Reklama

Edukacyjna misja NBP

Niedziela Ogólnopolska 46/2009, str. 31

Archiwum NBP

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Truizmem wydaje się stwierdzenie, że istnieje silny związek między edukacją ekonomiczną a rozwojem gospodarczym. Jednak mimo transformacji ustrojowej, rewolucyjnych zmian w naszej gospodarce, stan wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków jest minimalny. Niewiele wiemy o instytucjach ekonomicznych i nie mamy praktycznych umiejętności korzystania z instrumentów finansowych. Przypomnijmy, według danych Komisji Europejskiej ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równości Szans, 56 proc. Polaków nie ma konta w banku, 60 proc. nie ma rachunku w banku, 73 proc. nie ma dostępu do kredytu. Nasza wiedza ekonomiczna, a raczej jej brak, powoduje, że sami wykluczamy się z rynku. Uważamy, że poradzimy sobie bez usług bankowych, a nasza domowa skarbonka - skarpeta wystarczy do codziennego życia. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że korzystanie z gotówki przy regulowaniu choćby domowych zobowiązań płatniczych, typu gaz, światło czy czynsz, jest droższe od podobnych usług, które oferują nam instytucje finansowe.
Edukacji ekonomicznej Polaków poświęcona była konferencja zorganizowana przez Narodowy Bank Polski 29 października. O edukacji ekonomicznej Polaków wypowiadali się przedstawiciele nauki, szkolnictwa, polityki, Kościoła i mediów. Wszyscy zgodnie podkreślali wagę instrumentów finansowych w prawidłowym gospodarowaniu budżetem rodzinnym, finansami organizacji publicznych i niepublicznych. Dzielono się doświadczeniami z już wprowadzanych systemów kształcenia ekonomicznego w różnych grupach wiekowych: szkół gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych i wyższych, a także kształcenia w zakresie studiów podyplomowych. Podkreślano rolę edukacji ekonomicznej opiniotwórczych grup społecznych: nauczycieli, dziennikarzy, liderów związkowych i osób zaufania publicznego (np. szkolenia dla księży i osób zarządzających parafiami). Wiele z tych programów finansował lub współfinansował Narodowy Bank Polski, który strategię edukacji ekonomicznej wskazuje jako jeden z celów i misję NBP.
- Nakłady na edukację to nie wydatki, lecz inwestycje - mówił w czasie konferencji prezes NBP Sławomir Skrzypek, przytaczając środki, jakie bank przeznacza na cele edukacyjne. I tak w latach 2005-2007 wynosiły one od 10 do 12 mln zł, w roku 2010 wzrosną do 34 mln zł. Bank centralny jest dziś głównym promotorem i donatorem edukacji ekonomicznej. Józef Ruszar, dyrektor Departamentu Edukacji i Wydawnictw, przytoczył statystyki działań edukacyjnych NBP, z których wynika, że objętych nimi zostało około miliona uczniów szkół ponadgimnazjalnych i pół miliona gimnazjalistów. Bank oferuje szkolenia, finansuje dodatki edukacyjne do gazet i studia podyplomowe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

ONZ chce, żeby nastolatki mogły wykonywać aborcję bez zgody rodziców?

2026-10-06 11:05

[ TEMATY ]

aborcja

ONZ

nastolatki

bez zgody rodziców

Adobe Stock

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) zaleca państwom dekryminalizację aborcji wśród nastolatek i zniesienie wymogu zgody rodziców na świadczenia z zakresu tzw. zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Raport „Przyspieszenie postępu w zapobieganiu ciążom wśród nastolatek” krytykuje edukację opartą na wstrzemięźliwości, określając ją jako potencjalnie „nieścisłą lub stronniczą” - zwraca uwagę Instytut Ordo Iuris.

Dokument przygotowany na zlecenie Rady Praw Człowieka ONZ wskazuje na skalę problemu: w 2025 r. na całym świecie dziewczęta w wieku 10-19 lat urodziły około 12,3 mln dzieci, a w krajach o niskich i średnich dochodach zachodzi w ciążę około 21 mln nastolatek rocznie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję