Reklama

Świadkowie Pana

Każdy Światowy Dzień Młodzieży ma za zadanie nieść nadzieję: młodzieży, Kościołowi i światu. Takie oczekiwania towarzyszą też spotkaniu młodych z Ojcem Świętym w dalekiej Australii. Młodzież, która zjawiła się w Sydney, nie zawiodła się. Umocniona Duchem radości, stanie się zaczynem, który ma poruszać lokalne Kościoły, oraz społeczeństwa, oczekujące od niej świadectwa

Niedziela Ogólnopolska 30/2008, str. 4-5

Ks. Cezary Chwilczyński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Benedykt XVI to podstawowe zadanie, które stoi przed uczestnikami ŚDM, przypomniał niemal w pierwszym zdaniu swego pierwszego oficjalnego przemówienia na australijskiej ziemi: „Uczestnicy ŚDM wracają do domów pełni nadziei i z odnowionym postanowieniem przyczyniania się do budowania lepszego świata” - mówił Papież. Zadanie niełatwe, gdy tylko wziąć pod uwagę globalne problemy, które straszyły ludzi choćby w czasie trwania ŚDM: wojnę i polityczne napięcie na Bliskim Wschodzie, coraz bardziej zaglądający w oczy głód w Afryce, panoszący się w krajach bogatej Północy praktyczny materializm czy wreszcie wiszącą nad wszystkimi bez wyjątku groźbę katastrofy ekologicznej. Może to Boży znak, że w liturgii XVI niedzieli zwykłej, kiedy zakończy się Światowy Dzień Młodzieży w Australii, usłyszymy Jezusową przypowieść o ziarnku gorczycy, które jest najmniejszym z ziaren, a jednak zawiera w sobie największą potencję życia. Bóg da, że będzie tak samo z „Papa Boys” - jak mówi się czasem o uczestnikach ŚDM.

Prowokatorzy

Reklama

Są tacy, którym taka perspektywa nie jest w smak. Od pewnego czasu grupy homoseksualne planowały prowokacje wobec uczestników ŚDM, dlatego australijskie władze stanowe wprowadziły przepis, który miał ochronić młodych przed atakami i zagwarantować poszanowanie dla ich przekonań oraz swobodę ich manifestacji. Australijski Sąd Federalny uznał jednak, że przepisy przyjęte przez władze stanu Nowa Południowa Walia specjalnie na czas Światowego Dnia Młodzieży naruszają konstytucyjne prawo wolności słowa. Odpowiedzią na agresywne plany przeciwników Papieża i Kościoła katolickiego było zachowanie katolickiej młodzieży. „Już piąty dzień z rzędu policja nie notowała żadnych kłopotów z rozentuzjazmowanym tłumem młodzieży” - pisał ze zdziwieniem australijski „The Australian”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kto jest bez winy …

Przed rozpoczęciem ŚDM w Sydney część liberalnych mediów próbowała wywołać wrażenie, że dominującym tematem pielgrzymki Ojca Świętego będą przypadki pedofilii w australijskim Kościele. Benedykt XVI nie dał sobie narzucić zaplanowanego poza Watykanem scenariusza, nie chcąc grać roli, którą przygotowali niechętni mu reżyserzy. Nie unikał tematu, występki potępił jasno i zdecydowanie - nie pierwszy zresztą raz, żeby przypomnieć pielgrzymkę do USA - ale na głównym planie znalazło się przesłanie do młodych. Zresztą w pierwszym przemówieniu podczas ŚDM Benedykt XVI nawiązał pośrednio do zła, które zraniło Kościół, wchodząc do niego ze świata: „…w naszym życiu prywatnym, w naszych wspólnotach spotykamy się z wrogością, niebezpieczeństwem, trucizną, która może wyżreć to, co dobre, zmienić nas i zakłócić cel, dla którego zostaliśmy stworzeni. Przykłady można mnożyć, jak sami zapewne wiecie. Te najbardziej dominujące to alkohol, narkotyki, eskalacja przemocy, deprawacja seksualna - często przedstawiane w telewizji i w internecie w formie rozrywki. Pytam siebie, czy ktokolwiek stojący twarzą w twarz z ludźmi, którzy w istocie cierpią z powodu przemocy i wykorzystania seksualnego, mógłby «wyjaśnić», że te tragedie, przedstawione w formie wirtualnej, są uważane jedynie za «rozrywkę»?”.

Święto wiary i młodości

Reklama

W australijskim spotkaniu młodych udział wzięło 225 tys. osób. Kraj kangura i misia koali był po raz pierwszy świadkiem tak wielkiego wydarzenia religijnego. Radość młodych udzielała się Australijczykom, co szybko zauważyła prasa. Chodzili po ulicach Sydney ze śpiewem na ustach, wymachując narodowymi flagami.
Wśród uczestników ŚDM najliczniejszą grupę stanowili Australijczycy. Było ich 100 tys. Na Antypodach zjawiło się również sporo Amerykanów - 37 tys., połowę mniej Włochów, 10 tys. Niemców. W daleką drogę wybrało się też 2 tys. polskiej młodzieży. Reprezentacja skromna, ale zauważalna. Gdy weźmie się pod uwagę odległość i związany z nią koszt wyjazdu - przekraczał 7 tys. zł - to należy się cieszyć z tej liczby. Jeszcze kilkanaście lat temu, w 1995 r., do trochę bliższej przecież Manili wybrało się tylko kilkudziesięciu młodych Polaków.
Australijscy organizatorzy przygotowali dla młodzieży 235 punktów katechetycznych i 18 centrów modlitewnych. W piątek 18 lipca ulicami Sydney przeszła monumentalna Droga Krzyżowa. ŚDM towarzyszył Festiwal Młodych, wypełniony wydarzeniami kulturalnymi. Każdy, kto chciał, otrzymywał od Papieża SMS-y. Najważniejsze były jednak bezpośrednie spotkania z Ojcem Świętym.
Pierwsze odbyło się 17 lipca, dwa dni po oficjalnym rozpoczęciu ŚDM. Papież przybył do Australii już 13 lipca. Po 21-godzinnej - męczącej, jak przyznał - podróży odpoczywał i pracował w ośrodku rekolekcyjnym. Pogłoski o złym stanie zdrowia Benedykta XVI zdecydowanie zdementowały jego służby prasowe oraz on sam, pokazując się w dobrej formie na nabrzeżu Barangaroo.

Chrystus, Kościół i świat

W przemówieniu do młodych Ojciec Święty mówił o Chrystusie i Kościele, nawiązał też do bardzo aktualnego w Australii tematu ekologii oraz do relacji wolności do prawdy.
Mówiąc o Chrystusie i Kościele, tłumaczył młodym, by pozwolili Chrystusowi objąć się Jego miłością i uznali Kościół za swój dom. „Nikt nie powinien pozostać na zewnątrz, jako że od dnia Zesłania Ducha Świętego Kościół stał się jeden i powszechny” - wyjaśniał Papież. Zdaniem Ojca Świętego, to Chrystus jest lekarstwem na wszystkie niepokoje, uzasadnione pretensje i poczucie wyobcowania, jakich doświadczają wierzący, szczególnie młodzi. „Jezus jest z wami! Poczujcie Jego uleczającą moc, Jego poświęcenie i troskę!” - wołał Benedykt XVI.
Ekologia jest w Australii nie tyle modą, co koniecznością. Kontynent doświadcza w stopniu bardzo dotkliwym skutków degradacji środowiska naturalnego. W nauczaniu i działaniu Kościoła w Australii ten temat jest stale obecny. Benedykt XVI, który już wielokrotnie mówił o teologii stworzenia, nie ominął też tego tematu podczas swojej pielgrzymki. Nie tylko w słowach, ale i wymownych gestach. Podczas pobytu w Australii Papież miał niezwykłe spotkanie z żyjącymi na kontynencie zwierzętami. Pokazano mu kangura, misia koalę, krokodyla i węża. W ośrodku rekolekcyjnym, gdzie przebywał przez kilka dni, towarzyszyła mu kotka, bo nie jest tajemnicą, że Benedykt XVI lubi zwierzęta. Gesty proste, zwyczajne, drobne, ale będące dopełnieniem słów: „Prawdopodobnie niechętnie odkrywamy blizny, które zaznaczają powierzchnię tej ziemi - erozja, wycinka lasów, marnotrawienie światowych minerałów i zasobów oceanów tylko po to, aby napędzać niezaspokojoną konsumpcję. Niektórzy z was pochodzą z krajów położonych na wyspach, których istnienie jest zagrożone rosnącym poziomem mórz, inni z krajów cierpiących z powodu niszczycielskich susz”.
Ojciec Święty skrytykował oddzielanie wolności i prawdy i przestrzegał młodego człowieka: „Nie daj się oszukać tym, którzy postrzegają cię jako kolejnego konsumenta na targowisku nieróżniących się między sobą możliwości, gdzie sam wybór staje się dobrem, nowinka uzurpuje sobie miano piękna, a subiektywne doświadczenie wypiera prawdę. Chrystus daje więcej! Tylko On, który jest Prawdą, może być też Drogą i Życiem. Stąd też «droga», którą Apostołowie zanieśli na krańce świata, jest życiem w Chrystusie. To jest życie Kościoła. A wstępem do tego życia, na drogę chrześcijańską, jest chrzest”.

Nadzieja dla Australii

Dziewięciodniowa pielgrzymka trwała najdłużej z tych, jakie odbył Benedykt XVI. Wielkie nadzieje wiązał z nią Kościół w Australii. Liczył, że da nowy impuls i napełni katolików nowym dynamizmem. A jest on potrzebny. Australijskiego społeczeństwa nie oszczędzają znane w zachodnim świecie tendencje sekularyzacyjne. Biskupi wyrażali nadzieję, że dzięki wizycie Ojca Świętego i świadectwu katolickiej młodzieży z całego świata Australijczycy przypomną sobie o wartościach duchowych. Nadzieję na „duchową odnowę” Australii wyraził też Benedykt XVI w swym pierwszym publicznym przemówieniu. Wspomniał także o Aborygenach, rdzennych mieszkańcach tych ziem, którzy przez długi czas doświadczali niesprawiedliwości ze strony europejskich przybyszów. Właśnie Aborygeni powitali Benedykta XVI przed wejściem na statek, którym Papież udał się na pierwsze spotkanie z młodzieżą. Ceremonia nosiła nazwę „Powitanie w Kraju”. Jak wyjaśnił o. Federico Lombardi, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, pokazywała ona, że Ojciec Święty „przybywa nie jako najeźdźca, lecz jako gość; nie jako kolonialny rządca, lecz jako duchowy ojciec”.

(Numer został podpisany do druku przed zakończeniem ŚDM)

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto z Maryją rozważa, ten z Maryją przyzwala

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
CZYTAJ DALEJ

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Co najmniej siedem osób rannych

2026-10-07 12:08

[ TEMATY ]

atak nożownika

Adobe Stock

W Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce doszło w środę do ataku nożownika. Osiem osób zostało rannych. 19-letni napastnik został zatrzymany. To uczeń tej szkoły.

Jakub Z., który zaatakował kolegów i nauczycieli ZSZ nr 4 niebezpiecznym narzędziem, ranił osiem osób: dwóch nauczycieli, czterech uczniów i dwie osoby postronne. 19-latek dokonał samookaleczenia. Został zatrzymany - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz. 
CZYTAJ DALEJ

Wrocławska szkoła włączyła się w światową akcję różańcową

2026-10-07 15:29

Vatican Media

Ponad milion dzieci na całym świecie zjednoczyło się na modlitwie różańcowej w intencji pokoju. W akcję „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” włączyła się również Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek im. św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Modlitwa była odpowiedzią na dramat konfliktów zbrojnych, szczególnie sytuacji w Libanie, ale także świadectwem wiary najmłodszych, którzy chcą mieć swój udział w budowaniu pokoju. O idei przedsięwzięcia opowiedział Mateusz Diduszko, przedstawiciel organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Akcja „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” jest akcją, która, jak nazwa wskazuje, gromadzi dzieci na modlitwie różańcowej, ale przede wszystkim na modlitwie o pokój. Dzisiaj modliliśmy się we wrocławskim biurze w Szkole Sióstr Salezjanek przy ul. Franciszkańskiej wraz z dziećmi i całą społecznością szkolną o pokój na świecie. Szczególnie pamiętamy o Libanie, ale modlimy się także o nawrócenie serc tych, którzy prowadzą wojny, abyśmy nie musieli się zabijać i prowadzić kolejnych konfliktów – mówił Mateusz Diduszko z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który wskazał też źródło inspiracji dla tej inicjatywy. – Akcja wzięła się z myśli św. Ojca Pio, który powiedział, że kiedy milion dzieci będzie modlić się na różańcu, świat się zmieni. Chcemy iść za tą myślą i ją urzeczywistniać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję