Reklama

Czekają na naszą pomoc

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Daniel

Chłopiec ma 15 lat, cierpi na dziecięce porażenie mózgowe i epilepsję. W liście do redakcji jego mama pisze: „Od czasu rozpoznania choroby mojego synka zajmuję się jego rehabilitacją. Ze względu na padaczkę, nadpobudliwość i agresję konieczne jest nauczanie w domu. Niezbędna jest również pomoc specjalistów. Sytuacja nie pozwala mi na podjęcie pracy zarobkowej. Oprócz chorego synka Daniela, mam jeszcze troje dzieci. Mój mąż jest jedynym żywicielem rodziny. Proszę o wsparcie finansowe na pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym”. Chłopcu możemy pomóc, przekazując 1 proc. podatku za pośrednictwem Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa. Wystarczy w rocznym zeznaniu podatkowym wpisać nazwę Fundacji i cel wpłaty: „Leczenie i rehabilitacja Daniela Dziemdziora” oraz numer KRS 0000037904.

Piotr

Mama chłopca pisze w liście do redakcji: „Piotruś urodził się z porażeniem mózgowym, krwiakiem na lewej nerce i silnym obrzękiem mózgu. Jego porażenie objawia się niedowładem czterokończynowym. W kwietniu ub.r. Piotr miał wszczepioną pompę baklofenową, dzięki której napięcie mięśniowe znacznie się zmniejszyło. Po takiej operacji konieczna jest systematyczna rehabilitacja. Piotruś jest zakwalifikowany na turnus specjalistyczny do ośrodka w Małym Gacnie. Koszt turnusu dla dziecka wraz z opiekunem wynosi 3,5 tys. zł. Ponieważ nasza czteroosobowa rodzina utrzymuje się z jednej pensji, prosimy o pomoc”. Chłopcu możemy pomóc, przekazując 1 proc. podatku za pośrednictwem Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa. Wystarczy w rocznym zeznaniu podatkowym wpisać nazwę Fundacji i cel wpłaty: „Leczenie i rehabilitacja Piotra Fandrejewskiego” oraz numer KRS 0000037904.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., ks. Stanisław zmarł w szpitalu

2026-09-24 13:12

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Diecezja Przemyska

Atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., która miała być sprawowana w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa przy Ośrodku Formacji i Kultury Chrześcijańskiej. Ośrodek znajduje się na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu - precyzuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB, przełożona jarosławskiej wspólnoty benedyktynek. Jeden z zaatakowanych duchownych - ks. Stanisław - zmarł w szpitalu.

- Wszystko wydarzyło się przed Mszą św., która miała być sprawowana w działającym przy ośrodku kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa - relacjonuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB. Na teren kościoła miał wtargnąć napastnik z 80 cm nożem. - Rozpoczął bójkę z jednym z kapłanów, którego ugodził - opowiada s. Dendor. - Zaatakowane zostały też kolejne osoby, w tym, ks. Stanisław, który zmarł w szpitalu. Jeden z kapłanów, ks. Marek, wyszedł z konfesjonału, próbując zaradzić sytuacji. Został również zaatakowany i przebywa w szpitalu stanie ciężkim.
CZYTAJ DALEJ

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim opactwie. Zmarły to kapłan

2026-09-24 12:15

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

W czwartek przed południem na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła. Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Inne źródła podają, że poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie.

„Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej obywatel Ukrainy zaatakował nożem mężczyznę» – podała na podkarpacka policja.
CZYTAJ DALEJ

Od mikołajkowego prezentu po symbol Chrystusa. Dlaczego orzech był tak ważny w dawnych świętach?

2026-09-26 14:11

Materiał sponsora

Na przedwojennych Żuławach dzieci wieczorem wystawiały przed dom wyczyszczone buty, a rano znajdowały w nich jabłka, pierniki oraz inne drobne podarki. Sam zwyczaj zostawiania prezentów nocą ma w Europie wyjątkową, kilkusetletnią historię. W dawnych opisach wyjątkowo często powtarzał się jeden podarek...

Orzechy dobrze się przechowywały, były dostępne zimą i nadawały się na niewielki, ale wartościowy podarunek. Po jesiennych zbiorach można było trzymać je przez wiele tygodni, a kilka sztuk bez problemu zmieściło się w małym dziecięcym bucie razem z jabłkiem czy piernikiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję