Polityka władz chińskich, które zmuszały i zmuszają rodziny do posiadania tylko jednego dziecka, jest największym w historii świata projektem inżynierii społecznej. Już dziś przynosi ona fatalne skutki, a będzie jeszcze gorzej. Chinom grozi niespotykany w dziejach świata kryzys społeczny - takie wnioski wynikają z filmu, który wyemitowała HBO, a wcześniej omówił serwis „WorldNetDaily”.
Większość materiału zawartego w filmie nakręcono ukrytą kamerą, a realizatorzy szukali informacji w Chinach, podając się za turystów. Jakie są więc skutki brutalnej chińskiej polityki? Zabijanie dzieci nienarodzonych liczy się w milionach. Częściej ofiarami barbarzyńskiej praktyki są dziewczynki, bo rodzice, jeśli mogą mieć tylko jedno dziecko, wolą chłopca. Kwitnie zatem czarny rynek handlu dziećmi. Znane są również przypadki kradzieży maluchów. W związku z selektywną aborcją, jak nazywa się proceder zabijania nienarodzonych dziewczynek, zaczyna brakować dziewcząt. Młodzi Chińczycy kupują więc sobie żony np. w Birmie. W zależności od wieku i atrakcyjności fizycznej, kosztują one od 600 do 2400 dolarów.
Wkrótce problem demograficzny się pogłębi. Społeczeństwo chińskie się starzeje. O ile dziewięć lat temu na jednego emeryta przypadało 10 osób w sile wieku, o tyle w 2020 r. te proporcje zmienią się w jeden do sześciu. To nie koniec złych wieści. W 2050 r. na jednego emeryta będą przypadały tylko trzy osoby pracujące. Grozi to wielkim kryzysem ekonomicznym i społecznym w najbardziej ludnym państwie świata.
Pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna to inicjatywa z okazji 6 lat powstałego 12 września 2020 r. projektu „Z pasji do liturgii”. Ma ona służyć do formacji liturgicznej w Internecie. Tworzą ją osoby z różnej części Polski i zza granicy. "Przez szeroką ofertę naszej aplikacji pragniemy przedstawić każdemu misterium liturgii, tak aby jeszcze świadomiej, pełnej i czynniej w niej uczestniczyć" - wyjaśnia Dawid Makowski, koordynator projektu.
Podziel się cytatem
- wyjaśnia w rozmowie z KAI Dawid Makowski, koordynator projektu i student liturgiki Papieskiego Instytutu Liturgicznego Świętego Anzelma w Rzymie, pochodzący z Zielonej Góry.
– Aresztujemy księdza dlatego, że „Niedziela” jest wszędzie – miał usłyszeć od funkcjonariusza bezpieki ks. Antoni Marchewka, trzeci redaktor naczelny tygodnika. Sto lat historii „Niedzieli” to nie tylko jubileusz, ale także wojna, więzienie, cenzura i walka o możliwość mówienia własnym głosem. O tym, jak zachować ten charakter w XXI wieku, mówił w Radiu Jasna Góra ks. Jarosław Grabowski, obecny redaktor naczelny pisma.
– Historia „Niedzieli” to historia dziejów Polski – podkreślał. W czasie wojny wydawanie tygodnika przerwał niemiecki okupant. Po wojnie pismo wróciło, ale szybko znalazło się pod presją komunistycznej cenzury. Ksiądz Antoni Marchewka został aresztowany, a w więzieniu przy Rakowieckiej dzielił celę z Władysławem Bartoszewskim. W 1953 r. ukazał się ostatni numer przed wieloletnią przerwą. Jednym z powodów konfliktu z władzami była odmowa opublikowania telegramu po śmierci Józefa Stalina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.