus często w obrazowy sposób przemawiał do apostołów, do ludzi, których spotykał – powiedziała s. Jadwiga. Zaznaczyła, że przez Misterium Męki Pańskiej widzowie pięknie przygotowywali się do przeżycia świąt wielkanocnych.
– To pewnego rodzaju rekolekcje – w ten sposób określił je bp Janusz Zimniak. To przejmujące misterium, które trzeba oglądać sercem. Serce lepiej widzi, niż oczy i lepiej rozumie, niż rozum. To jest ewangelizacja w perspektywie nowego tysiąclecia – patrzeć sercem i wiarą – powiedziała.
Misterium zostało poszerzone o inne sceny. – Ukazujemy nie tylko mękę Pana Jezusa. Pokazaliśmy Tajemnice Światła, gdzie za głosem św. Jana Pawła II, dziś tak bardzo poniżanego przez niektórych, idziemy drogą światła. Zaczynamy od momentu przekazania dekalogu na Synaju. Rekwizyty, stroje przywozimy z Ziemi Świętej. Kupujemy piękne stroje dlatego, że pokazujemy najpiękniejsze strony Ewangelii. A przez te najpiękniejsze strony Ewangelii Pan Jezus chciał pokazać apostołom i ludowi bogactwo nieba – sprecyzowała.
2023-04-10 19:08
Ocena:+2-1Podziel się:
Reklama
Wybrane dla Ciebie
Przyprowadzała młodych do Boga. Ostatnie pożegnanie elżbietanki
W 76 roku życia i w 57 roku profesji zakonnej odeszła do Pana elżbietanka cieszyńska s. Maria Hiacenta Śliwak.
Siostrę żegnali liczni kapłani, siostry i wierni w Sylwestra w kościele św. Elżbiety w Cieszynie. Mszy św. przewodniczył wikariusz generalny diecezji i dyrektor wydziału katechetycznego ks. dr Marek Studenski, który podkreślił, że s. Hiacenta cale życie czuwała w oczekiwaniu, by zobaczyć Jezusa twarzą w twarz.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Zamiast „na obraz i podobieństwo Boga” często zaczynamy żyć na obraz i podobieństwo własnego profilu. Nowy watykański dokument „Dokąd zmierzasz, ludzkości?” (Quo vadis, humanitas?”) dotyczy samego sedna problemów cyfrowej epoki.
W świecie, który obsesyjnie pyta: „co jeszcze potrafi sztuczna inteligencja?”, Kościół odwraca kamerę w inną stronę. Nie interesuje go przede wszystkim to, jak szybkie będą kolejne modele AI i ile zawodów zastąpią roboty, ale jaki będzie kształt ludzkiego umysłu i religijności w tej nowej, cyfrowej kulturze. Dokument przypomina, że w obliczu technologicznego przyspieszenia potrzebna jest „propozycja teologiczna i duszpasterska”, która widzi życie jako „powołanie integralne” i „współodpowiedzialność wobec innych i wobec Boga”. To jest punkt wyjścia: nie jesteśmy projektem do optymalizacji, lecz powołaniem do przyjęcia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.