Niedawno byłem na Białorusi. Spędziłem tam kilka dni. Chciałbym z tej podróży przytoczyć fragment jednej z zasłyszanych historii. Wpisuje się ona bowiem w klimat uroczystości Wszystkich Świętych, naszej modlitwy za zmarłych i wiary w to, że są już oni w niebiańskim domu Ojca.
Tytułowa Baba Agata, bo tak nazywano kobietę mieszkającą w miejscowości o wdzięcznej nazwie Mikołajewa, już nie żyje. Zasłynęła ona m.in. z tego, że praktycznie dzięki niej przetrwała tam wiara katolicka. Przez wiele dziesięcioleci bowiem nie było księdza na tamtych terenach. Nie mógł tam być z przyczyn ideologicznych. W jego zastępstwie niejako właśnie Baba Agata była animatorką życia religijnego. Jej apostołowanie przejawiało się przede wszystkim w tym, że rodzącym się dzieciom udzielała sakramentu chrztu św. W ten sposób włączała je w kościelną wspólnotę. Ponadto służyła innym na różnych płaszczyznach codziennej egzystencji. W pamięci zaś swoich rodaków zapisała się jako bardzo dobry, życzliwy innym człowiek, którego dziś traktuje się po prostu jak świętego.
Również w naszym otoczeniu żyli i żyją ludzie tacy jak Baba Agata. Spotykamy się z nimi na co dzień. Bywa pewnie czasem i tak, że po trosze zazdrościmy im promieniującej z nich świętości. Oni natomiast wcale się z nią nie obnoszą. Są to ludzie zwyczajni, prości i pokorni. Jak to dobrze, że są wśród nas. Jeśli zaś już umarli, właśnie w tych dniach przy ich grobach spędzamy najwięcej czasu. Ze łzami w oczach wspominamy ich sylwetki. Nie są to jednak łzy smutku. Można powiedzieć, że są to łzy dziękczynienia Bogu za to, że pozwolił nam ich spotkać i poznać.
Jestem niemalże pewien, że każdy z nas ma taką swoją świętą Babę Agatę. Dla jednych będzie to ktoś z rodziny (być może któryś z rodziców bądź dziadków), dla innych jakiś przyjaciel, nauczyciel, a może nawet i rówieśnik. Święci bowiem na pewno są wśród nas. A jeśli nawet jeszcze kogoś takiego nie zauważyliśmy, udajmy się na najbliższy cmentarz. Tam ich na pewno znajdziemy.
Został nim o. dr Marcin Ciechanowski. Zastąpił na tym stanowisku o. Michała Bortnika, który obejmuje funkcję prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Ojciec Ciechanowski paulinem jest od 30 lat. Jest teologiem, rekolekcjonistą, medioznawcą, kompozytorem. Znany jest z pogody ducha i poczucia humoru. Urodził się 12 lipca 1975 r. w Bydgoszczy. Pierwszą profesję zakonną złożył 8 września 1996 r. w Leśniowie. Święcenia prezbiteratu przyjął 8 czerwca 2002 r. na Jasnej Górze. Jest magistrem teologii z zakresu teologii duchowości. W Zakonie Paulinów pełnił różne funkcje: duszpasterza akademickiego, duszpasterza dzieci, opiekuna zespołów młodzieżowych i scholi dziecięcej, prezbitera wspólnot neokatechumenalnych, rekolekcjonisty, przewodnika pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. W latach 2020-26 był podprzeorem Jasnej Góry.
Pieśń o Słudze pochodzi z części Izajasza skierowanej do wygnańców. Naród żyje daleko od swojej ziemi, lecz Bóg nie przestaje prowadzić historii. Sługa przemawia do wysp i ludów odległych. Jego misja nie zamyka się w jednym miejscu. Powiada, że został wezwany już w łonie matki. To język znany z powołania Jeremiasza. Misja zaczyna się w wyborze Boga, nie w planie człowieka. Usta jak miecz ostry mówią o słowie, które rozcina złudzenie i odsłania prawdę. Strzała ukryta w kołczanie przypomina o czasie przygotowania, który bywa ukryty przed oczami ludzi. Werset trzeci nazywa Sługę „Izraelem”, zaraz jednak jego zadaniem staje się zebranie Izraela. W ten sposób osoba reprezentuje lud i niesie w sobie jego powołanie. Pojawia się też chwila zniechęcenia. Sługa mówi o trudzie, który wydawał się daremny. Bóg odpowiada poszerzeniem misji. Nie chodzi już tylko o odnowę Jakuba. Chodzi o światłość dla narodów i o zbawienie aż po krańce ziemi. Kościół widzi pełnię tej pieśni w Chrystusie. Uroczystość narodzenia Jana Chrzciciela pozwala usłyszeć ją także w odniesieniu do Poprzednika. Jan nie jest światłością sam z siebie. Zostaje posłany, by przygotować drogę dla Światłości prawdziwej.
„Nie można dowolnie dzielić uprawnień kapłańskich i zlecać ich podmiotom zewnętrznym w oparciu o kryteria funkcjonalne” - stwierdza w swoim komentarzu opublikowanym na portalu kath.net kard. Gerhard Müller.
Emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary nawiązuje do opublikowanego wczoraj komunikatu Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przypominającego, że homilia jest integralną częścią Liturgii Słowa, a głoszenie jej jest wypełnianiem posługi nauczania (łac. munus docendi), powierzonej kapłanom i diakonom na mocy święceń. Dlatego też nie można zastąpić jej kazaniem, głoszonym przez osobę świecką.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.