Reklama

Powtórne urodziny

Niedziela Ogólnopolska 13/2009, str. 22

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pracuję jako nauczycielka w liceum. Uczestniczyłam w zebraniu grona pedagogicznego, kiedy zadzwoniła do mnie moja mama z wiadomością, że mój synek, z którym poszła na basen, płacze, narzekając na ból oka. Natychmiast spotkaliśmy się na pogotowiu i diagnoza była zaskakująca: uraz neurologiczny, wylew wewnętrzny. Szpital przylegający do pogotowia nie był wyposażony w oddział neurologiczny, lekarze oczekiwali konsultacji z głównego szpitala w Mediolanie. Kazano nam opuścić pokój dziecka. Byliśmy zdesperowani. Poczucie bezradności wobec osoby, którą kochasz, jest czymś strasznym. Chciałbyś oddać za nią życie, a tak naprawdę nic nie możesz zrobić.
Po dwóch godzinach otrzymaliśmy zgodę z Mediolanu na przewóz syna do szpitala specjalistycznego. Nie pozwolono mi zabrać się wraz z nim helikopterem, wsiedliśmy więc w samochód. Nie zapomnę nigdy tej podróży. Pędziliśmy 170 km na godzinę, wbijając raz po raz wzrok w niebo, szukając helikoptera z naszym synem. Kiedy dotarliśmy do szpitala, operacja Giacomo już trwała. Siedząc w poczekalni, nie wiem dlaczego, przed oczami wyobraziłam sobie pierwszą stronę specjalnego wydania „L’Osservatore Romano”, oprawioną i powieszoną w naszym pokoju, z wiadomością o śmierci Jana Pawła II i z napisem: „Nie lękajcie się”, i właśnie to zdanie towarzyszyło mi podczas długich godzin oczekiwania na zakończenie operacji. Dzień później dziwnym zbiegiem okoliczności otrzymaliśmy od przyjaciół SMS-a o treści: „Dziś są urodziny Jana Pawła II, oddajcie swojego synka w Jego opiekę”.
O godz. 6 nareszcie chirurdzy wyszli z sali operacyjnej. Zabieg się udał. Wylew mógł uszkodzić naszemu synkowi ośrodek mowy, pamięci i ruchu. Teraz tylko czas mógł pokazać efekt operacji.
Przez sześć dni Giacomo pozostawał w śpiączce farmakologicznej, wybudzał się powoli. Długo nic nie mówił, ale rozpoznawał nasze twarze. Szpital, poczekalnia, jego pokój stały się naszym domem. To były ciężkie dni, nie wiem, skąd brałam siły, z dnia na dzień stałam się podporą dla innych, pocieszając i dodając nadziei całej mojej rodzinie. Któregoś dnia nareszcie mogłam przytulić swojego synka mimo kabli aparatury medycznej, do której był podłączony. Poczułam dokładnie to samo, gdy tuliłam go po raz pierwszy tuż po jego urodzeniu. Szczęściarz z niego, teraz będzie obchodził swoje urodziny dwa razy w roku: 12 grudnia i 18 maja. Cztery miesiące rekonwalescencji dłużyły się niemiłosiernie, ale „nie lękaliśmy się”! Giacomo był uparty, miał biedaczek całe nogi w siniakach, bo ćwiczył chodzenie i stanie bez kul i za każdym razem upadał. Dzisiaj już biega i mówi wystarczająco wyraźnie, i najważniejsze, że wszystko rozumie, za kilka tygodni pójdzie do szkoły. Lekarze twierdzą, że tylko 300 na 1000 osób wychodzi z takiego kryzysu. Przyjechaliśmy więc do Rzymu, do Jana Pawła II, by Mu podziękować i obiecać, że każdego roku „drugie urodziny” naszego synka obchodzić będziemy zawsze tu, w Rzymie!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: procesja maryjna po rzece Pad odwołana – za niski poziom wody

2026-08-14 16:36

[ TEMATY ]

rzeka

procesja maryjna

Pad

Joanna Popławska/Niedziela

Włoska diecezja Cremony odwołała tradycyjną procesję na rzece Pad w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Najdłuższa rzeka Włoch ma krytycznie niski poziom wody, odsłonięte są piaszczyste i żwirowe brzegi. Znana procesja łodzią nie jest zatem możliwa.

Przy wystarczającym poziomie wody uroczysta procesja odbywa się corocznie 15 sierpnia. Po Mszy św. w katedrze w Cremonie, figura Matki Bożej z Brancere jest niesiona do rzeki. Jest uważana za królową i patronkę Padu. Stamtąd podróżuje statkiem, w asyście licznych łodzi, do Brancere, towarzyszą jej modlitwy i błogosławieństwa. W miejscu docelowym wspomina się ludzi, którzy stracili życie w rzece lub w powodzi.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

[ TEMATY ]

nowenna

Wniebowzięcie NMP

Adobe Stock

6 sierpnia rozpoczynamy dziewięciodniową nowennę, która przygotuje nas do Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

„O Matko niech pieśń moja dziś ku Tobie płynie,
CZYTAJ DALEJ

Młodzi docierają na Jasną Górę . „Salezjańskie lwy”, Łowicz, ale i „seniorka” z Tomaszowa Mazowieckiego

2026-08-14 17:56

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymki

polskie pielgrzymki

Agata Kowalska

Dziś szczególnie widać młodzież, która przybywa na spotkanie z Mamą; dotarły: Łowicka Piesza Pielgrzymka Młodzieżowa i Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna. Między nimi „pielgrzymka seniorka”, bo 210. Tomaszowska Piesza Pielgrzymka, ale także w niej wielu młodych.

Na Błoniach pątników powitał bp Wojciech Osial, administrator diec. łowickiej. W rozmowie z @JasnaGóraNews, odnosząc się do hasła pielgrzymki „Oto ja, poślij mnie”, przypomniał, że każdy człowiek ochrzczony jest posłany, by dawać świadectwo wiary, głosić Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję