Do rodziny indyków należą dwa gatunki dziko żyjących ptaków oraz wiele ras indyków hodowanych przez człowieka. Indyki są najcięższymi ptakami grzebiącymi, które wprawdzie mogą latać, ale niezbyt daleko. Ich ojczyzną jest Ameryka Północna i Środkowa, gdzie doroczny Dzień Dziękczynienia nie może obejść się bez indyka na stole. W następstwie polowań w wielu rejonach Ameryki indyki dzikie wyginęły.
Indyk jest dużym ptakiem, którego waga waha się od 4 do 10 kilogramów. Żywi się przede wszystkim ziarnem, bulwami, owocami, jagodami i niektórymi ziołami. Dietę roślinną uzupełnia różnymi owadami i ich larwami, ślimakami, nie gardzi też padliną. Indyki mają zwyczaj połykania niewielkich kamyków, by przyspieszyć proces trawienia. Dorosłe ptaki czasami łapią i zjadają jaszczurki.
W sezonie godowym samce toczą walki. Tokujący samiec prezentuje wówczas swe wspaniałe pióra i głośno nimi szeleści. Wyrostek nad dziobem i korale nabrzmiewają, powiększając znacząco swoje rozmiary i przybierając intensywne barwy. Zwycięzca walki rozpościera ogon na sposób pawia, biega, kręci się i gulgocze, dopóki nie ulegnie mu jego wybranka.
Indyczka składa 8-15 jaj w gnieździe, które buduje na ziemi. Jaja wysiaduje przez 28 dni. Młode, obserwując matkę, uczą się same zdobywać pożywienie. Jedno pisklę może zjeść w ciągu dnia do 4 tys. owadów.
Na piersi indyka znajduje się specjalny wyrostek, w którym wczesną wiosną gromadzą się zapasy tłuszczu. Samce korzystają z tej rezerwy w czasie toków, gdy prawie nic nie jedzą i pod koniec okresu godowego są bardzo wyczerpane.
Pierwsze okazy indyka zostały sprowadzone do Europy w 1497 r. przez Anglika J. Cabota. Były to pojedyncze sztuki.
Dopiero w 1530 r. hiszpańscy konkwistadorzy przywieźli więcej tych ptaków, dając początek hodowli na terenie Europy, która też zasmakowała w smacznym mięsie tych dostojnych ptaków spotykanych dziś zarówno na dużych fermach, jak i w małych gospodarstwach domowych.
Do katedry Cudowny Obraz wnieśli biskupi świdniccy wraz z ks. kan. Marcinem Gęsikowskim, proboszczem.
Inauguracja Peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej poruszyła diecezję. W środowe późne popołudnie na świdnickim rynku tłumy oczekiwały przybycia Królowej Polski.
Modlitewne czuwanie rozpoczęło się chwilę przed godziną 19:00. W centrum diecezji licznie zgromadzili się wierni: przedstawiciele parafii i pocztów sztandarowych, Bractwo Świętego Józefa i Bractwo Krzyża Świętego, Zakon Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej oraz Zakon Rycerski Grobu Świętego w Jerozolimie czy osoby życia konsekrowanego. Towarzyszyli im kapłani, proboszczowie, księża kanonicy oraz biskupi.
Adres listu wymienia obok Pawła Sostenesa - być może owego przełożonego synagogi, którego pobito przed trybunałem Galliona w Koryncie (Dz 18,17); jeśli to on, dawny reprezentant oskarżycieli pisze teraz jako „brat” i współnadawca. Sam Korynt tłumaczy wiele z dalszych rozdziałów: zburzony przez Rzymian, odbudowany jako kolonia z woli Cezara w 44 roku przed Chr., stał się stolicą prowincji Achai i miastem dwóch portów - Lechajon od zachodu i Kenchry od wschodu - węzłem handlu, migracji, kultów i ambicji ludzi, którzy dorobili się szybko i chcieli znaczyć. Do wspólnoty z takiego miasta Paweł pisze: „Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, uświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym” - świętość jest tu najpierw darem powołania, a dopiero potem zadaniem. Adres rozszerza się na „wszystkich, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”: formuła „wzywać imienia Pana”, którą Joel odnosił do JHWH (Jl 3,5), zostaje przeniesiona na Jezusa - to jeden z najstarszych śladów kultu Chrystusa jako Pana i zarazem definicja chrześcijan w ogóle. Dziękczynienie jest kurtuazyjne i zarazem przenikliwe: Paweł dziękuje za ubogacenie „we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” - logos i gnōsis to dokładnie te dary, które w Koryncie wybujały w powód podziałów i pychy; Apostoł najpierw za nie błogosławi, zanim zacznie je porządkować. Wspólnota „oczekuje objawienia się Pana” - życie chrześcijańskie ma horyzont adwentowy. A wszystko spina zdanie-kotwica: „wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa (koinōnia) z Synem swoim”. Nadzieja Kościoła nie opiera się na jakości jego członków, lecz na wierności Tego, który powołał.
- Będzie nam brakowało twojego uśmiechu, pogody ducha, twojej wiary i twojego Bożego optymizmu. Będzie nam brakowało twojej dobroci i przykładu pięknego, oddanego, zakonnego życia - powiedział ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz Archikatedry Warszawskiej, w czasie Mszy św. żałobnej za duszę śp. br. Mariana Markiewicza CFCI.
Koncelebrowanej Eucharystii w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie przewodniczył abp Adrian Galbas SAC, a koncelebrowali również bp Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy Diecezji Łomżyńskiej, i liczne grono kapłanów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.